- Cztery stowarzyszenia sędziowskie zaskarżyły decyzję Rady UE w sprawie polskiego KPO już w 2022 roku.
- Sąd UE odrzucił skargi jako niedopuszczalne — stowarzyszenia się odwołały.
- Rzeczniczka generalna uważa, że stowarzyszenia sędziowskie mają prawo skarżyć unijne decyzje.
- Opinia rzeczniczki nie wiąże TSUE, ale Trybunał w większości spraw przyjmuje jej argumentację.
Spis treści
Stowarzyszenia sędziowskie kontra Rada UE – o co chodzi w sprawie KPO?
W 2022 roku cztery stowarzyszenia sędziowskie wniosły skargi do Sądu UE. Wśród nich znalazł się europejski MEDEL, do którego należy polskie stowarzyszenie „Iustitia”. Zakwestionowały one decyzję państw członkowskich w Radzie UE, która zatwierdziła polski Krajowy Plan Odbudowy.
W polskim KPO wypłatę środków z unijnego funduszu odbudowy uzależniono od spełnienia tzw. super kamieni milowych. Dotyczyły one naprawy wymiaru sprawiedliwości. Stowarzyszenia sędziowskie uznały, że warunki postawione Polsce były niewystarczające i sprzeczne z prawem UE.
Sąd UE odrzucił skargi. Sędziowie się odwołali
W 2024 roku Sąd UE – niższa instancja TSUE – odrzucił skargi jako niedopuszczalne. Uznał, że decyzja o zatwierdzeniu KPO ma charakter warunkowości budżetowej. Stwierdził też, że nie dotyczy ona bezpośrednio ani samych sędziów, ani stowarzyszeń działających we własnym imieniu.
Stowarzyszenia nie dały za wygraną i wniosły apelację. W jej uzasadnieniu podkreśliły, że mimo poprawy sytuacji w Polsce po wyborach w 2023 roku, sędziowie objęci wcześniejszymi sankcjami dyscyplinarnymi wciąż nie zostali zrehabilitowani. Ich zdaniem postanowienie Sądu UE postawiło pod znakiem zapytania samą zasadę dostępu do wymiaru sprawiedliwości.
Rzeczniczka TSUE: stowarzyszenia sędziowskie mają legitymację procesową
Rzeczniczka generalna Tamara Ćapeta zaproponowała uchylenie postanowienia Sądu UE i wydanie orzeczenia co do istoty sprawy. W jej ocenie stowarzyszenia reprezentujące sędziów mają legitymację procesową, by we własnym imieniu zaskarżyć decyzję Rady UE. Według niej niższa instancja popełniła błąd, uznając, że kwestionowane kamienie milowe nie dotyczą bezpośrednio sędziów objętych postępowaniami dyscyplinarnymi.
Ćapeta przyznała jednak rację Sądowi UE w jednej kwestii. Uznała, że niewystarczający charakter reform wymaganych od Polski nie wpływa bezpośrednio na sytuację prawną ogółu sędziów ani na sytuację sędziów w innych państwach UE. Jak oceniła: argumenty w tym zakresie nie wykazały wystarczającego związku między spornym kamieniem milowym a konkretną zmianą sytuacji prawnej skarżących.
Opinia rzeczniczki generalnej TSUE – czy jest wiążąca?
Opinia rzecznika generalnego nie wiąże Trybunału Sprawiedliwości UE. Zadaniem rzeczników jest przedkładanie Trybunałowi propozycji rozstrzygnięć prawnych. Sędziowie mogą je przyjąć lub odrzucić. W praktyce jednak TSUE w większości spraw przychyla się do argumentacji rzeczników generalnych.
Ostateczny wyrok w sprawie polskiego KPO pozostaje więc w rękach Trybunału.
