Spis treści
Donald Tusk przyspiesza
To może być jedna z najważniejszych decyzji dla bezpieczeństwa Polski. Premier Donald Tusk ogłosił, że rząd jest o krok od podpisania unijnej umowy SAFE.
Szef rządy wyznaczył termin na najbliższy piątek. Sprawa jest pilna, bo chodzi o ogromne pieniądze i jeszcze większe zakupy dla wojska.
Miliardy euro dla Polski już na horyzoncie
Program SAFE to gigantyczny unijny fundusz wart aż 150 miliardów euro. Polska może z niego dostać aż 43,7 miliarda euro. Te pieniądze mają pójść na nowoczesny sprzęt wojskowy od systemów antydronowych po obronę przeciwlotniczą.
I to, co jest ważne – podkreślał szef rządu - aż 89 proc. tej kwoty ma trafić do polskich firm. To oznacza nie tylko bezpieczeństwo, ale i zastrzyk gotówki dla naszej gospodarki.
Podpisy już czekają
Pod dokumentem podpiszą się najważniejsze osoby w państwie. Wśród nich m.in. wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów Andrzej Domański. Swoje podpisy złożą też przedstawiciele Banku Gospodarstwa Krajowego.
Z drugiej strony stołu będzie Komisja Europejska i jej komisarze.
Czas ucieka. Kluczowy termin w maju
Rząd się spieszy nie bez powodu. Do końca maja Polska może samodzielnie zamawiać sprzęt wojskowy. Po tym terminie będzie już trudniej, konieczna będzie współpraca z innymi krajami.
A to oznacza mniej swobody i potencjalnie większe koszty.
Weto prezydenta? Rząd znalazł sposób
Sprawa SAFE nie była jednak taka prosta. W marcu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą program.
Rząd szybko zareagował i przyjął specjalną uchwałę, która pozwala podpisać umowę mimo przeszkód. Pieniądze mają zostać pożyczone przez BGK i trafić do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Stawka jest ogromna
Zdaniem analityków rynku tu nie chodzi tylko o politykę. Chodzi o bezpieczeństwo kraju i miliardy euro, które mogą wzmocnić polską armię.
A wyznaczony przez szefa rządu piątek może być dniem, który zdecyduje o przyszłości polskiej obronności.
Polecany artykuł: