- Sąd Najwyższy rozstrzygnie spór o zaniżone emerytury dla ok. 67 tys. osób, które przeszły na wcześniejszą emeryturę przed 2013 rokiem i których świadczenia po osiągnięciu wieku emerytalnego zostały obniżone.
- Problem powstał wskutek zmiany przepisów w 2013 roku, które nakazywały pomniejszenie podstawy emerytury o wcześniej pobrane świadczenia, co Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją.
- Rząd pracuje nad specustawą, która ma umożliwić ponowne przeliczenie świadczeń bez pomniejszania, jednak nie przewiduje wypłat wyrównań za minione lata.
- Wyrok Sądu Najwyższego może otworzyć drogę do dochodzenia przez emerytów roszczeń o znacznie lepsze rekompensaty niż te oferowane w projekcie rządowej ustawy.
Zaniżone emerytury a decyzja Sądu Najwyższego
Spór o zaniżone emerytury trafił do Sądu Najwyższego za sprawą skargi kasacyjnej wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Problem dotyczy osób, które skorzystały z możliwości wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej przed 2013 rokiem. Po osiągnięciu wieku emerytalnego ich świadczenia były ponownie wyliczane, jednak w wielu przypadkach okazywały się niższe niż wcześniej wypłacane kwoty.
Powodem takiej sytuacji była zmiana przepisów wprowadzona ustawą z 11 maja 2012 r., obowiązującą od 1 stycznia 2013 r.. Nowe regulacje przewidywały pomniejszenie podstawy emerytury o wcześniej pobrane świadczenia.
Skutki zmian przepisów
Na skutki reformy szczególnie narażeni byli m.in. nauczyciele - pisze forsal.pl. Przykładem jest pan J.K., który przeszedł na wcześniejszą emeryturę w 2007 roku, a po osiągnięciu wieku emerytalnego w 2019 roku wystąpił o przeliczenie świadczenia. Nowa kwota okazała się niższa, co wynikało bezpośrednio z zastosowania przepisów po 2013 roku.
Resort pracy przyznał, że problem dotyczy także innych roczników – m.in. mężczyzn z lat 1949–1952 i 1954 oraz kobiet urodzonych w latach 1954–1959. Łącznie może chodzić o około 67 tys. osób.
Wyroki Trybunału Konstytucyjnego i stanowisko RPO
Kluczowe znaczenie mają wyroki Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r. oraz 4 czerwca 2024 r., w których zakwestionowano zgodność przepisów z konstytucją. Trybunał wskazał, że zmiany naruszyły zasadę zaufania obywateli do państwa.
Jak podkreślono: „Osoby decydujące się na wcześniejszą emeryturę działały w zaufaniu do obowiązującego prawa i nie mogły przewidzieć jego późniejszych skutków dla wysokości emerytury powszechnej.”
RPO argumentuje, że możliwa jest interpretacja przepisów w sposób korzystniejszy dla emerytów, nawet mimo braku publikacji jednego z wyroków.
Rządowa specustawa i brak wyrównań
Równolegle trwają prace nad specjalną ustawą, która ma umożliwić ponowne przeliczenie świadczeń bez pomniejszania ich o wcześniejsze wypłaty. Projekt przewiduje jednak istotne ograniczenie – brak wypłat wyrównań za minione lata. To szczególnie kontrowersyjne, ponieważ według danych ZUS przeciętne wyrównanie mogłoby wynieść aż 64 075 zł.
Czy emeryci otrzymają rekompensaty?
Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego może mieć przełomowe znaczenie. Jeśli zapadnie korzystny wyrok, otworzy drogę do dochodzenia roszczeń przez tysiące seniorów – potencjalnie na znacznie lepszych zasadach niż przewiduje rządowa ustawa. Planowany termin wejścia nowych przepisów to 1 czerwca 2026 r., jednak ostateczny kształt zmian wciąż pozostaje przedmiotem analiz i konsultacji.
Polecany artykuł:
