Spis treści
Polacy masowo zmieniają banki
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Polacy znów rzucili się po kredyty mieszkaniowe. Statystyki rzeczywiście robią wrażenie. Według danych Biura Informacji Kredytowej w pierwszych pięciu miesiącach roku banki udzieliły około 130 tys. hipotek, czyli niemal o połowę więcej niż rok wcześniej.
Jest jednak pewien haczyk.
Coraz większa część tych kredytów nie służy zakupowi mieszkań. Polacy wykorzystują je do spłaty starych, drogich zobowiązań i przenoszenia się do konkurencyjnych banków.
– Coraz większa część nowych hipotek służy spłacie wcześniejszych kredytów – wskazuje Marek Wielgo z portalu RynekPierwotny.pl.
Rekord, jakiego jeszcze nie było
Jeszcze rok temu refinansowanie odpowiadało za około 14 proc. nowych kredytów mieszkaniowych. Dziś udział ten sięga już jednej trzeciej rynku.
W kwietniu i maju było jeszcze więcej – aż 35 proc. wszystkich nowych hipotek służyło spłacie wcześniejszych kredytów.
Eksperci podkreślają, że tak dużej popularności refinansowania polski rynek mieszkaniowy prawdopodobnie jeszcze nie widział.
Raty mogą spaść nawet o 800 zł
Powód całego zamieszania jest prosty. Po ostatnich obniżkach stóp procentowych nowe kredyty są znacznie tańsze niż te zaciągane dwa czy trzy lata temu.
Według danych NBP średnie oprocentowanie nowych hipotek wynosi obecnie niespełna 6 proc. Tymczasem osoby podpisujące umowy w latach 2023-2024 często godziły się na oprocentowanie sięgające 7-8 proc.
Przy dużych kredytach różnica robi ogromne wrażenie.
Przykład? Kredyt na 600 tys. zł zaciągnięty na 30 lat przy oprocentowaniu 8 proc. Po refinansowaniu i obniżeniu oprocentowania do 6 proc. rata może być niższa nawet o około 800 zł miesięcznie.
To prawie 10 tys. zł oszczędności w ciągu roku!
Nie każdy skorzysta
Eksperci przypominają jednak, że refinansowanie nie jest całkowicie darmowe.
Trzeba liczyć się m.in. z kosztami wyceny nieruchomości, opłatami sądowymi za zmianę hipoteki czy ubezpieczeniem pomostowym. Łącznie taka operacja może kosztować od około 1 tys. do nawet 4 tys. zł.
Mimo to w wielu przypadkach wydatki zwracają się bardzo szybko.
Przy oszczędności rzędu kilkuset złotych miesięcznie koszty refinansowania mogą zwrócić się już po kilku miesiącach.
Najpierw negocjuj z własnym bankiem
Zanim jednak ktoś zdecyduje się na zmianę banku, eksperci radzą wykonać jeden prosty krok.
Warto najpierw porozmawiać z obecnym kredytodawcą. Banki widzą, że klienci coraz częściej rozglądają się za konkurencją, dlatego są bardziej skłonne do ustępstw niż jeszcze rok temu.
Przedstawienie lepszej oferty z innego banku może wystarczyć, by uzyskać niższe oprocentowanie bez konieczności przechodzenia przez całą procedurę refinansowania.
Banki zaczynają walczyć o klientów
Specjaliści przewidują, że w najbliższych miesiącach rywalizacja między bankami jeszcze się zaostrzy.
Powód? Coraz mniej osób będzie kupowało nowe mieszkania, więc instytucje finansowe zaczną jeszcze mocniej zabiegać o klientów, którzy już mają kredyty i terminowo spłacają raty.
Dla kredytobiorców to świetna wiadomość. Jeśli ktoś zaciągnął hipotekę w latach 2023-2024, może właśnie teraz mieć najlepszą okazję, by znacząco obniżyć miesięczne obciążenie domowego budżetu. Jedno jest pewne – wojna banków o klientów właśnie się rozpędza.
