Spis treści
Mocny apel branży budowlanej
Wielkie inwestycje w Polsce powinny być realizowane przede wszystkim przez krajowe firmy – przekonuje Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego EKG w Katowicach, szef branży budowlanej mówił wprost: jeśli nie zadbamy o tzw. local content, możemy w przyszłości stracić kontrolę nad kluczowymi inwestycjami w kraju.
Zdaniem Stylińskiego budownictwo jest specyficzną gałęzią gospodarki. W przeciwieństwie do handlu czy przemysłu produkcyjnego nie da się go po prostu „przenieść” w inne miejsce.
"Budownictwo jest z natury biznesem lokalnym. Jest ściśle związane z miejscem, w którym powstaje inwestycja, z ludźmi, sprzętem i zapleczem, które znajdują się na miejscu" – podkreśla prezes PZPB.
Zagraniczne firmy wchodzą na rynek
Jak zauważa Styliński, w ostatnich latach polski rynek był jednym z najbardziej otwartych w Unii Europejskiej. Do rywalizacji o kontrakty wchodziły firmy z różnych krajów, często bardzo odległych. Problem polega jednak na tym – jak twierdzi – że część z nich nie buduje trwałego zaplecza w Polsce.
W praktyce takie podmioty opierają się głównie na podwykonawcach, nie inwestując w lokalne zasoby, ludzi czy sprzęt. A to, zdaniem prezesa PZPB, może mieć poważne konsekwencje dla gospodarki.
Ostrzeżenie z Litwy
Styliński wskazuje przykład Litwy, gdzie – jak mówi – nie ma silnej branży budowlanej, a ta sytuacja doprowadziła do poważnych problemów przy realizacji dużych inwestycji.
Według prezesa PZPB przy planowaniu ogromnej bazy wojskowej kraj ten przez lata szukał wykonawców za granicą, bo na miejscu brakowało firm zdolnych do realizacji tak wielkiego projektu.
"Nie powinniśmy dopuścić do sytuacji, w której Polska będzie musiała szukać wykonawców w odległych krajach, bo sama nie będzie miała odpowiedniego potencjału" – ostrzega.
Szansa dla małych firm
Local content to jednak nie tylko kwestia bezpieczeństwa czy niezależności gospodarczej. To również ogromna szansa dla polskich małych i średnich przedsiębiorstw.
Jak podkreśla Styliński, największe koncerny budowlane mogą szukać kontraktów za granicą. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja mniejszych firm, które są mocno związane z lokalnym rynkiem.
Jeśli będą musiały konkurować z potężnymi międzynarodowymi podmiotami bez odpowiedniego wsparcia, wiele z nich może po prostu nie przetrwać.
Dlatego – jak zaznacza prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa – wspieranie lokalnych firm to inwestycja nie tylko w gospodarkę, ale też w bezpieczeństwo państwa i rozwój polskich przedsiębiorstw.
Polecany artykuł:
