Spis treści
Z obornika robią zielony gaz
Za inwestycją stoją polscy rolnicy. Spółkę Agro-Biogas założyli dwaj bracia i ich szwagier, którzy prowadzą gospodarstwa o łącznej powierzchni około 450 hektarów. Hodują także około 1600 krów mlecznych.
To właśnie działalność ich gospodarstw dostarcza surowca do produkcji biometanu. Podstawą są przede wszystkim obornik i gnojowica.
W specjalnej instalacji surowce poddawane są fermentacji. W ten sposób powstaje biogaz, który następnie jest oczyszczany i uszlachetniany. W efekcie otrzymywany jest biometan o parametrach pozwalających na wtłoczenie go do sieci gazowej.
To oznacza, że gaz wyprodukowany z rolniczych odpadów może później trafić do odbiorców i być wykorzystywany podobnie jak gaz ziemny.
Gaz zamiast importu
Podczas otwarcia instalacji minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski podkreślał, że polska wieś może odegrać nową rolę w systemie energetycznym.
— Chciałbym, aby ta inwestycja była przykładem dla innych rolników, że warto na takie rozwiązania stawiać — mówił minister.
Jego zdaniem szczególnie duży potencjał mają regiony, w których rozwinięta jest hodowla zwierząt.
Dla gospodarzy biometan może być także dodatkowym źródłem dochodu w czasie, gdy rosną koszty energii, nawozów i innych środków produkcji.
Polska ma ogromny potencjał
Na tym możliwości nowego biznesu się nie kończą. Według przedstawionych szacunków Polska może produkować nawet około 3,2 mld metrów sześciennych biometanu rocznie.
Surowcem mogą być odpady i produkty uboczne pochodzące nie tylko z rolnictwa, ale także z przemysłu spożywczego czy gospodarki obiegu zamkniętego.
Każdy metr sześcienny gazu wyprodukowany w kraju oznacza potencjalnie mniejszą potrzebę importu surowca.
Minister energii Miłosz Motyka podkreślał podczas otwarcia, że bezpieczeństwa energetycznego nie da się budować wyłącznie na imporcie.
— Biogaz i biometan będą odgrywały coraz istotniejszą rolę — mówił.
Gaz trafia prosto do sieci
Żeby instalacja w Komorowie mogła działać, Polska Spółka Gazownictwa wybudowała specjalne przyłącze wysokiego ciśnienia wraz z potrzebną infrastrukturą.
Przyłącze ma moc 250 metrów sześciennych na godzinę. Pozwala to wprowadzić do sieci nawet 2,1 mln metrów sześciennych biometanu rocznie.
Infrastruktura została zaprojektowana tak, aby można było ją rozbudowywać i w przyszłości przyłączać kolejne instalacje w regionie.
— Wraz z biometanem otrzymujemy kolejne, krajowe źródło paliwa gazowego — przekonywał dr Szymon Paweł Moś, prezes zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa.
Kolejni rolnicy chcą produkować biometan
Zainteresowanie inwestorów jest duże. PSG ma obecnie 23 zawarte umowy dotyczące przyłączenia kolejnych biometanowni. Dwie instalacje zostały już zrealizowane.
Liczba wydanych warunków przyłączenia oraz oświadczeń o możliwości przyłączenia przekroczyła 1900.
To pokazuje, że rolnicy i inwestorzy coraz poważniej patrzą na produkcję odnawialnego gazu.
Prezes Agro-Biogas Marek Dzwonkowski zapowiada, że Komorowo nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.
— Możliwości przyłączeniowe i chłonność sieci na tym terenie pozwalają myśleć o kolejnych etapach. W planach mamy jeszcze dwa — zapowiedział.
20 lat gwarancji odbioru gazu
Przy tego typu inwestycjach problemem może być nie tylko sama produkcja, ale również sprzedaż wyprodukowanego paliwa.
W przypadku Komorowa rozwiązaniem okazała się współpraca z Axpo Polska. Spółka została mniejszościowym udziałowcem projektu i partnerem handlowym. Zagwarantowała również odbiór produkowanego biometanu przez 20 lat.
Dzięki temu inwestycja ma zapewnione stabilniejsze podstawy działania.
Rolnictwo wchodzi na rynek energetyczny
Biometanownia w Komorowie pokazuje, jak może zmieniać się polska wieś. Gospodarstwo nie musi być już wyłącznie miejscem produkcji żywności. Może również wytwarzać paliwo i dostarczać je do krajowej sieci.
A produkt uboczny całego procesu nie musi trafiać na straty. Powstający poferment może być wykorzystywany jako nawóz organiczny i wracać na pola.
To zamyka swoisty obieg: gospodarstwo dostarcza surowiec, z niego powstaje gaz, a pozostałość po produkcji może ponownie trafić do rolnictwa.
Biometanowni może być coraz więcej
Komorowo nie jest pierwszą instalacją produkującą biometan podłączoną do polskiej sieci. Rok wcześniej PSG przyłączyła pierwszą taką instalację w Cukrowni Strzelin na Dolnym Śląsku. Teraz do sieci trafił biometan z gospodarstwa rolnego.
Rozwojowi rynku mają pomóc również nowe przepisy. Na początku września Sejm przyjął ustawę przewidującą nowe mechanizmy wsparcia dla większych instalacji produkujących biometan.
Jeżeli inwestycje będą powstawać w kolejnych regionach, polscy rolnicy mogą stać się nie tylko producentami żywności, ale także lokalnymi producentami gazu. Dla gospodarstw oznacza to nowe źródło przychodów, a dla państwa – dodatkowe krajowe źródło energii.