Rząd Tuska idzie na całość! Nie tylko nocna, ale i poranna prohibicja w Polsce

2026-04-14 10:21

Wkrótce nie kupisz w Polsce alkoholu ani w nocy, ani rano. Coraz wyraźniej widać w naszym kraju trend zaostrzania przepisów dotyczących sprzedaży alkoholu. Po samorządowcach do akcji wkracza rząd Donalda Tuska, który może wprowadzić także poranną prohibicję. Przypomnijmy, że od 1 czerwca 2026 roku - do długiej listy wielu miejscowości z nocnym zakazem sprzedaży alkoholu (w tym na stacjach paliw) - dołączy Warszawa.

Donald Tusk na tle unijnej flagi, jego poważna mina podkreśla wagę tematu porannej prohibicji. Na pierwszym planie widoczne są małe butelki wódki o pojemności 100 ml, symbolizujące problem tzw. małpek. Więcej o planach rządu przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: PAP/ Shutterstock Donald Tusk na tle unijnej flagi, jego poważna mina podkreśla wagę tematu porannej prohibicji. Na pierwszym planie widoczne są małe butelki wódki o pojemności 100 ml, symbolizujące problem tzw. "małpek". Więcej o planach rządu przeczytasz na Super Biznes.

Zakaz sprzedaży alkoholu wywołał poruszenie

Ta wiadomość wywołała wielką burzę w mediach społecznościowych. Gołym okiem widać, że zarówno nocna, jak i dzienna sprzedaż alkoholu oraz związane z nią regulacje stały się tematem, który silnie dzieli społeczeństwo. Z dnia na dzień konflikt w sieci przybiera na sile.

„Wolność jednostki kontra ograniczenia” – tak najkrócej można określić nocną prohibicję, która coraz odważniej puka do drzwi i bram kolejnych miast. Znaczna część internautów domaga się swobody działalności gospodarczej, inni poruszają ważne wątki zdrowia publicznego i porządku społecznego. 

Nocna prohibicja to dla nich za mało

Nocna prohibicja w Warszawie zacznie obowiązywać już od 1 czerwca. Między 22.00 a 6.00 nie kupimy alkoholu ani w sklepach, ani na stacjach benzynowych. Ale na tym nie koniec ograniczeń w zakupach mocnych trunków. Wygląda na to, że to dopiero początek większej ofensywy przeciwko procentowym napojom.

Coraz głośniej mówi się o kolejnym kroku jakim ma być ograniczenie sprzedaży alkoholu także rano. Na celowniku włodarzy są przede wszystkim słynne „małpki”, czyli małe butelki wódki, które Polacy kupują często już od wczesnych godzin.

Setki tysięcy „małpek” dziennie

Statystyki są bezlitosne. Każdego dnia w Polsce sprzedawane są setki tysięcy małych butelek alkoholu oraz miliony puszek piwa. I to nie tylko wieczorem, ale również o świcie.

Dlatego pojawiają się pomysły, by wydłużyć zakaz sprzedaży alkoholu nawet do godziny 9 rano. Apel społeczników dotarł już na Wiejską, gdzie zyskał poparcie wielu posłów. W Sejmie są już projekty zmian w przepisach, które pozwoliłyby wprowadzić zakaz w godzinach: 21.00–9.00 albo 22.00–9.00.

Dziś samorządy mogą ograniczać sprzedaż alkoholu tylko w nocy – między 22.00 a 6.00. I tu niezbędne jest wsparcie rządu – zaznaczają samorządowcy. Bez zmiany ustawy nie da się wprowadzić dłuższych ograniczeń.

Ekspert: „To sztuka wojny”

Dlaczego to jest tak ważne? Zwolennicy nowych regulacji twierdzą, że takie działania mają sens. W miastach, które wprowadziły nocny zakaz sprzedaży alkoholu, spadła liczba bójek, policyjnych interwencji i rannych osób trafiających na SOR.

Polityka alkoholowa to sztuka wojny. Nie ma jednego rozwiązania, które nagle sprawi, że społeczeństwo przestanie pić – tłumaczy Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jego zdaniem potrzebne są różne działania, także administracyjne ograniczenia.

Europa już to robi z sukcesem

Polska wcale nie byłaby pionierem w tej kwestii. Podobne przepisy obowiązują już w kilku krajach Europy. Litwa, Estonia czy Irlandia wprowadziły ograniczenia sprzedaży alkoholu również w godzinach porannych.

W niektórych miejscach poszli jeszcze dalej. Zakazano sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, ograniczono reklamy albo podniesiono wiek uprawniający do jego zakupu.

Handel alarmuje

Nie wszystkim jednak podobają się takie pomysły. Krytycy ostrzegają, że to zbyt duża ingerencja w wolność obywateli, a dla sklepów i stacji benzynowych może oznaczać znaczne straty.

Pojawiają się też obawy, że zbyt restrykcyjne przepisy mogą doprowadzić do rozwoju nielegalnego handlu alkoholem, jak w czasach PRL.

PTNW - Miłosz Bembinow
Super Biznes SE Google News
QUIZ. Książki i filmy ze zwierzęciem w tytule. Możesz popełnić tylko jeden błąd
Pytanie 1 z 10
Na start banał. Powieść amerykańskiej pisarki Harper Lee, wydana w 1960 rok, to "Zabić...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki