Spis treści
Polacy odkrywają nowe wakacyjne hity
Przez lata wakacyjny wybór był prosty: Bałtyk, Mazury albo góry. Teraz coraz więcej osób szuka spokoju, natury i atrakcji z dala od tłumów. Jak wynika z analizy portalu Travelist.pl, zainteresowanie mniej znanymi kierunkami wzrosło o ponad jedną trzecią.
Eksperci zauważają, że nie są to już miejsca wybierane „awaryjnie”, gdy zabraknie noclegów nad morzem. Dla wielu osób to świadomy wybór.
– Coraz częściej turyści szukają bliskości natury, historycznych miejsc, term czy spokojniejszych tras rowerowych – wskazuje Eugeniusz Triasun z Travelist.pl.
Nałęczów. Wakacje na zwolnionych obrotach
To jedno z największych zaskoczeń ostatnich sezonów. Nałęczów przyciąga nie tylko kuracjuszy, ale także rodziny i osoby szukające odpoczynku od miejskiego zgiełku.
Spacer po Parku Zdrojowym, zwiedzanie Pałacu Małachowskich, muzea Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego oraz malownicze lessowe wąwozy sprawiają, że trudno się tu nudzić.
Nocleg dla pary można znaleźć już od około 310 zł za dobę.
Busko-Zdrój wraca do łask
Jeszcze niedawno kojarzony głównie z leczeniem i rehabilitacją. Dziś Busko-Zdrój przeżywa drugą młodość.
Turyści chwalą park zdrojowy, tężnie, deptak oraz nowoczesną strefę wypoczynkową z atrakcjami dla całych rodzin. W okolicy można też odpocząć nad wodą lub wybrać się na wycieczkę rowerową.
Białowieża. Tu królują żubry
Jeśli ktoś marzy o prawdziwym kontakcie z naturą, Białowieża pozostaje jednym z najciekawszych miejsc w Polsce.
Spacer po Puszczy Białowieskiej, obserwacja żubrów i rowerowe wycieczki po jednym z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Europy przyciągają coraz więcej turystów.
Właśnie Białowieża należy do miejsc, które notują jeden z największych wzrostów zainteresowania.
Zamek zamiast hotelu nad morzem
W dolnośląskim Kliczkowie można spędzić wakacje niczym w bajce. Tutejszy zamek otoczony jest ogromnym parkiem i Borami Dolnośląskimi.
Goście mogą zwiedzać zabytkowe wnętrza, jeździć konno, spacerować po lesie albo wybrać się na spływ kajakowy.
To propozycja dla tych, którzy chcą połączyć historię z aktywnym wypoczynkiem.
Jura zamiast Tatr
Kroczyce na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej stają się coraz popularniejszą alternatywą dla zatłoczonych górskich kurortów.
Wapienne skały, punkty widokowe, jaskinie i szlaki przyciągają miłośników pieszych wycieczek. Co ważne, jest to także jeden z najtańszych kierunków w zestawieniu.
Pobyt dla rodziny można znaleźć już od około 400 zł za dobę.
Termy lepsze niż kapryśna pogoda
Coraz większym zainteresowaniem cieszy się także Uniejów. Jednym z powodów są gorące źródła i termy działające niezależnie od pogody.
Gdy nad morzem wieje i pada, tutaj można korzystać z basenów termalnych, saun oraz stref wellness. Do tego dochodzi średniowieczny zamek i malownicze bulwary nad Wartą.
Warmia pokazuje swoje drugie oblicze
Lidzbark Warmiński udowadnia, że północ Polski to nie tylko Mazury. Turyści odwiedzają gotycki zamek biskupów warmińskich, korzystają z tras rowerowych Green Velo i relaksują się w Termach Warmińskich.
To propozycja dla tych, którzy chcą połączyć historię, aktywność i wypoczynek.
Polacy szukają spokoju
Eksperci nie mają wątpliwości. Wakacyjne trendy wyraźnie się zmieniają. Coraz więcej osób wybiera miejsca mniej zatłoczone, oferujące kontakt z naturą, historią i lokalnymi atrakcjami.
Zamiast walki o miejsce na plaży i korków na górskich szlakach, wielu turystów stawia dziś na żubry w Białowieży, termy w Uniejowie czy spacer po uzdrowiskowym Nałęczowie.
I wygląda na to, że ten trend dopiero się rozkręca.