- Mundurki szkolne i fartuchy z tarczami były obowiązkowe do lat 80., a nauczyciele sprawdzali, czy są porządnie przyszyte
- Zajęcia na strzelnicy w ramach przysposobienia obronnego uczyły obsługi karabinków sportowych i pierwszej pomocy
- SKO (Szkolna Kasa Oszczędności) pozwalała uczniom gromadzić pieniądze w specjalnych książeczkach oszczędnościowych
- Kontrole higieny odbywały się publicznie - sprawdzano paznokcie, uszy i przeglądano włosy w poszukiwaniu wszy

Spis treści
- Szkolne fartuchy i mundurki - obowiązkowy dress code w PRL
- SKO i oszczędzanie - szkolna edukacja finansowa
- Zajęcia na strzelnicy i przysposobienie obronne
- Mleko na przerwach i kontrole higieny
- Prace społeczne i grabienie liści
- ZPT i praktyczne umiejętności
- Język rosyjski i apele szkolne
- Szkolna medycyna i kary
- Co zostało z peerelowskiej szkoły
W naszym nostalgicznym cyklu QUIZY SE tym razem QUIZ z czasów PRL, który sprawdzi jak dobrze pamiętasz realia szkolnej rzeczywistości z czasów Polski Ludowej - od obowiązkowych fartuchów po zajęcia na strzelnicy. Nie wiemy, jak u Ciebie, a nam się oku łza zakręciła, a wzruszenie ścisnęło gardło, jak przed deklamacją wiersza na apelu ku czci...
Szkolne fartuchy i mundurki - obowiązkowy dress code w PRL
W czasach Polski Ludowej uczniowie nie mogli marzyć o modowych wyborach. Szkolne fartuchy były standardowym elementem garderoby każdego dziecka - dziewczynki nosiły dłuższe modele w kolorze granatowym lub niebieskim, chłopcy krótsze w typie bluzy. Wykonane z ordynarnego poliestru, "prawie plastikowe" z odpinanymi białymi kołnierzykami, służyły latami.
Na prawym ramieniu każdy uczeń musiał mieć tarczę szkolną. Nadgorliwi nauczyciele mocnym szarpnięciem sprawdzali, czy tarcza jest rzeczywiście porządnie przyszyta, a nie trzyma się tylko na agrafce. W drugim przypadku mogło się to skończyć uwagą w dzienniczku. Dopiero w latach 80. XX wieku obowiązek noszenia mundurków został zniesiony, choć niektóre prestiżowe i prywatne placówki zachowały tę tradycję do dziś.
SKO i oszczędzanie - szkolna edukacja finansowa
Kasa Oszczędności (SKO) to instytucja starsza niż sam PRL - działała już od lat 20. XX wieku. Uczniowie chętnie gromadzili pieniądze na specjalnych rachunkach bankowych Pocztowej Kasy Oszczędności, a informacje o nagromadzonych środkach zapisywano w specjalnych książeczkach. Często jednak SKO ograniczało się do zbierania i przetrzymywania pieniędzy w szkolnej kasie.
System ten nie przetrwał próby czasu w starej formie - dziś młodzież oszczędza w nowoczesny sposób na elektronicznych kontach bankowych. Zniknął również zwyczaj prowadzenia sklepików szkolnych przez uczniów, który obecnie zastąpili prywatni przedsiębiorcy.
Zajęcia na strzelnicy i przysposobienie obronne
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów edukacji w szkołach PRL-u były zajęcia na strzelnicy. W latach 70. XX wieku uczniowie w ramach przysposobienia obronnego uczyli się obsługi karabinków sportowych (zwanych skrótowo kbks) oraz odbywali szkolenia z obsługi łączności i pierwszej pomocy. Program realizowany był w duchu "wiszącej w powietrzu trzeciej wojny światowej".
Dziś przysposobienia obronnego już nie ma - zastąpiła go Edukacja dla bezpieczeństwa (EDB). Jednak Minister Edukacji wprowadził niedawno zmiany, dzięki którym uczniowie ponownie nauczą się posługiwać bronią, choć w znacznie ograniczonym zakresie.
Mleko na przerwach i kontrole higieny
Mleko w szkole to jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów peerelowskiej edukacji. Placówki organizowały "dni mleczne", szczególnie zimą, gdy uczniowie dostawali podczas przerwy duży kubek ciepłego mleka. Dziś mleko w niektórych szkołach nadal się pojawia, ale już nie w kubkach, lecz w kartonikach.
Dużą wagę przykładano również do higieny w szkołach PRL. Kontrolowano ją praktycznie bez zachowania standardów dyskrecji - pielęgniarki regularnie sprawdzały czystość paznokci oraz szukały wszy we włosach dzieci w obecności całej klasy. Gdy w szkole przeprowadzano szczepienia, wszyscy uczniowie ustawiali się w kolejce bez obecności rodziców.
Prace społeczne i grabienie liści
Do lamusa odeszło obowiązkowe zbieranie makulatury, które zastąpiło dzisiejsze zbieranie nakrętек i baterii. W dawnych czasach prace społeczne obejmowały sadzenie lasów - takie wyjazdy trafiały się nawet kilka dni z rzędu. Uczniowie dostawali kanapki i gorącą, zbożową kawę, a czasami organizowano ognisko.
Obowiązkowe było również grabienie liści wokół szkoły oraz udział w wykopkach ziemniaków. Choć nazwa "prace społeczne" zniknęła ze szkolnej nomenklatury, dzieci nadal są angażowane w ekoprojekty - biorą udział w sprzątaniu świata czy akcjach wolontariackich.
ZPT i praktyczne umiejętności
Ze szkolnego życia zniknęły ZPT (zajęcia praktyczno-techniczne), na których można było nauczyć się praktycznie wszystkiego - od podstawowych zagadnień związanych z elektryką przez szycie i cerowanie, po pieczenie ciast. Przedmiot ten w szczątkowej formie przetrwał w technikach.
Zajęcia praktyczno-techniczne miały ogromną wartość edukacyjną - uczniowie zdobywali umiejętności przydatne w codziennym życiu. Dziś paradoksalnie dzieci bardzo lubią podobne zajęcia, jak wspólne gotowanie czy zbijanie karmników dla ptaków.
Język rosyjski i apele szkolne
Język rosyjski w PRL był obowiązkowym przedmiotem w szkołach od 1949 roku. Dziś najczęściej wybieranym językiem obcym na maturze jest angielski. Na lekcjach historii pomijano wiele faktów - o zbrodni katyńskiej czy 17 września 1939 roku zaczęto nieśmiało mówić dopiero w latach 80.
Szkolne apele zawsze zaczynały się odśpiewaniem patriotycznej pieśni, często harcerskiego hymnu. W życiu szkół ważną rolę odgrywały różne akademie "ku czci", pełne zespołowych występów muzycznych i wzniosłych recytacji poetyckich. Uczestnictwo było obowiązkowe, podobnie jak w pochodzie pierwszomajowym.
Szkolna medycyna i kary
W wielu szkołach PRL zatrudniony był lekarz, pielęgniarka i stomatolog. Najbardziej stresujące były wizyty w gabinecie dentystycznym - wiertło uruchamiane pedałem, a nie prądem, pozostawiało traumatyczne wspomnienia u uczniów.
Na porządku dziennym była instytucja "kozy" - uczniowie, którzy nabroili, musieli zostawać w szkole po lekcjach. Ciemną stroną dawnych szkół były kary cielesne nagminnie stosowane przez nauczycieli - uderzanie linijką po rękach, wyzwiska czy pociąganie za uszy było normą.
Co zostało z peerelowskiej szkoły
Szkoła w czasach PRL była miejscem, gdzie oprócz wiedzy wpajano uczniom ideologię komunistyczną, ale jednocześnie kształtowano praktyczne umiejętności życiowe. Obowiązkowe mundurki, kontrole higieny, zajęcia na strzelnicy i SKO to elementy systemu edukacji, które współczesnym uczniom wydają się nie do uwierzenia. Choć wiele rozwiązań było kontrowersyjnych, niektóre - jak ZPT czy důraz na praktyczne umiejętności - mogłyby znaleźć zastosowanie we współczesnej szkole.
Sprawdź swoją wiedzę o szkołach PRL-u! Zapraszamy do rozwiązania naszego quizu i sprawdzenia, jak dobrze znasz realia edukacji z czasów Polski Ludowej.
GALERIA. Kolekcja zdjęć uczniów i uczennic z czasów PRL ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego