Spis treści
Klik i pieniądze na koncie
Jeszcze kilka lat temu trzeba było stać w długich kolejkach do urzędu. Dziś wystarczy kilka kliknięć. Polacy masowo korzystają z usługi Twój e-PIT i rozliczają się błyskawicznie.
Efekt? Rekordowe tempo! Setki tysięcy deklaracji już pierwszego dnia, a po miesiącu – miliony rozliczeń. Każdy chce jedno: jak najszybciej odzyskać swoje pieniądze.
I faktycznie – fiskus działa coraz szybciej. Niektórzy dostają przelew nawet w kilka dni.
Nawet kilka tysięcy złotych ze zwrotów
Średni zwrot to ponad 2 tys. zł, ale wielu dostaje znacznie więcej. Pani Anna odebrała aż 6 tys. zł i nie kryła radości: – To jak dodatkowa wypłata. Tyle że… długo się nimi nie nacieszyła. Bonus szybko został wydany, kobieta za swoje „ekstra” pieniądze opłaciła letnie kolonie i wyjazd na obóz wakacyjny dla córek.
Polacy chętnie się chwalą, co kupili za dodatkowe pieniądze. Na licznych grupach w mediach społecznościowych opisują swoje zdobycze.
Na co idą pieniądze? Lista jest długa
Nie chcemy trzymać zwrotów na koncie. Z badań i obserwacji rynku wynika jasno – te pieniądze idą głównie na:
wakacje i wyjazdy dla dzieci – kolonie, obozy
majówkę - wyjazd rodzinny na kilka dni
sprzęt sportowy dla dzieci - rolki, hulajnogi, buty do biegania
zakupy - kosmetyki lub ubrania dla całej rodziny
gadżety - wymiana telefonu na nowszy model
na rozrywkę - bilety do kina, teatru lub koncerty
na przyjemności - wyjście z rodziną do drogiej restauracji
codzienne wydatki – zakupy spożywcze, paliwo
remonty i wyposażenie domu – meble, AGD
spłatę rachunków i długów – prąd, czynsz, kredyty
oszczędności lub „poduszka finansowa” (rzadziej)
W praktyce to często „ratunek” dla domowego budżetu.
Drożyzna zjada zwroty
Eksperci nie mają złudzeń. To, że tak szybko wydajemy te pieniądze, nie jest przypadkiem. "Im szybciej je dostaniemy, tym lepiej, bo nie są oprocentowane" – tłumaczy ekonomista Marek Zuber.
Z kolei socjolog Marek Szopski zauważa, że zwroty coraz częściej ratują domowe finanse. "Drożyzna robi swoje – rachunki rosną, ceny w sklepach też. Dla wielu rodzin te „ekstra” pieniądze to po prostu konieczność, a nie luksus" - zaznacza.
Polecany artykuł: