Jak poinformował Mirosław Biedroń, pomysłodawca portalu z Tarnowa, pierwszy tego typu serwis internetowy w Polsce rozpoczął właśnie przyjmowanie ogłoszeń na sezon 2019. Celem portalu jest zachęcanie rolników, by zwiększyli swoje przychody i sprzedawali owoce, warzywa, przetwory także w gospodarstwach, w ramach obowiązujących od stycznia przepisów sprzedaży bezpośredniej żywności.
ZOBACZ TEŻ: Oszaleli, tureckie czereśnie tańsze niż polskie
Dobre relacje konsument i producenta
Celem serwisu MyZbieramy.pl jest skrócenie łańcucha pośredników – "prosto z pola na stół" i pokazanie, że owoce kupione u producenta są dużo tańsze. Innym powodem stworzenia takiego rozwiązania jest brak rąk do pracy, a co za tym idzie, wiele produktów zostaje na drzewach lub na polu i po prostu gnije.
Jak działa taki serwis? Rolnicy, którzy chcą zaprosić na swoją plantację najpierw rejestrują darmowe konto, następnie zamieszczają tam bezpłatne ogłoszenie. W informacjach podają m.in. daty zbioru, zdjęcia oraz cenę, za którą osoby mogą zebrać dla siebie owoce, warzywa. Ponadto rolnik może zamieścić oferty pracy, jeśli poszukuje pracowników do zbioru. Ogłoszenie widoczne jest przez co najmniej 40 dni, w każdym momencie rolnik może samodzielnie dokonać w nim zmian.
Osoby zaproszone w danym terminie na pole czy do sadu, zbierają dla siebie produkty i na miejscu płacą za nie rolnikowi. Osobisty zbiór płodów rolnych to także gwarancja źródeł ich pochodzenia, obserwacji warunków w jakich jest wytwarzana, a także budowanie dobrych relacji między konsumentem a producentem. Portal planuje utrzymywać się z reklam, sponsorowania, a w przyszłości z promowanych ofert.
SPRAWDŹ TEŻ: Groźne kubki – GIS wycofuje je ze sprzedaży