- Od 2027 r. zwolnienia lekarskie mogą działać inaczej, umożliwiając pracownikowi L4 tylko dla wybranego pracodawcy.
- Nowe przepisy pozwolą pracować w jednej firmie, będąc na zwolnieniu w innej, co może wprowadzić zamieszanie.
- Eksperci ostrzegają przed chaosem i niejasnymi wytycznymi, choć ZUS obiecuje indywidualne rozpatrywanie spraw.
- Jak te zmiany wpłyną na miliony Polaków i czy zwiększą elastyczność, czy chaos? Przeczytaj więcej.
Od 2027 r. system zwolnień lekarskich może przejść dużą zmianę. Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, lekarz – na wniosek pracownika – będzie mógł wystawić zwolnienie tylko dla wybranego pracodawcy, a nie jak dziś dla wszystkich miejsc zatrudnienia jednocześnie.
To rewolucja szczególnie dla osób pracujących w kilku firmach. W praktyce może się zdarzyć, że pracownik będzie przebywał na zwolnieniu lekarskim w jednej pracy, a w drugiej będzie normalnie wykonywał obowiązki.
Praca w dwóch firmach i różne zasady
Nowe przepisy zakładają, że kluczowe znaczenie będzie miał rodzaj pracy. Jeśli charakter obowiązków pozwala na ich wykonywanie mimo choroby, pracownik nie musi być objęty zwolnieniem w każdym miejscu zatrudnienia.
To jednak rodzi poważne pytania. Co w sytuacji, gdy ktoś wykonuje podobną pracę w dwóch firmach, ale w jednej warunki są bardziej obciążające? Albo gdy problem zdrowotny wynika z konkretnego miejsca pracy?
Eksperci wskazują, że takie przypadki będą trudne do jednoznacznej oceny.
Eksperci ostrzegają przed chaosem
Zdaniem specjalistów nowe przepisy mogą wywołać duże zamieszanie. Szczególnie na początku ich obowiązywania.
– Możliwa jest sytuacja, w której pracownik będzie korzystał ze zwolnienia w jednym miejscu pracy, a w innym wykonywał podobne obowiązki – wskazują eksperci rynku pracy.
Podnoszą też, że ustawodawca nie doprecyzował wszystkich scenariuszy. Brakuje jasnych wytycznych, które pomogłyby w interpretacji przepisów w praktyce.
ZUS: każda sprawa będzie rozpatrywana indywidualnie
Przedstawiciele Zakład Ubezpieczeń Społecznych podkreślają, że każda sytuacja będzie analizowana osobno. To oznacza, że decyzje mogą różnić się w zależności od przypadku.
Z kolei resort pracy zaznacza, że nowe przepisy będą stosowane w sposób ograniczony – tylko tam, gdzie faktycznie występuje różny rodzaj pracy i brak przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania jednej z nich.
Skala zjawiska jest ogromna
Zmiany mogą mieć ogromny wpływ na rynek pracy. Tylko w ubiegłym roku zarejestrowano 22,4 mln zwolnień lekarskich, obejmujących aż 277,6 mln dni absencji.
To pokazuje, jak istotne są regulacje dotyczące zwolnień i jak wiele osób może odczuć skutki nowych przepisów.
Co to oznacza dla pracowników?
Nowe zasady mogą oznaczać większą elastyczność, ale też więcej niepewności. Pracownicy będą musieli dokładnie analizować swoją sytuację i warunki zatrudnienia. Z jednej strony pojawia się możliwość kontynuowania pracy mimo choroby w mniej obciążających warunkach. Z drugiej – ryzyko sporów z pracodawcami i problemów interpretacyjnych. Jedno jest pewne – pierwsze lata obowiązywania nowych przepisów mogą być trudne zarówno dla pracowników, jak i instytucji.
