Spis treści
Emerytura marzeń czy jałmużna?
Liwiusz Laska, nowy prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, postanowił sprawdzić, jaką emeryturę przewiduje dla niego system. Wynik jest zaskakujący, to ponad 4 tysiące złotych miesięcznie.
Choć dla wielu seniorów taka kwota może wydawać się całkiem przyzwoita, sam szef Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie ukrywa, że spodziewał się czegoś więcej.
Szef ZUS policzył swoją emeryturę
Liwiusz Laska objął stanowisko prezesa ZUS 1 lipca, zastępując Zbigniewa Derdziuka. W swoim pierwszym dużym wywiadzie opowiedział nie tylko o kondycji systemu emerytalnego, ale również o własnych prognozach na przyszłość.
Jak przyznał, skorzystał z możliwości sprawdzenia prognozowanej emerytury na Platformie Usług Elektronicznych ZUS.
– Sam nie jestem zadowolony. Sprawdzałem i wyszło mi, że będę miał 4167 zł – powiedział w rozmowie z „Faktem”.
„Trzeba szukać dodatkowych pieniędzy”
Słowa prezesa mogą dać do myślenia wielu pracującym Polakom. Skoro nawet szef ZUS uważa, że jego przyszła emerytura nie będzie wystarczająca, to co mają powiedzieć osoby zarabiające mniej?
Laska nie owijał w bawełnę. Jego zdaniem samo świadczenie z ZUS może nie wystarczyć do utrzymania dotychczasowego poziomu życia.
Dlatego radzi, by myśleć o dodatkowym zabezpieczeniu finansowym i odkładać pieniądze także poza obowiązkowym systemem emerytalnym.
Czy emerytury są bezpieczne?
Mimo osobistych wątpliwości dotyczących wysokości przyszłych świadczeń, prezes ZUS uspokaja w sprawie stabilności systemu.
Jak podkreśla, Fundusz Ubezpieczeń Społecznych pozostaje w dobrej kondycji, a wpływy ze składek pozwalają na bieżące wypłacanie emerytur i rent.
Według niego duże znaczenie ma sytuacja na rynku pracy oraz wysoka skuteczność w pobieraniu składek od pracowników i przedsiębiorców.
Cudzoziemcy wspierają system
Szef ZUS zwrócił uwagę na jeszcze jeden ważny element. Chodzi o osoby z zagranicy, które pracują w Polsce i odprowadzają składki.
Obecnie w systemie ubezpieczeń społecznych figuruje około 1,3 miliona cudzoziemców. Największą grupę stanowią obywatele Ukrainy, których jest około 850 tysięcy.
Znaczącą grupę tworzą także Białorusini, Gruzini, Hindusi oraz Kolumbijczycy. To właśnie ich składki zasilają Fundusz Ubezpieczeń Społecznych i pomagają utrzymać jego stabilność.
Miliony Polaków sprawdzają swoje prognozy
W ostatnich tygodniach osoby po 35. roku życia mogły sprawdzić na swoim koncie w ZUS prognozowaną wysokość przyszłej emerytury. Dla wielu była to pierwsza okazja, by zobaczyć, ile pieniędzy mogą otrzymywać po zakończeniu aktywności zawodowej.
Wyniki często wywołują zdziwienie, a czasem nawet niepokój. Słowa nowego prezesa ZUS pokazują, że problem niskich emerytur nie dotyczy wyłącznie osób o niskich zarobkach.
Zdaniem analityków im wcześniej zaczniemy odkładać dodatkowe pieniądze na przyszłość, tym większa szansa, że emerytura nie okaże się finansowym rozczarowaniem.
Polecany artykuł: