Jak wynika z analiz i wypowiedzi ekspertów cytowanych przez portal StockWatch.pl, temat podwyżek stóp procentowych przestaje być jedynie teoretyczny. Coraz więcej wskazuje na to, że majowe posiedzenie RPP może odbywać się w zupełnie innym klimacie niż jeszcze kilka tygodni temu.
Stopy procentowe w miejscu, ale napięcie rośnie
Na razie stopy procentowe pozostają bez zmian. Po marcowej obniżce stopa referencyjna wynosi 3,75 proc. i – jak podkreślają ekonomiści – był to jedyny ruch w dół w tym roku. Od tego czasu Rada Polityki Pieniężnej przyjęła strategię wyczekiwania.
Problem w tym, że sytuacja gospodarcza zaczyna się komplikować. Inflacja znów rośnie, a jej głównym motorem są ceny paliw, które wystrzeliły przez napięcia geopolityczne i drożejącą ropę.
W najbliższym czasie nie przewiduję możliwości obniżenia stóp procentowych – przyznał prezes Narodowy Bank Polski Adam Glapiński po ostatnim posiedzeniu.
Dla osób spłacających kredyty to sygnał ostrzegawczy: taniej już raczej nie będzie.
Kredyty znów pod presją? Eksperci nie mają złudzeń
Jeszcze niedawno rynek żył nadzieją na dalsze obniżki. Dziś scenariusz się odwraca. Coraz częściej mówi się nie o cięciach, ale o możliwych podwyżkach stóp procentowych. Jak wskazał w rozmowie z Bloombergiem członek Rady Polityki Pieniężnej - Maciej Zarzecki, najbardziej prawdopodobny jest obecnie scenariusz stabilizacji stóp, ale w przypadku niekorzystnych danych nie można wykluczyć ich podwyższenia. Jednocześnie dalsze obniżki stóp procentowych są dziś uznawane za najmniej realny wariant.
Podobnie widzą to analitycy.
Rada raczej powstrzyma się od obniżek i będzie próbowała przeczekać wzrost inflacji – powiedział cytowany przez stockwatch.pl Marcin Kiepas, analityk TickMill.
To oznacza jedno: kredyty mogą przestać tanieć, a w skrajnym scenariuszu… znów zdrożeć.
Inflacja znów straszy. Paliwa podbijają ceny
Marcowy odczyt inflacji na poziomie 3 proc. pokazał wyraźny zwrot. Szczególnie mocno zdrożały paliwa – i to właśnie one ciągną ceny w górę.
Za odbicie inflacji odpowiadają przede wszystkim ceny paliw – powiedział cytowany przez stockwatch.pl Andrzej Gwiżdż, analityk platformy Portu.
Choć rząd próbuje łagodzić sytuację programami osłonowymi, ekonomiści nie mają wątpliwości: jeśli presja inflacyjna się utrzyma, Rada Polityki Pieniężnej może zostać zmuszona do reakcji. A to niemal automatycznie przełoży się na wyższe raty kredytów.
Majówka może być przełomowa
Najbliższe posiedzenie RPP zaplanowano tuż po majówce. I choć oficjalnie dominuje scenariusz „czekamy i obserwujemy”, to coraz więcej sygnałów wskazuje, że w Radzie rośnie niepokój. Część członków już otwarcie dopuszcza możliwość podwyżek, jeśli inflacja nie wyhamuje. Rynek również bierze to pod uwagę – wyceny kontraktów sugerowały nawet wzrost stóp w kolejnych miesiącach. Dla kredytobiorców oznacza to jedno: niepewność wraca. A wraz z nią ryzyko, że raty kredytów znów zaczną rosnąć.
Na dziś scenariusz bazowy zakłada brak zmian. Ale coraz więcej zależy od tego, co wydarzy się z inflacją i sytuacją na świecie. Jeśli ceny dalej będą rosły, a presja płacowa się utrzyma, Rada Polityki Pieniężnej może nie mieć wyboru. Dla milionów Polaków spłacających kredyty oznaczałoby to powrót do znanego już problemu: wyższe raty i większe obciążenie domowego budżetu.
Polecany artykuł: