Spis treści
Ropa znów drożeje
Nie mamy dobrych wieści. Miał być pokój, a konflikt znów straszy rynki. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate na giełdzie w Nowym Jorku przekroczyła już 98 dolarów za baryłkę, rosnąc o prawie 4 procent. Ropa Brent także drożeje i kosztuje około 97,5 dolara za baryłkę.
Jeszcze w środę rynek przeżył prawdziwy szok, a notowania spadły aż o 13 procent, co było największą przeceną od kwietnia 2020 roku.
Rozejm, który już pęka
Sytuację na rynku wywróciła decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił, że zgadza się na dwutygodniowe zawieszenie broni zaproponowane przez Pakistan w konflikcie z Iranem. Warunek był jeden: natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz, kluczowej dla transportu ropy.
Problem w tym, że porozumienie zaczęło się sypać niemal natychmiast po jego ogłoszeniu.
W nocy doszło do ostrzału północnego Izraela przez Hezbollah, a irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił wstrzymanie ruchu statków w strategicznej Cieśnina Ormuz.
Dane o ruchu morskim potwierdzają, że transport praktycznie zamarł, a jeden z tankowców musiał zawrócić.
Iran: „Porozumienie zostało złamane”
Ostre słowa płyną z Teheranu. Szef irańskiego parlamentu Mohammad Bager Ghalibaf stwierdził w mediach społecznościowych, że kilka punktów umowy zostało „jawnie naruszonych”.
Wśród nich wymienił naloty w Libanie, pojawienie się drona w przestrzeni powietrznej Iranu oraz brak uznania prawa Teheranu do wzbogacania uranu.
Z kolei wiceprezydent USA J.D. Vance przekonuje, że doszło do nieporozumienia. Według niego Iran błędnie uznał, że rozejm obejmuje także Liban. Jednocześnie ostrzegł, że zerwanie zawieszenia broni byłoby „głupim ruchem”.
Rynek wciąż się boi eskalacji konfliktu
Eksperci nie mają złudzeń. Nerwy na rynku ropy szybko nie opadną.
"Ten konflikt wcale się nie skończył" – mówi Dennis Kissler z BOK Financial Securities. Jego zdaniem ceny ropy mogą spaść poniżej 80 dolarów za baryłkę dopiero wtedy, gdy żegluga przez cieśninę Ormuz będzie całkowicie bezpieczna.
Podobnie uważa analityk rynku energii Carl Larry z firmy Enverus. Jak mówi, na razie każdy dzień przynosi nowe napięcia i kolejne niespodzianki.
Nawet po rozejmie problemy nie znikną
Nawet jeśli transport przez cieśninę Ormuz zostanie odblokowany, świat nie wróci od razu do normalności. Produkcja ropy i gazu w regionie została ograniczona, a część rafinerii wstrzymała pracę.
Eksperci ostrzegają, że powrót do pełnych dostaw może potrwać tygodnie, a nawet dłużej. A to oznacza jedno – ceny paliw na świecie mogą jeszcze długo pozostawać pod presją.
Polecany artykuł: