Rząd Tuska dzieli pieniądze dla Polaków! Nawet ponad 11 tys. na głowę

2026-10-26 11:06

Prawie 289 miliardów złotych trafi w 2027 r. do samorządów z udziałów w PIT i CIT oraz subwencji ogólnej. Największym beneficjentem będzie Warszawa, dla której zaplanowano aż 20,3 mld zł. Ale wysokie kwoty nie oznaczają, że samorządom wystarczy pieniędzy na wszystkie potrzeby. Władze miast alarmują, że rosnące koszty szkół, wynagrodzeń i inwestycji pochłaniają coraz większą część budżetów.

Premier Donald Tusk przemawia przed mikrofonami stacji telewizyjnych i radiowych. O podziale pieniędzy dla Polaków przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Radek Pietruszka/ PAP

Prawie 289 miliardów złotych dla samorządów

Ministerstwo Finansów przedstawiło plan dochodów samorządów na 2027 roku. Z udziałów w podatkach PIT i CIT oraz subwencji ogólnej ma do nich trafić łącznie 288,7 mld zł. To o 17,6 mld zł więcej niż w 2026 roku, czyli wzrost o 6,5 proc.

Największą część tej puli stanowią dochody z PIT. Mają wynieść 205,8 mld zł. Kolejne 29,7 mld zł przypadnie z CIT, a 53,2 mld zł z subwencji ogólnej.

Na papierze wygląda to dobrze. Problem w tym, że pieniądze nie rozłożą się równomiernie. W przypadku 572 jednostek samorządowych dochody mają wzrosnąć o co najmniej 7 proc. Jednocześnie w ponad 600 wzrost nie przekroczy 2,8 proc., czyli prognozowanej inflacji na 2027 rok.

Ministerstwo Finansów tłumaczy część tych różnic między innymi spadkiem potrzeb oświatowych związanym z mniejszą liczbą uczniów. Resort zaproponował również około 650 mln zł rezerwy, która ma pomóc zapewnić wszystkim samorządom wzrost dochodów o co najmniej 3 proc.

Warszawa zgarnie ponad 20 miliardów

W zestawieniu największych beneficjentów zdecydowanie prowadzi stolica. Warszawa ma otrzymać z PIT, CIT i subwencji ogólnej około 20,3 mld zł. Drugie miejsce zajmuje Kraków z kwotą blisko 6,7 mld zł.

Dalej znajdują się samorząd województwa mazowieckiego i Wrocław, którym przypadnie po około 5,5 mld zł. Z kolei ponad 4 mld zł zaplanowano dla Poznania i Łodzi, a Gdańsk ma otrzymać blisko 3,9 mld zł.

Łącznie 34 jednostki samorządowe mają dostać z tych trzech źródeł ponad miliard złotych każda.

Ile pieniędzy przypadnie na jednego mieszkańca?

Same miliardy złotych dla samorządów mogą jednak wprowadzać w błąd. Duże miasta mają przecież znacznie więcej mieszkańców niż małe gminy. Dlatego warto sprawdzić również dochody w przeliczeniu na jedną osobę.

Z analizy danych dla miast i gmin wynika, że średnio na mieszkańca przypadnie około 5,93 tys. zł z PIT, CIT i subwencji ogólnej.

Najwyższy wynik osiąga podwarszawska Podkowa Leśna – około 11,3 tys. zł na osobę. Warszawa zajmuje drugie miejsce z kwotą blisko 10,9 tys. zł. W czołówce są także Stare Babice i Lesznowola. Wysokie pozycje zajmują również Zamość, Płock, Sopot i Przemyśl.

Takich samorządów jest jednak niewiele. Spośród 2478 miast i gmin tylko 33 przekraczają poziom 8 tys. zł na mieszkańca. Niestety, ale zdecydowana większość, czyli 2037 jednostek, mieści się w przedziale od 4 do 6 tys. zł.

Na drugim końcu zestawienia znalazły się między innymi Grębocice na Dolnym Śląsku, gdzie planowane dochody wynoszą około 1,14 tys. zł na mieszkańca, oraz Kleszczów w województwie łódzkim – około 1,96 tys. zł.

Zestawienie obejmuje tylko PIT, CIT i subwencję ogólną. Nie uwzględnia między innymi podatku od nieruchomości, opłat lokalnych, dochodów z majątku ani dotacji celowych. Nie przesądza więc o całkowitej kondycji finansowej danej gminy.

Samorządowcy: koszty rosną szybciej niż dochody

Więcej pieniędzy na papierze nie oznacza, że w miejskich kasach zapanuje spokój. Samorządowcy przekonują, że rosnące wpływy nie nadążają za wydatkami.

– Choć nominalnie dochody Gdańska rosną, to dynamika tego wzrostu nie nadąża za tempem przyrostu wydatków niezależnych od samorządu – podkreśla Izabela Kuś, skarbnik Gdańska.

Chodzi między innymi o wynagrodzenia, wzrost płacy minimalnej, koszty usług i utrzymania placówek oświatowych. Gdańsk szacuje swoją lukę oświatową na około miliard złotych rocznie.

Podobne problemy zgłaszają inne miasta. Danuta Lange, skarbnik Katowic, zwraca uwagę, że wzrost dochodów nie pozwala w pełni odbudować nadwyżki operacyjnej, z której można finansować inwestycje.

Z kolei Piotr Husejko, skarbnik Poznania, ocenia, że wzrost dochodów o około 6 proc. może wystarczyć na pokrycie niezbędnego wzrostu wydatków bieżących, ale niekoniecznie poprawi sytuację finansową miasta. A potrzeby inwestycyjne nadal rosną.

Szkoły pochłaniają pieniądze. Miasta ostrzegają

Jednym z największych problemów pozostaje finansowanie oświaty. Reforma dochodów samorządów, obowiązująca od 2025 roku, zwiększyła przewidywalność wpływów z PIT i CIT, ale nie rozwiązała problemu niedoszacowania kosztów szkół i przedszkoli.

Zwraca na to uwagę Lucyna Sternik, skarbnik Lublina. Samorządy muszą również finansować zadania zlecane przez administrację rządową, które nie zawsze mają pełne pokrycie w przekazywanych środkach.

Łódź alarmuje dodatkowo, że planowana subwencja ma spaść z 126 mln zł w 2026 roku do 73 mln zł w 2027 roku. Miasto obawia się, że ograniczy to możliwości rozwojowe i zmusi władze do wybierania tylko najważniejszych nowych inwestycji.

W praktyce oznacza to trudne decyzje. Jeśli większa część budżetu pójdzie na bieżące utrzymanie szkół i wypłaty, mniej pieniędzy może zostać na remonty dróg, komunikację miejską, kulturę czy nowe inwestycje.

Zmiany w podatkach. Co z pieniędzmi dla miast?

W 2027 roku rząd planuje także zmiany w podatkach PIT i CIT. Podwyższenie progów PIT może ograniczyć wpływy z tego podatku do budżetu państwa, a podniesienie stawki CIT do 22 proc. ma zwiększyć dochody publiczne.

Samorządowcy oczekują jednak, że zmiany nie odbiją się bezpośrednio na ich budżetach. W obecnym systemie udziały samorządów w PIT i CIT oblicza się na podstawie dochodów podatników, a nie podatku faktycznie należnego państwu.

Dodatkowe wpływy mogą przynieść natomiast planowane ograniczenia w korzystaniu z ryczałtu. Według szacunków Ministerstwa Finansów od 2029 rok rozwiązanie to może zwiększyć dochody samorządów o około 3 mld zł rocznie.

Na razie jednak władze miast muszą układać budżety na 2027 rok w warunkach rosnących kosztów i dużych potrzeb inwestycyjnych. Większa pula pieniędzy nie oznacza jeszcze, że wystarczy jej na wszystko.

Złoty Laur 2026 - Andrzej Poczobut
Kto śpiewał te przeboje w PRL-u? Nie pomylisz tych legend?
Pytanie 1 z 10
Kto śpiewał przebój "Tyle słońca w całym mieście"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki