Potrzebne są kompromisowe rozwiązania dla branży pożyczkowej. Instytut Staszica alarmuje

2020-03-26 16:16 KaJa
pieniądze, kredyt
Autor: Shutterstock Z powodu zagrożenia koronawirusem minister finansów zaoferował pomoc w formule de minimis

Instytut Staszica podsumował działania rządu, które mają wspomóc polskie firmy i pracowników w nadchodzącym kryzysie ekonomicznym. Przygotowane rozwiązania tarczy antykryzysowej budzą uznanie z uwagi na tempo ich konstruowania, jednak jak podaje Instytut potrzebny jest również szereg wytycznych, które nie spowodują utrudnień dla legalnie działających firm i nie pogłębią wykluczenia finansowego tysięcy Polaków.

Zdaniem ekspertów z Instytutu Staszica rozwiązania proponowane przez UOKiK i dotyczące branży pożyczkowej mogą mieć negatywny wpływ na zwiększenie się wykluczenia finansowego tysięcy Polaków. W marcu 2019 roku Instytut przygotował ocenę działań Ministerstwa Sprawiedliwości, które miały zwiększyć bezpieczeństwo pożyczkobiorców. Podkreślono w nim, że planowane przez resort środki nie osiągną zamierzonego celu. Wskazano również, że obecnie obowiązujące przepisy umożliwiają skuteczną ochronę interesów pożyczkobiorców, jednak nie są w pełni wykorzystywane.

Czytaj również: Koronawirus paraliżuje rynek pracy! Nawet 2 miliony Polaków BEZ ZATRUDNIENIA

Rozwiązania analizowane przez Instytut Staszica mogą być groźne dla całej branży pożyczkowej, a w konsekwencji również dla wykluczenia finansowego Polaków. Wzięte pod lupę działania były i tak mniej restrykcyjne niż to co obecnie chce wprowadzić UOKiK. Proponowane rozwiązania zredukują koszty kredytów konsumenckich w taki sposób, że będą one poniżej progu opłacalności instytucji pożyczkowych. Wbrew pozorom nie spowoduje to zmniejszenia obciążeń pożyczkobiorców, a grozi upadkiem całej branży

Sprawdź także: Kryzys ekonomiczny po epidemii. Blisko 70 proc. przedsiębiorstw planuje zwolnienia

- Sektor pożyczkowy w Polsce jest regulowany w sposób dobry. To regulacje surowe, ale bezpieczeństwo Polaków takiej surowej regulacji wymaga. Nie można jednak przekroczyć granicy, poza którą działalność branży straci ekonomiczne uzasadnienie. Nie będzie ani tańszych pożyczek – bo nikomu się to nie opłaci – ani dostępu do legalnych pożyczek. Nastąpi powrót do lat 90., kiedy to triumfy święcili lichwiarze - napisano w komunikacie Instytutu.

Należy pamiętać, że bardzo często klientami firm pożyczkowych są osoby, które z różnych przyczyn nie mogą otrzymać kredytów w bankach i SKOK-ach. Stoją one często przed dramatycznym wyborem: albo zaciągnięcie pożyczki w legalnie działającej firmie, albo pożyczka u lichwiarza bądź zastawienie cennych przedmiotów w lombardzie.