- W 2025 roku liczba umów dożywocia w Polsce osiągnęła rekordowy poziom, przekraczając 19,8 tys. – dwukrotnie więcej niż dekadę temu.
- Umowa dożywocia polega na przekazaniu nieruchomości w zamian za dożywotnią opiekę, w tym wyżywienie, pomoc w chorobie i pokrycie kosztów pogrzebu.
- Trend ten napędzany jest demografią i problemami z dostępem do opieki, a seniorzy coraz częściej widzą w nieruchomościach zabezpieczenie na starość.
- Jakie są konsekwencje rozwiązania takiej umowy i dlaczego seniorzy powinni dokładnie przemyśleć tę decyzję?
Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, w 2025 r. seniorzy zawarli ponad 19,8 tys. umów dożywocia. To aż dwa razy więcej niż dekadę temu. Trend wyraźnie przyspieszył po pandemii. Zdecydowana większość takich umów dotyczy mieszkań i domów. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że blisko 17 tys. przypadków to właśnie nieruchomości mieszkalne, podczas gdy grunty rolne stanowią niewielki odsetek.
Eksperci wskazują, że rosnące zainteresowanie tym rozwiązaniem wynika przede wszystkim z demografii oraz problemów z dostępem do opieki. Dla wielu seniorów to sposób na zapewnienie sobie bezpieczeństwa bez konieczności sprzedaży mieszkania i szukania innych rozwiązań.
Na czym polega umowa dożywocia?
Umowa dożywocia to specyficzna forma przekazania nieruchomości. Senior przekazuje mieszkanie lub dom, a w zamian otrzymuje dożywotnią opiekę.
Jak tłumaczy cytowany przez PAP adwokat Iwo Klisz, nabywca przejmuje konkretne obowiązki:
- zapewnienie wyżywienia i ubrań,
- pomoc w chorobie,
- codzienne wsparcie,
- pokrycie kosztów pogrzebu.
To zobowiązanie ma charakter prawny i jest egzekwowalne. W przypadku konfliktu sąd może zamienić świadczenia na rentę, a w skrajnych sytuacjach nawet rozwiązać umowę.
Prywatne umowy dominują na rynku
Zdecydowana większość takich transakcji odbywa się między osobami prywatnymi. Jak wskazuje cytowany przez "GW" Robert Majkowski z Funduszu Hipotecznego DOM, aż 99 proc. umów dożywocia zawieranych jest właśnie w ten sposób. Fundusze stanowią margines rynku. W ich przypadku seniorzy zamiast opieki otrzymują regularne wypłaty pieniędzy, których wysokość zależy m.in. od wieku oraz wartości nieruchomości.
Wysokość świadczeń zależy od kilku czynników – przede wszystkim wieku seniora oraz wartości przekazywanej nieruchomości. Im starsza osoba i droższe mieszkanie, tym wyższe wsparcie. To sprawia, że dla części osób starszych umowa dożywocia staje się realną alternatywą dla sprzedaży mieszkania czy kredytu hipotecznego.
Umowę można rozwiązać, ale to kosztuje
Choć senior ma prawo wycofać się z umowy, nie jest to proste. W praktyce oznacza to konieczność zwrotu wszystkich otrzymanych świadczeń wraz z odsetkami. Dlatego eksperci podkreślają, że decyzja o przekazaniu nieruchomości powinna być dobrze przemyślana.
Rosnąca liczba takich umów pokazuje, że mieszkania coraz częściej stają się formą zabezpieczenia na starość. Dla wielu seniorów to jedyny realny sposób na zapewnienie sobie opieki i stabilności finansowej. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że wraz z rosnącą popularnością tego rozwiązania rośnie też potrzeba większej świadomości prawnej. Bo choć umowa dożywocia daje konkretne korzyści, wiąże się również z poważnymi konsekwencjami.