Minister ujawnia: przedsiębiorcy NIE ZAPŁACĄ ZUS

2020-12-02 19:05 Hubert Biskupski
Marek Niedużak, wiceminister rozwoju, pracy i technologii
Autor: Łukasz Gągulski/SUPER EXPRESS Marek Niedużak, wiceminister rozwoju, pracy i technologii

Już wkrótce ma wejść w życie tzw. tarcza branżowa, skierowana do firm najbardziej dotkniętych przez pandemię koronawirusa. Jakie branże obejmie tarcza branżowa? Na jakich zasadach działa tarcza branżowa? "Mamy cztery podstawowe narzędzia pomocowe. Dwa skierowane są bardziej w stronę mikro i małych przedsiębiorców. Dwa pozostałe z myślą o większych firmach. Jeśli chodzi o te najmniejsze chodzi o postojowe w wysokości prawie 2100 zł na miesiąc. (...) Jest też tzw. mała dotacja w wysokości do 5 tys. zł dla mikro i małych przedsiębiorstw" - mówi w rozmowie z "Super Expressem" Marek Niedużak, wiceminister rozwoju, pracy i technologii. No i nowe zwolnienie z ZUS.

„Super Express”: - Na jakim etapie procedowania znajduję się tzw. tarcza branżowa, zwana też tarczą 6.0.

Marek Niedużak: - Jesteśmy już po głosowaniu Senatu, który przyjął ją z poprawkami i czekamy na powtórne rozpatrzenie jej przez Sejm. W czwartek zbierze się sejmowa komisja, by zaopiniować senackie poprawki. Zakładam, że w piątek posłowie będą głosować. Potem czekamy już tylko na podpis Prezydenta i publikację ustawy, ale nie sądzę, żeby miało to potrwać długo. Dochodzi tu jeszcze oczywiście kwestia notyfikacji przez Komisję Europejską, ponieważ to pomoc publiczna i potrzeba na nią zgody Brukseli.

- Jak duży może być to problem?

- Liczymy na szybką notyfikację. Pamiętajmy, że odpowiednio 10 i 15 grudnia jest termin zapłaty składek na ZUS i bardzo byśmy chcieli, aby przedsiębiorcy, którzy będą objęci pomocą, wiedzieli, że nie muszą się o listopadowy ZUS już martwić.

- Czyli jeszcze przed świętami tarcza zacznie działać?

- Jestem przekonany, że tak.

- A na czym polega tarcza branżowa? Na jaką pomoc mogą liczyć przedsiębiorcy?

- Mamy cztery podstawowe narzędzia pomocowe. Dwa skierowane są bardziej w stronę mikro i małych przedsiębiorców. Dwa pozostałe z myślą o większych firmach.

- Zacznijmy od najmniejszych firm. Jak państwo im pomoże?

- To postojowe w wysokości prawie 2100 zł  na miesiąc. Ma to znaczenia zwłaszcza dla samozatrudnionych, którzy są mikrofirmami. Jest też tzw. mała dotacja w wysokości do 5 tys. zł dla mikro i małych przedsiębiorstw.

- A jeśli chodzi o większe przedsiębiorstwo?

- Mówimy tu o zwolnieniu z ZUS bez względu na liczbę zatrudnionych. Takie zwolnienie w praktyce oznacza, że państwo dołoży do utrzymania każdego miejsca pracy co najmniej jeden tysiąc zł, bo tyle wynoszą składki przy wynagrodzeniu minimalnym. Drugie narzędzie to dopłaty do wynagrodzenia z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Te dopłaty to 2000 zł na każdą osobę zatrudnioną na podstawie umowy o pracę albo każdą osobę zatrudnioną na umowę-zlecenie, pod warunkiem, że odprowadzane są od niej składki.

CZYTAJ TAKŻE: Sprawdź, czy masz te sezamki! GIS wycofał je ze sprzedaży

Sedno Sprawy - Jarosław Gowin

- Jakie branże będą objęte tarczą?

- Chodzi przede wszystkim o gastronomię, kulturę, sport, branżę eventową, targową albo handel prowadzony na targowiskach.

- Wracając do początku naszej rozmowy, Senat przegłosował 451 poprawek, z których część, jak przekonywał premier Gowin, może zostać przyjęta przez Sejm. Są wśród nich te, rozszerzające grupę beneficjentów tarczy, m.in. o branżę turystyczną, ale także sprzedawców mebli i odzieży. Są wśród nich też firmy, które rozpoczęły działalność po 30 listopada 2019. Które z tych 451 poprawek mają szansę znaleźć akceptację w Sejmie.

- Rzeczywiście, Senat przyjął bardzo dużo poprawek. Stanowisko rządu, które będę miał okazję prezentować w Sejmie, będzie pozytywne w takich branżach jak przewozy autobusowe, catering, pralnie, piloci i przewodnicy turystyczni. Są też poprawki, które senatorowie przegłosowali z myślą o funkcjonowaniu samorządu terytorialnego w czasie pandemii. Część z tych rzeczy została uzgodniona na komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialne. Myślę, że i tu Rada Ministrów odniesie się do nich pozytywnie.

- Jakie to rozwiązania?

- Chodzi o te sprawy, które już wiosną były objęte czwartą edycją tarczy antykryzysowej. Teraz rzecz w tym, by przedłużyć funkcjonowanie tych instrumentów o kolejny rok. Przykładem takiego rozwiązania jest choćby uprawnienie samorządu do uchwalenia zwolnienia z podatku od nieruchomości. To podatek lokalny, jest w dyspozycji samorządów, ale do tego, by móc zwolnić z jego płacenia, potrzebują one podstawy prawnej. Chodzi o to, by miały ją też w roku 2021.

CZYTAJ TAKŻE: ZUS straszy, że zabierze EMERYTURY. Zobacz komu, kiedy i dlaczego

 - Co z nowo powstałymi firmami? Zgodnie z pierwotnymi założeniami pomocy antykryzysowej nie mogą z niej skorzystać, ponieważ nie mogą wykazać spadku przychodów rok do roku.

- Tu sytuacja jest bardziej skomplikowana i wygląda tak: przy dofinansowaniu z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych jest takie rozwiązanie i mogą z niego korzystać firmy powstałe nawet w tym roku. Natomiast przy pozostałych narzędziach niestety ostatecznie Senat odrzucił poprawkę zgłoszoną przez marszałek Marię Koc, która dopuszczała pomoc firmom powstałym w 2020 r. Ta poprawka była uzgodniona ze stroną rządową i zaakceptowana. Zamiast tego Senat przyjął poprawki innej treści, które są niestety niekompatybilne z projektem. Będzie to pewne wyzwanie.

- Jakie będą koszty tej tarczy? W projekcie mówiło się o 1,8 mld zł, ale jak rozumiem po senackich poprawkach one wzrosną.

- 1,8 mld zł to była pierwotna kwota przedłużenia sejmowego, ale już w izbie niższej parlamentu zostało ono poszerzone o siedem branż i dodatkowe narzędzia. Na dziś moja odpowiedź na pytanie o koszty będzie raczej orientacyjna, bo po senackich poprawkach po prostu nie starczyło czasu na przygotowanie  precyzyjnych wyliczeń. Według naszych szacunków to ponad 4 mld zł miesięcznie. Sama ustawa swoimi przepisami daje pomoc na jeden miesiąc – za listopad, ale Rada Ministrów będzie mogła ją przedłużać.

- A ile firm może zostać objętych pomocą z tarczy branżowej?

- Według naszych szacunków może to być ponad 200 tys. firm.

Rozmawiał Hubert Biskupski

Najnowsze