Polska odpuściła zabezpieczenia przed skutkami Mercosur. Chroni tylko wódkę

2026-01-22 15:32

Umowa handlowa UE z krajami Mercosur wywołała burzę, a na jaw wychodzą kolejne kontrowersje. Polska zabezpieczyła jedynie dwa produkty – Polską Wódkę i Żubrówkę – podczas gdy inne kraje, jak Francja (63 produkty) czy Hiszpania (59 produktów), zadbały o ochronę dziesiątek swoich regionalnych specjałów. Czy to oznacza, że polscy producenci zostali pominięci, a potencjał rodzimych produktów zmarnowany?

Czerwony transparent z napisem Mercosur = Upadek Polskiego Rolnictwa niesiony podczas protestu rolników, sprzeciwiających się umowie handlowej UE-Mercosur. W tle budynek i drzewa, a także część tłumu trzymającego polskie flagi, o czym możesz przeczytać na Super Biznes.

i

Autor: East News Czerwony transparent z napisem "Mercosur = Upadek Polskiego Rolnictwa" niesiony podczas protestu rolników, sprzeciwiających się umowie handlowej UE-Mercosur. W tle budynek i drzewa, a także część tłumu trzymającego polskie flagi, o czym możesz przeczytać na Super Biznes.
  • Umowa UE-Mercosur ma chronić ponad 340 europejskich produktów regionalnych przed podrabianiem, wspierając lokalnych producentów.
  • Polska zgłosiła do ochrony w umowie tylko 2 produkty (Polską Wódkę i Żubrówkę), podczas gdy inne kraje UE zgłosiły ich dziesiątki.
  • Decyzja Polski budzi kontrowersje, zwłaszcza wśród producentów z Podhala, ponieważ 47 polskich produktów regionalnych (np. oscypek) nie zostało objętych tą ochroną.
  • Ministerstwo Rolnictwa tłumaczy to niskim ryzykiem podrabiania i brakiem eksportu do krajów Mercosur, ale eksperci podkreślają niewykorzystany potencjał ochrony polskich specjałów.

Umowa handlowa pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur, czyli blokiem państw Ameryki Południowej, od początku budzi liczne kontrowersje. Jednym z najnowszych punktów zapalnych jest kwestia ochrony produktów regionalnych. Porozumienie daje możliwość zabezpieczenia towarów o lokalnym charakterze, wpisanych do unijnych rejestrów, takich jak Chronione Nazwy Pochodzenia (ChNP), Chronione Oznaczenia Geograficzne (ChOG) i Gwarantowane Tradycyjne Specjalności (GTS).

Do umowy Mercosur trafiła lista ponad 340 produktów z takimi oznaczeniami, które mają być chronione przed sprowadzaniem tańszych odpowiedników lub imitacji z innych państw spoza UE. To rozwiązanie ma na celu wsparcie lokalnych producentów i zachowanie autentyczności regionalnych specjałów.

Jednak w tym kontekście Polska wypada zaskakująco słabo. Podczas gdy inne kraje członkowskie UE zgłosiły do ochrony dziesiątki produktów, Polska zdecydowała się na zabezpieczenie jedynie dwóch: Polskiej Wódki i Żubrówki. Dla porównania, Francja zgłosiła aż 63 produkty, Hiszpania – 59, Włochy – 57, a Niemcy – 27.

Lista polskich produktów regionalnych pod znakiem zapytania

Obecnie w unijnych rejestrach ChNP, ChOG i GTS znajduje się 47 polskich produktów. Wśród nich są takie specjały jak bryndza podhalańska, oscypek, obwarzanek krakowski, jagnięcina podhalańska oraz kiełbasa myśliwska staropolska.

Fakt, że Polska nie skorzystała z możliwości objęcia ich dodatkową ochroną w umowie z Mercosur, wywołał falę pytań i rozczarowania wśród rolników i producentów. Zastanawiają się oni, dlaczego ich produkty zostały pominięte, podczas gdy inne kraje aktywnie zabiegały o zabezpieczenie swoich regionalnych skarbów.

W odpowiedzi na te pytania, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) tłumaczy, że produkty regionalne muszą spełniać określone kryteria, aby zostać objęte ochroną w umowie handlowej. Kluczowe znaczenie ma ich znaczenie ekonomiczne, poziom eksportu na rynek Mercosur oraz ryzyko podrabiania.

Iwona Pacholska, rzeczniczka prasowa MRiRW, podkreśla, że sezonowy charakter produkcji takich produktów jak oscypek czy bryndza podhalańska, a także brak ich eksportu do krajów Ameryki Południowej, minimalizują ryzyko naruszeń. Dodaje jednak, że zgłaszanie kolejnych produktów do ochrony jest możliwe w dowolnym momencie.

Emocje na Podhalu i wśród ekspertów

Mimo tłumaczeń ministerstwa, decyzja o zgłoszeniu jedynie dwóch produktów wywołała oburzenie, zwłaszcza wśród producentów z Podhala. Uważają oni, że wiele innych produktów, takich jak sery, wędliny i mięsa, mogłoby skorzystać z dodatkowej ochrony, a brak zgłoszenia jest niezrozumiały.

Eksperci również zwracają uwagę na to, że Polska ma wiele do zrobienia w kwestii wykorzystywania oznaczeń geograficznych jako narzędzia ochrony rynku i dochodów producentów. Podkreślają, że kraje takie jak Hiszpania, Francja i Włochy od lat skutecznie korzystają z tych mechanizmów, blokując produkcję tańszych odpowiedników swoich produktów w innych krajach.

Źródło: "Rzeczpospolita"

Pieniądze to nie wszystko - Mateusz Balcerowicz
Super Biznes SE Google News
QUIZ PRL. Prawda, czy fałsz? Czy wiesz, jak żyło się w Polsce Ludowej? Na trzecim pytaniu wyłoży się każdy
Pytanie 1 z 20
Przez większą część dnia w sklepie mięsnym wisiały puste haki.
QUIZ PRL. Prawda, czy fałsz? Czy wiesz, jak żyło się w Polsce Ludowej? Na trzecim pytaniu wyłoży się każdy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki