Wojna małżonków o Drutex. W tle nowa partnerka polskiego bogacza [ZDJĘCIA]

2019-02-19 14:16 mos

Leszek Gierszewski, prezes firmy Drutex, zawiadomił prokuraturę o próbie nielegalnego przejęcia spółki przez członków swojej rodziny. Oświadczenie w tej sprawie wydała jego żona, która sugeruje, że działa on pod wpływem nowej partnerki.

Drutex to jedna z największych w Europie firm produkujących okna. W niedzielny wieczór do Prokuratury Rejonowej w Bytowie wpłynęło zawiadomienie o próbie tak zwanego wrogiego przejęcia firmy. Dopuścić się tego mieli, jak wynika z doniesienia, córka właściciela wraz z mężem.

Rodzinny spór o władzę

"Mogło dojść do próby wrogiego przejęcia spółki"
— napisał w poniedziałkowym oświadczeniu Leszek Gierszewski, prezes, założyciel i kluczowy akcjonariusz Drutexu. Dalej czytamy, że "pod nieobecność Pana Leszka Gierszewskiego, który (...) samodzielnie decyduje o wszystkich istotnych sprawach dotyczących jej rozwoju, podjęto podstępne działania, których celem było usunięcie Pana Prezesa i przejęcie władzy w firmie (…) działania te podjęły osoby z najbliższej rodziny, tzn. córka oraz jej mąż (radca prawny)".

- Zawiadomienie złożyła osoba, która jest właścicielem większości akcji spółki. Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 296 paragraf 1a Kodeksu Karnego. Przepis ten mówi o nadużyciu uprawnień w tego rodzaju organizacjach, jak spółki akcyjne i działanie na szkodę spółki - wyjaśnia w "Pulsie Biznesu" Małgorzata Borek, prokurator z Bytowa.

Zarząd Drutexu składa się z trzech osób. Obok Leszka Gierszewskiego zasiadają w nim Bogdan Gierszewski, bratanek prezesa oraz Karolina Dobranowska, córka Gierszewskiego, która pełni funkcję wiceprezesa. 75 proc. akcji spółki należy do małżeństwa Gierszewskich — Leszka i Grażyny, a pozostałe ok. 25 proc. to własność ich dzieci - Karoliny i Jakuba.

Sprawa dla detektywa

W poniedziałek rano przed siedzibą firmy Drutex pojawili się pracownicy agencji detektywistycznej Krzysztofa Rutkowskiego. Uniemożliwili oni wejście do firmy między innymi Grażynie Gierszew­skiej, żonie Leszka Gierszew­skiego, która jest w radzie nadzorczej firmy. Prezes spółki uważa, że dzięki usługom detektywa,"udało się zapobiec tragedii i zachować wiarygodność firmy, która jest największym pracodawcą w Bytowie i w regionie".

Druga strona medalu

W poniedziałek wieczorem żona Leszka Gierszewskiego, Grażyna Gierszewska wydała oświadczenie, w którym sugeruje, że to jej mąż działał na szkodę firmy, będąc pod wpływem nowej partnerki życiowej.

Oświadczenie Grażyny Gierszewskiej:

"Oświadczam, że zaprzeczam, aby przez kogokolwiek innego poza samym Leszkiem Gierszewskim, zostały podjęte działania mające na celu „wrogie przejęcie” Drutex Spółki Akcyjnej w Bytowie. Jednocześnie wyjaśniam, że Leszek Gierszewski zapomniał kto jest akcjonariuszem - właścicielem większościowego pakietu akcji Drutex S.A. w Bytowie. Akcje te jako objęte wspólnotą majątkową małżeńską stanowią majątek wspólny małżonków Leszka i Grażyny Gierszewskich, a stosowny zapis odzwierciedlający tę okoliczność na mój wniosek został ujawniony w Księdze Wieczystej Drutex S.A. w Bytowie. Założycielem spółki - wbrew twierdzeniom Leszka Gierszewskiego - byli Grażyna Gierszewska, Leszek Gierszewski oraz nasze dzieci Karolina Dobranowska i Jakub Gierszewski. Podwaliną majątkową przyszłej potęgi Drutex S.A. był majątek odziedziczony przeze mnie po moim ojcu. Aktywny udział w tworzeniu rozwoju Drutex S.A. obok Leszka Gierszewskiego brałam ja oraz nasze dzieci w szczególności wieloletni wiceprezes zarządu Karolina Dobranowska. Zdziwienie budzi siłowe niedopuszczenie do odbycia walnego zgromadzenia akcjonariuszy zwołanego przez samego Leszka Gierszewskiego z porządkiem obrad ustalonym przez niego, bez którego zgody nie było możliwości zmiany porządku obrad. Podstawowym celem pozostałych akcjonariuszy było niedopuszczenie do bezpodstawnego i niekorzystnego dla spółki odwołania z członka zarządu Bogdana Gierszewskiego a także wiceprezes Karoliny Dobranowskiej. Leszek Gierszewski doprowadził także do sprzecznego z przepisami Kodeksu spółek handlowych oraz Statutu Spółki zwołania posiedzenia Rady Nadzorczej (posiedzenie takie może zwołać wyłącznie przewodnicząca Rady Nadzorczej), na których podjęto nieskuteczną uchwałę o odwołaniu mnie z funkcji przewodniczącej, jednocześnie uniemożliwiając mi udział w posiedzeniu Rady Nadzorczej. O posiedzeniu zostałam poinformowana bezpośrednio przed nim, będąc w Słupsku. Gdy dojechałam do Bytowa, nie wpuszczono mnie na posiedzenie Rady. W mojej ocenie Leszek Gierszewski, pod wysoce negatywnym wpływem obecnej, rzeczywistej partnerki życiowej, rozpoczął prowadzenie polityki sprzecznej z żywotnym interesem Drutex S.A. jak i najbliższych członków rodziny, polegającej na usuwaniu ze spółki osób należących do rodziny, profesjonalnie i oddanie dbających o dobro i rozwój spółki. Tego typu postępowanie Leszka Gierszewskiego budzi mój stanowczy sprzeciw i spotyka się ze stosowną reakcją prawną. Jednocześnie wyrażając zażenowanie zaistniałą sytuacją, uprzejmie proszę wszystkich klientów, pracowników i współpracowników Drutex S.A. o zachowanie spokoju.

Grażyna Gierszewska, przewodnicząca Rady Nadzorczej"

"Sukces" Rutkowskiego

Poniedziałkową akcją nie omieszkał pochwalić się sam detektyw Krzysztof Rutkowski. "Dobrze rozpoczęliśmy tydzień. Kolejny sukces Biura Rutkowski" - napisał na Facebooku.

Detektyw podkreśla, że nie jest upoważniony do udzielania szczegółowych informacji na temat Drutexu, ale w dzienniku potwierdził, że w interwencji uczestniczyła dwudziestoosobowa ekipa i kolejne 20 osób w odwodzie.

- (...) mogę powiedzieć, że Rutkowski Patrol udaremnił próbę nielegalnego przejęcia tej firmy przez członków rodziny pana prezesa. Teraz nie ma już takiego zagrożenia — czytamy w "PB" wypowiedź Krzysztofa Rutkowskiego. 

- Akcja była spektakularna i brakowało w niej chyba tylko helikoptera. Zupełnie zaskoczyliśmy drugą stronę. Nie doszło jednak do użycia siły, ani tym bardziej do rozlewu krwi — zaznaczył detektyw.


Źródło: "PB"