Policjanci mają rozkaz stosować środki represji i żadnych pouczeń. NOWE dokumenty [GALERIA]

2018-05-15 16:32

Sytuacja w policji od długiego czasu nie wygląda dobrze. Na Lubelszczyźnie funkcjonariusze mieli przykaz karania kierowców mandatami, a nie pouczać, zaś w woj. dolnośląskim wyszło na jaw, że policjanci mają minimum narkotyków, które muszą w trakcie służby znaleźć. W tej ostatniej komendzie traktuje się ich jak uczniów z podstawówki i czerwonym długopisem wpisuje uwagi.

Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu była ostatnio na ustach czytelników Superbiz.pl. Dzięki otrzymanym informacjom wyjawiliśmy, że mamy tam do czynienia z patologią. Narkotyki musi mieć każdy. Okazuje się, że tamtejszy komendant, nadkom. Rafał Siczek z jednego ze swoich ludzi zrobił "supervisora", który niczym wychowawca w szkole, ocenia pracę swoich podwładnych.

SPRAWDŹ TEŻ: Prawdziwa twarz policji – samobójstwa, przemoc w rodzinie i pompowanie statystyk

- Tak właśnie wyglądają naciski na mandaty, represje obywateli, legitymowanie i wszelakie kontrole. Wszystko po to aby STATYSTYKA się zgadzała. Policjantom wpisuje się tutaj uwagi jak w dzienniczku. Do tego zadania delegowany jest Pan magister Jachwan - zastępca naczelnika Wydziału Prewencji, który lubi używać czerwonego długopisu – czytamy w informacji ujawnionej przez Patryka Tomaszewskiego, działacza społecznego, który walczy z patologią w polskiej policji.

Z jednej strony każdy przełożony ma prawo do oceny pracy „swoich ludzi", ale tu okazuje się, że nie tylko o to chodzi. Zastępca naczelnika Wydziału Prewencji, podinsp. Przemysław Jachwan, w notatkach służbowych funkcjonariuszy z KMP w Wałbrzychu podkreśla, co robią źle. Dowiadujemy się, że jest obowiązek kontrolowania nieletnich i sprawdzania ich telefonów komórkowych. O tym tak naprawdę jest co drugi wpis z-cy naczelnika z lat 2013-2017.

ZOBACZ KONIECZNIE: Skandalicznie niskie podwyżki dla policji! [WIDEO]

Wielokrotnie zaznacza też, że policjant nie użył „środków represji" wobec legitymowanego/zatrzymanego/podejrzanego. Policjant przypomina też, że funkcjonariusze na służbie NIE MOGĄ tylko pouczyć za spożywanie alkoholu. Musi być przynajmniej mandat. W jednym miejscu, gdzie z-ca naczelnika odnotował, że ktoś pouczył, to tym razem różowym długopisem dodał znak zapytania i wykrzyknik. Najwidoczniej tak nie może być. Policjantom w Wałbrzychu obrywa się też za „słabą inicjatywę" i za „za małe zaangażowanie". To ostatnie Jachwan poleca zwiększać za pośrednictwem wspomnianych środków represji. Zapytaliśmy samą Komendę Miejską Policji w Wałbrzychu o wyjaśnienie ostatnich doniesień. Odpowiedzi nie dostaliśmy.

Nieustannie walczący o odzyskanie społecznego zaufania i swoje prawa policjanci przez własnych przełożonych traktowani są co najmniej karygodnie, a przez polecenia i „szkolne uwagi" jak w wałbrzyskim KMP wystawiani są na krytykę opinii publicznej. Poczekajmy, może niedługo na „dywanik" będą wzywać rodziców funkcjonariuszy?

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze