Spis treści
O co rząd oskarża prezydenta?
Konflikt na linii rząd – prezydent wszedł w nową, ostrą fazę. Rzecznik rządu Adam Szłapka na środowej konferencji prasowej wprost oskarżył prezydenta Karola Nawrockiego o świadome kłamanie. Poszło o wypowiedź prezydenta z Juraty, w której stwierdził on, że premier Donald Tusk „pozował z koszulką Zondacrypto”. Było to nawiązanie do zdjęcia z lutego 2026 roku, na którym szef rządu trzyma koszulkę klubu Lechia Gdańsk. Logo giełdy kryptowalut znalazło się na niej, ponieważ firma była głównym sponsorem drużyny. Rzecznik rządu stanowczo zaprzeczył takiej interpretacji.
Panie prezydencie - to jest kłamstwo, pan to wie doskonale. Pan ze swojego czoła nie zmyje tego, że pan trzy razy blokował i wetował regulacje dotyczące kryptowalut. I te powiązania są tutaj oczywiste - powiedział Szłapka.
Rzecznik rządu Donalda Tuska podkreślił, że premier spotkał się z młodymi piłkarzami Lechii Gdańsk na ich własne zaproszenie i to właśnie oni wręczyli mu klubową koszulkę. Nazwał słowa prezydenta niedopuszczalnym kłamstwem, które ma odwrócić uwagę od jego własnych decyzji.
Kiedy Sejm zajmie się wetem ws. kryptoaktywów?
Los ustawy regulującej rynek kryptowalut leży teraz w rękach posłów. Po tym, jak 11 czerwca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki po raz trzeci zawetował przepisy, sprawa wróciła do Sejmu. To właśnie tam rozstrzygnie się, czy regulacje wejdą w życie pomimo sprzeciwu głowy państwa. Co to oznacza w praktyce? Aby odrzucić weto prezydenta i zmusić go do podpisania ustawy, koalicja rządząca będzie potrzebowała większości 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. To wysoki próg, który będzie wymagał pełnej mobilizacji.
Na szybkie rozpatrzenie sprawy naciskał sam premier Donald Tusk, który w zeszłym tygodniu zwrócił się do marszałka Sejmu o jak najszybsze przeprowadzenie głosowania. Premier ocenił, że sprawa giełdy Zondacrypto „nabiera kształtów, które naprawdę budzą w jakimś sensie grozę” i nikt nie powinien mieć wątpliwości, że ustawa o rynku kryptoaktywów jest absolutnie konieczna. Zgodnie z zapowiedziami marszałka Sejmu, głosowanie nad wetem odbędzie się najprawdopodobniej 4 września. To będzie kluczowy moment dla przyszłości całego rynku cyfrowych walut w Polsce.
O co chodzi w aferze Zondacrypto?
Cały ten polityczny spór nie dzieje się w próżni. Jego tłem jest głośna afera Zondacrypto, która wstrząsnęła rynkiem finansowym w Polsce. Chodzi o jedną z największych giełd kryptowalut w tej części Europy, której działalność znalazła się pod lupą prokuratury. Sprawa jest niezwykle poważna, bo dotyczy potencjalnych oszustw na ogromną skalę i prania brudnych pieniędzy. Do śledczych wpłynęło już kilka tysięcy zawiadomień od osób, które czują się poszkodowane.
Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia 2026 roku pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Na początku sierpnia śledztwo nabrało jeszcze większej wagi, gdy połączono je z inną, mroczną historią. Chodzi o zaginięcie Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, czyli bezpośredniej poprzedniczki Zondacrypto. Mężczyzna zniknął bez śladu w marcu 2022 roku, a jego los do dziś pozostaje nieznany. Obecnie oba te wątki prowadzi w jednym, wielkim śledztwie śląski wydział Prokuratury Krajowej. To właśnie skala tej afery i jej powiązania sprawiają, że rząd Donalda Tuska tak mocno naciska na jak najszybsze uregulowanie rynku kryptoaktywów, a każde weto prezydenta spotyka się z tak ostrą reakcją.