Spis treści
PiS pokazuje nowe obietnice dla seniorów
Przemysław Czarnek rozpoczął prezentację swojego programu wyborczego, który ma liczyć łącznie 21 punktów. Wśród pierwszych zapowiedzi znalazły się zmiany podatkowe, odejście od systemu ETS oraz propozycja skierowana do emerytów.
Polityk zapowiedział wprowadzenie tzw. „srebrnej pracy”. Chodzi o zwolnienie pracujących emerytów z podatku PIT oraz składek emerytalnych i rentowych od wynagrodzenia do poziomu 2,5 tys. zł netto.
– Emeryt ma dostać 2,5 tysiąca złotych netto bez żadnych dodatkowych składek i podatków – przekonywał podczas spotkania w Kaliszu.
Nawet 727 zł miesięcznie więcej
Największe emocje budzą wyliczenia dotyczące możliwych korzyści dla seniorów. Z analiz przygotowanych przez ekspertów wynika, że emeryt zatrudniony za płacę minimalną mógłby otrzymać nawet 727,90 zł więcej miesięcznie.
Dziś przy wynagrodzeniu minimalnym wynoszącym 4 806 zł brutto do kieszeni trafia około 3 306 zł. Po wprowadzeniu ulgi wypłata mogłaby wzrosnąć do ponad 4 tys. zł netto.
Podobny wzrost dotyczyłby także osób zarabiających 5, 6 czy nawet 7 tys. zł brutto. W każdym przypadku miesięczny zysk wynosiłby niemal 728 zł.
Seniorzy i pracodawcy mają być zadowoleni
Według PiS rozwiązanie ma przynieść korzyści nie tylko emerytom. Politycy przekonują, że pracodawcy chętniej będą zatrudniać osoby, które osiągnęły już wiek emerytalny.
Argument jest prosty. Polska się starzeje, a liczba emerytów stale rośnie. Obecnie świadczenia pobiera już ponad 7,7 mln osób, z czego około 900 tys. seniorów nadal pracuje.
Partia liczy, że dodatkowe zachęty sprawią, iż więcej seniorów pozostanie aktywnych zawodowo.
Jest jednak ważny haczyk
Eksperci zwracają uwagę, że propozycja ma także drugą stronę medalu. Jeśli pracujący emeryci przestaną odprowadzać część składek, mogą później mniej skorzystać na przeliczeniu swojego świadczenia.
To oznacza, że wyższa pensja dziś może przełożyć się na mniejsze korzyści przy przyszłych podwyżkach emerytury.
Ekspert: To może być wyborcza kiełbasa
Jeszcze ostrzej oceniają pomysł niektórzy specjaliści rynku emerytalnego.
Zdaniem dr. Marcina Wojewódki z Instytutu Emerytalnego propozycja zachęca Polaków do jak najszybszego przechodzenia na emeryturę. Ekspert podkreśla również, że zwolnienie z podatków i składek oznacza mniejsze wpływy do budżetu państwa.
– Wygląda to na kolejny transfer socjalny. Na razie bardziej przypomina atrakcyjnie opakowaną kiełbasę wyborczą niż przemyślaną reformę – ocenia ekspert na łamach Faktu.
Wszystko zależy od wyborów
Na razie program pozostaje jedynie zapowiedzią. Przemysław Czarnek deklaruje, że wszystkie 21 punktów zostałoby zrealizowanych w ciągu pierwszych 100 dni rządów, jeśli PiS wygra wybory parlamentarne zaplanowane na 2027 rok.
Zdaniem analityków obietnica dodatkowych 727 zł miesięcznie już teraz rozgrzewa emocje wśród milionów emerytów i może stać się jednym z najgłośniejszych tematów nadchodzącej kampanii wyborczej.