Spis treści
Ropa drożeje po nowych napięciach
Poniedziałek przyniósł wzrost cen ropy na światowych giełdach. Baryłka amerykańskiej ropy WTI kosztowała niemal 70 dolarów, a ropa Brent przekroczyła poziom 72 dolarów za baryłkę.
Głównym powodem jest niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy uważnie śledzą rozwój wydarzeń między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, bo od stabilności regionu zależy bezpieczeństwo dostaw surowców na cały świat.
USA i Iran wracają do rozmów
Po serii niebezpiecznych incydentów pojawiła się jednak nadzieja na uspokojenie sytuacji. Według informacji amerykańskich mediów przedstawiciele USA i Iranu mają spotkać się we wtorek w stolicy Kataru, Dosze.
Celem rozmów ma być rozwiązanie sporu wokół cieśniny Ormuz – jednego z najważniejszych szlaków transportowych na świecie. To właśnie tędy przepływa ogromna część światowych dostaw ropy.
Amerykańscy urzędnicy zapewniają, że obie strony zgodziły się tymczasowo wstrzymać działania militarne.
Trump znów grozi Iranowi
Mimo zapowiedzi rozmów atmosfera pozostaje bardzo napięta. W weekend prezydent USA Donald Trump oskarżył Iran o złamanie wcześniejszych ustaleń dotyczących zawieszenia broni.
Trump poinformował, że amerykańskie wojsko przeprowadziło kolejne ataki na irańskie cele wojskowe. Jednocześnie zagroził Teheranowi, że jeśli sytuacja się powtórzy, Stany Zjednoczone mogą podjąć jeszcze bardziej zdecydowane działania.
Tak ostre słowa natychmiast wywołały niepokój na rynkach finansowych.
Kluczowa cieśnina pod lupą świata
Największe emocje budzi obecnie sytuacja w cieśninie Ormuz. To strategiczny punkt łączący Zatokę Perską z resztą świata.
W ostatnich dniach doszło tam do ataków na statki handlowe i tankowce. Choć ruch nie został całkowicie wstrzymany, armatorzy i firmy transportowe zachowują wyjątkową ostrożność.
Każde zakłócenie w tym miejscu może odbić się na cenach paliw na całym świecie.
Czy kierowcy odczują to na stacjach?
Eksperci podkreślają, że na razie wzrost cen ropy jest umiarkowany. Jednak jeśli konflikt ponownie się zaostrzy lub dojdzie do ograniczenia transportu przez cieśninę Ormuz, ceny surowca mogą szybko wystrzelić.
A to oznaczałoby większe koszty dla rafinerii i w konsekwencji droższe paliwo na stacjach benzynowych.
Na razie świat wstrzymuje oddech i czeka na wynik rozmów USA i Iranu. Od ich powodzenia może zależeć nie tylko sytuacja na Bliskim Wschodzie, ale także ceny paliw, które płacą miliony kierowców.
Polecany artykuł: