Spis treści
1200 litrów paliwa w jeden dzień
Stanisław Barna, rolnik z województwa zachodniopomorskiego i działacz Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, pokazał, jak ogromne koszty ponoszą gospodarstwa podczas jesiennych prac polowych.
Jak wynika z jego wyliczeń, podczas gruberowania ciągnik zużywa około 31,9 litra paliwa na godzinę. Przy intensywnej pracy dzienne zużycie może sięgać nawet 1200 litrów.
A to oznacza potężny rachunek.
Przy cenie oleju napędowego wynoszącej 9,09 zł za litr daje to około 10,9 tys. zł dziennie.
– Kupiłem paliwo po 9,09 zł. 400 litrów. To jest prawie 4 tys. zł. Dziennie tego paliwa idą trzy mauzerki. Za trzy wyszło mi prawie 11 tys. zł. To jest niemożliwe – mówił rolnik na nagraniu cytowanym przez „Tygodnik Rolniczy”.
„Nie damy rady przy takich kosztach”
Barna uważa, że zapowiadana pomoc do paliwa nie odpowiada skali problemu. Chodzi o wsparcie w wysokości 52 groszy do litra.
Rolnik zwraca uwagę, że przy tak ogromnym zużyciu paliwa taka dopłata nie rozwiązuje problemu wysokich kosztów prowadzenia gospodarstwa.
– Nie damy rady przy takich kosztach paliwa przejść przez ten ciężki okres. Pytam pana ministra i pana premiera, czy zamierzają pomóc rolnictwu? Czy będą patrzeć, jak z roku na rok jest coraz gorzej? – apeluje Barna.
Koszty paliwa to nie wszystko
Rolnik przekonuje, że drogie paliwo jest tylko jednym z problemów. W górę poszły również ceny nawozów, a gospodarstwa muszą jednocześnie finansować kolejne prace i spłacać wcześniejsze zobowiązania, w tym kredyty.
W efekcie coraz trudniej o zysk z jednego hektara. Barna wskazuje, że relacja między kosztami produkcji a cenami, jakie rolnicy otrzymują za swoje produkty, staje się coraz mniej korzystna.
To nie pierwszy raz, gdy rolnik zabiera głos w sprawie trudnej sytuacji gospodarstw. Wcześniej, jako działacz OOPR, nawoływał do protestów i apelował o spotkanie z premierem oraz ministrem rolnictwa.
Państwo wypłaca miliardy rolnikom
Tymczasem rząd przekonuje, że rolnicy otrzymują znaczące wsparcie. 8 września ARiMR rozpoczęła wypłatę zaliczek dopłat bezpośrednich za 2026 r. Przelewy zostały przyspieszone ze względu na trudną sytuację gospodarstw.
Zaliczki mają być wypłacane do 30 listopada. Na początku przewidziano niemal 1,5 mld zł. Jak informował minister rolnictwa Stefan Krajewski, ARiMR miała już naliczone płatności na około 3,5 mld zł.
Łączny tegoroczny budżet dopłat bezpośrednich wynosi około 19 mld zł.
Dla rolników problemem pozostaje jednak nie tylko wysokość dopłat, ale przede wszystkim rosnące koszty prowadzenia gospodarstw. Przykład Barny pokazuje, jak szybko mogą znikać pieniądze podczas intensywnych prac w polu. Przy zużyciu 1200 litrów paliwa dziennie sam rachunek za olej napędowy zbliża się do 11 tys. zł.