Spis treści
Rząd chce zachęcić Polaków do rodzicielstwa
Czy Polska ma szansę na demograficzne odbicie? O tym głośno mówiła podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach wiceminister rodziny Aleksandra Gajewska. W rozmowie z „Super Expressem” podkreśliła, że same pieniądze nie wystarczą, by młodzi zdecydowali się na dzieci. Potrzebny jest cały zestaw zmian.
Jak zaznaczyła sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Polska stoi dziś przed ogromnym wyzwaniem demograficznym. Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że do 2050 roku liczba kobiet w wieku rozrodczym może spaść o ponad dwa miliony.
"To nie jest problem, który da się rozwiązać jednym programem" – podkreśliła Gajewska.
„Piątka dla rodziny”
Zdaniem wiceminister rodziny, młodzi ludzie podejmują decyzję o dziecku wtedy, gdy czują stabilność. Dlatego rząd stawia na pięć kluczowych obszarów. Chodzi o dostępność mieszkań, stabilną pracę, opiekę nad najmłodszymi dziećmi, dobrą jakość usług publicznych oraz sprawną ochronę zdrowia.
Według Gajewskiej dopiero połączenie tych elementów może sprawić, że młodzi ludzie uznają Polskę za dobre miejsce do zakładania rodziny.
„Babciowe” już działa
Wiceminister przypomniała też o jednym z głównych programów obecnego rządu – świadczeniu Aktywny Rodzic, potocznie nazywanym „babciowym”. Z programu skorzystało już ponad 5,5 mln osób, a państwo przeznaczyło na niego blisko 8 mld zł - zaznaczyła Aleksandra Gajewska.
Program ma pomóc rodzicom łączyć życie zawodowe z wychowaniem dzieci.
Równolegle rozwijana jest sieć żłobków. Jak podkreśliła polityczka, aż 380 gmin w Polsce po raz pierwszy zyskało dostęp do opieki dla najmłodszych dzieci.
Tysiące dzieci dzięki in vitro
Rząd stawia też na wsparcie medyczne. Program in vitro przyniósł już konkretne efekty – ponad 10 tys. dzieci urodziło się dzięki dofinansowaniu, a kolejnych 20 tys. ciąż jest w toku.
Według Gajewskiej równie ważny jest dostęp do dobrej opieki okołoporodowej – w tym badań prenatalnych czy znieczulenia przy porodzie.
Kampania wyborcza w tle
Polityczka przyznała również, że rządząca koalicja przygotowuje się do wyborów parlamentarnych w 2027 roku. Jak podkreśliła, celem będzie rozmowa z wyborcami o tym, co udało się już zrobić rządowi kierowanemu przez Donalda Tuska, a co jeszcze wymaga zmian.
"Nie będzie jednego wielkiego hasła wyborczego. Chcemy pokazywać konkretne działania i programy" – zaznaczyła.
Jej zdaniem po spełnieniu wszystkich obietnic wyborczych rząd będzie chciał przekonywać młodych Polaków, że teraz jest najlepszy moment na zakładanie rodziny w Polsce.
Polecany artykuł: