- Po fiasku negocjacji w Radzie Dialogu Społecznego, rząd Donalda Tuska ujawnił swoje plany dotyczące płacy minimalnej na 2027 rok.
- Proponowana kwota to 4950 zł brutto miesięcznie oraz 32,30 zł brutto za godzinę, co oznacza stosunkowo niewielką podwyżkę o 144 zł.
- To znacznie mniej niż postulowały związki zawodowe (5200 zł) i wyraźnie niższa dynamika wzrostu niż w poprzednich latach.
- Dowiedz się, dlaczego tegoroczna podwyżka jest tak skromna i co oznacza dla Twojego portfela w przyszłym roku.
Wiadomo już, jaką płacę minimalną w 2027 roku chce ustalić rząd. Z opublikowanych założeń do projektu rozporządzenia Rady Ministrów wynika, że minimalne wynagrodzenie ma wynosić 4950 zł brutto miesięcznie, natomiast minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych – 32,30 zł brutto.
Dla pracowników oznacza to kolejną podwyżkę, ale tym razem stosunkowo niewielką. Obecnie płaca minimalna wynosi 4806 zł brutto, więc od stycznia przyszłego roku wzrosłaby o 144 zł brutto, czyli 3 proc. Minimalna stawka godzinowa ma natomiast pójść w górę o 90 groszy – z obecnych 31,40 zł do 32,30 zł brutto.
Kwoty nie są zaskoczeniem. To dokładnie takie stawki, jakie wcześniej rząd przedstawił Radzie Dialogu Społecznego. Problem w tym, że podczas negocjacji pracownicy i pracodawcy nie zdołali dojść do porozumienia.
Związki chciały 5200 zł. Rząd pozostał przy swoim
Największa różnica dotyczyła wysokości samej pensji. Strona związkowa domagała się, aby płaca minimalna wzrosła przynajmniej do 5200 zł brutto. Oznaczałoby to kwotę o 250 zł wyższą od tej zapisanej w rządowych założeniach.
Pracodawcy zajęli inne stanowisko. Nie chcieli, aby podwyżka była wyższa od zaproponowanej przez rząd. Ostatecznie w Radzie Dialogu Społecznego nie udało się znaleźć rozwiązania akceptowanego przez wszystkie strony.
W takiej sytuacji zastosowanie ma procedura przewidziana w przepisach. Jeśli RDS nie uzgodni w ustawowym terminie wysokości minimalnego wynagrodzenia i stawki godzinowej, ostateczne kwoty ustala Rada Ministrów w rozporządzeniu do 15 września. Nie mogą być one niższe od stawek wcześniej przedstawionych Radzie do negocjacji. W praktyce oznacza to, że po fiasku rozmów ciężar decyzji przechodzi na rząd Donalda Tuska.
Płaca minimalna rosła znacznie szybciej
Przyszłoroczna podwyżka będzie znacznie skromniejsza od tych, które pracownicy otrzymywali jeszcze kilka lat temu. W 2023 i 2024 roku minimalne wynagrodzenie zmieniało się nawet dwa razy w ciągu roku. W styczniu 2023 roku najniższa pensja wzrosła do 3490 zł brutto, a w lipcu do 3600 zł. Rok później było to odpowiednio 4242 zł i 4300 zł brutto. W 2025 roku płaca minimalna osiągnęła 4666 zł, a w 2026 roku wzrosła do 4806 zł brutto.
Dwukrotne podwyżki nie były jednak uznaniową decyzją rządu. Wynikały z przepisów obowiązujących przy wysokiej inflacji. Jeżeli prognozowany na kolejny rok wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wynosi co najmniej 105 proc., minimalne wynagrodzenie oraz minimalna stawka godzinowa zmieniają się dwa razy – od 1 stycznia i od 1 lipca.
Ostatnie słowo należy do rządu
Brak porozumienia w Radzie Dialogu Społecznego oznacza, że negocjacyjny etap ustalania przyszłorocznej płacy minimalnej zakończył się bez wspólnego stanowiska pracowników i pracodawców. Teraz formalne rozstrzygnięcie należy do Rady Ministrów.
Rząd ma czas na ustalenie wysokości minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej w drodze rozporządzenia do 15 września. Dopiero wtedy stawki obowiązujące w 2027 roku zostaną ostatecznie przesądzone.
