Spis treści
Klienci boją się wyższych odsetek
Rynek finansowy rządzi się swoimi prawami. Nie zawsze odbywa się to z korzyścią dla klientów. Z badania Raisin wynika, że ponad połowa Polaków nie odrzuca przekonania, że wyżej oprocentowana lokata jest bardziej ryzykowna.
Dokładnie 30 proc. respondentów uważa, że większe odsetki oznaczają większe ryzyko utraty pieniędzy. Kolejne 26,7 proc. badanych nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć, czy taka zależność istnieje.
Tylko 39,5 proc. uczestników badania nie zgadza się z takim stwierdzeniem.
To ważne, bo takie myślenie może kosztować oszczędzających konkretne pieniądze.
Jeżeli ktoś wybiera lokatę oprocentowaną na 2 proc. zamiast produktu dającego 5 proc., bo obawia się większego ryzyka, może po prostu rezygnować z dodatkowych odsetek.
Największe obawy mają 35–44-latkowie
Najbardziej nieufni wobec wysoko oprocentowanych lokat są osoby w wieku 35–44 lata.
Aż 41,2 proc. badanych z tej grupy uważa, że większe oprocentowanie oznacza większe ryzyko. Kolejne 20,6 proc. nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania.
Podobne przekonanie występuje wśród osób w wieku 25–34 lata. Tam 39,9 proc. badanych łączy wyższe odsetki z większym ryzykiem.
Po 45. roku życia odsetek osób myślących w ten sposób spada poniżej 24 proc.
Wyższe odsetki nie oznaczają większego ryzyka
Skąd w ogóle takie przekonanie? Zasada, że większy możliwy zysk oznacza większe ryzyko, rzeczywiście obowiązuje na wielu rynkach inwestycyjnych.
Problem w tym, że nie można automatycznie przenosić jej na lokaty bankowe objęte gwarancją depozytów.
– Oszczędzający tracą realne pieniądze, ponieważ błędnie przenoszą reguły z rynku giełdowego na gwarantowane depozyty bankowe – mówi Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce.
Jak tłumaczy, osoba wybierająca lokatę na 2 proc. zamiast 5 proc. ze względu na obawy o bezpieczeństwo niekoniecznie ogranicza w ten sposób ryzyko. Może po prostu zrezygnować z części możliwego zysku.
Nawet 100 tys. euro ochrony
Kluczowe znaczenie ma nie samo oprocentowanie lokaty, ale system gwarantowania depozytów.
W Polsce depozyty objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego są gwarantowane do równowartości 100 tys. euro na osobę w jednym banku. Limit obejmuje zarówno zgromadzone pieniądze, jak i należne odsetki.
Podobne zasady obowiązują w całej Unii Europejskiej.
Oznacza to, że sama różnica między lokatą oprocentowaną na 3 proc. a lokatą dającą 5 proc. nie oznacza automatycznie różnicy w poziomie ochrony pieniędzy.
Dlaczego bank daje 6 proc., a inny tylko 4 proc.?
Skoro wyższe oprocentowanie nie musi oznaczać większego ryzyka, to dlaczego banki oferują tak różne stawki?
Powodów jest kilka. Bank może potrzebować więcej depozytów od klientów, może walczyć o nowych klientów albo reagować na działania konkurencji. Znaczenie ma również sytuacja gospodarcza i warunki finansowania.
Dlatego bank oferujący oprocentowanie w wysokości 5 proc. może po prostu bardziej potrzebować pieniędzy klientów niż bank, który proponuje 3 proc.
Na rynku można obecnie znaleźć promocyjne lokaty oferujące ponad 6 proc. Bez dodatkowych warunków najlepsze oferty są natomiast w okolicach 4 proc.
Polacy patrzą przede wszystkim na procenty
Z badania wynika, że bezpieczeństwo depozytu wcale nie jest dla Polaków najważniejszym kryterium przy wyborze miejsca przechowywania oszczędności.
Gwarancje depozytów wskazało w badaniu zaledwie 13,5 proc. respondentów. Znacznie więcej osób, bo 30,4 proc., zwraca uwagę przede wszystkim na wysokość oprocentowania.
To pokazuje, że przy wyborze lokaty warto patrzeć nie tylko na wielki procent reklamowany przez bank. Trzeba sprawdzić przede wszystkim, czy depozyt jest objęty systemem gwarantowania i jakie dokładnie warunki trzeba spełnić, aby otrzymać reklamowane odsetki.