Skąd morderca z Krakowa miał tyle broni? Sprawdzamy zasady i opłaty

Koszt pozwolenia na broń w 2026 roku to znacznie więcej niż urzędowa opłata. Realne wydatki na same formalności sięgają 2000-2500 zł. Wyjaśniamy, skąd bierze się ta kwota i jakie koszty łatwo przeoczyć, planując zdobycie uprawnień, np. do celów sportowych.

Wyposażenie taktyczne w moro z amunicją i nożem. O kosztach pozwolenia na broń w 2026 roku przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: ART SERVICE / Super Express

Ile realnie kosztuje pozwolenie na broń?

Tragiczne wydarzenia związane z zamachem w Krakowie wywołują u wielu ludzi lawinę pytań, dotyczących zasad wydawania pozwoleń na broń, możliwości jej magazynowania, kosztach. Wszyscy zastanawiają się jak to możliwe, że morderca miał dostęp do całego arsenału uzbrojenia i mógł go tak spektakularnie wykorzystać w zbrodniczych, haniebnych celach. Aby rozwiać te wątpliwości i uspokoić nabrzmiałe nastroje, warto pochylić się nad tymi kwestiami.

Wiele osób skupia się na opłacie urzędowej, która wynosi 242 zł. To błąd, bo ta kwota jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. W rzeczywistości cała procedura, jeszcze zanim kupi się pierwszą sztukę broni, może uszczuplić portfel o znacznie większą sumę.

Realny koszt pozwolenia na broń w 2026 roku, zwłaszcza na popularnej ścieżce sportowej, to wydatek rzędu 2000-2500 zł. Skąd taka kwota? Forsal.pl wyjaśnia, że składają się na nią składki w klubie strzeleckim, koszt egzaminu na patent, specjalistyczne badania lekarskie i psychologiczne, a także opłaty za licencję zawodniczą. To wszystko wydatki, które trzeba ponieść, zanim w ogóle złożysz wniosek na policji. Pamiętaj, że mówimy tu wyłącznie o kosztach formalnych – bez zakupu broni i niezbędnego sejfu.

Pozwolenie na broń krok po kroku – lista głównych wydatków

Żeby zrozumieć, skąd bierze się końcowa suma, najlepiej rozbić ją na czynniki pierwsze. Każdy etap na drodze do uzyskania pozwolenia wiąże się z konkretnym wydatkiem. Jeśli planujesz zdobyć uprawnienia sportowe, twoja lista kosztów będzie wyglądać mniej więcej tak:

  • Klub strzelecki: To pierwszy krok i pierwszy wydatek. Wpisowe i roczna składka członkowska to zazwyczaj od 400 do 1000 zł. Ceny różnią się w zależności od miasta i renomy klubu.
  • Egzamin na patent strzelecki: Po odbyciu stażu w klubie czeka cię egzamin. Jego koszt to ustawowo 400 zł. Do tego dochodzi jeszcze badanie u lekarza medycyny sportowej, za które zapłacisz około 100 zł.
  • Licencja zawodnicza PZSS: Po zdanym egzaminie musisz wyrobić licencję Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Opłata wynosi około 70 zł, ale jej dokładna wysokość zależy od wojewódzkiego związku.
  • Badania lekarskie i psychologiczne: To obowiązkowy element przed złożeniem wniosku o pozwolenie. Całościowy koszt badań do pozwolenia na broń waha się między 400 a 600 zł.
  • Opłaty urzędowe: Na koniec zostają formalności w urzędzie. Opłata skarbowa za wydanie pozwolenia to 242 zł. Dodatkowo każda promesa, czyli zaświadczenie uprawniające do zakupu broni, kosztuje 17 zł.

Sumując te kwoty, łatwo dojść do wspomnianych wcześniej 2000 zł, a w przypadku droższego klubu – nawet przekroczyć 2500 zł.

Szafa, amunicja i treningi. O jakich kosztach łatwo zapomnieć?

Uzyskanie pozwolenia to jedno, ale przygotowanie się na posiadanie broni to zupełnie inna historia. Na samych opłatach formalnych wydatki się nie kończą. Jest kilka rzeczy, o których trzeba pamiętać.

Przede wszystkim – bezpieczne przechowywanie. Zgodnie z prawem broń i amunicję musisz trzymać w certyfikowanym urządzeniu, najczęściej szafie klasy S1. Koszt zakupu takiej szafy to wydatek rzędu 1000-1500 zł za podstawowy model. Do tego może dojść jeszcze koszt transportu i wniesienia, bo takie sejfy swoje ważą. To wydatek, który trzeba ponieść jeszcze przed zakupem pierwszej jednostki broni.

Po drugie, koszty bieżące. Posiadanie broni wiąże się z regularnymi treningami. A to oznacza wydatki na amunicję, opłaty za korzystanie ze strzelnicy i ewentualne szkolenia doskonalące. Te koszty są bardzo indywidualne, ale trzeba je uwzględnić.

Na koniec – sama broń. Jej cena to już zupełnie osobna kategoria wydatków, która nie wlicza się w koszt uzyskania pozwolenia.

Jak nie dać się zaskoczyć?

Droga do posiadania broni nie musi być finansową pułapką, o ile ktoś dobrze się do tego przygotuje. Kluczem do uniknięcia niespodzianek jest dokładne sprawdzenie wszystkich opłat, zanim podejmie się jakiekolwiek kroki. Forsal.pl przypomina, że zanim ktoś zapisze się do klubu strzeleckiego, powinien zapytać o pełen cennik – wpisowe, składki roczne, koszty wewnętrznych szkoleń i egzaminów.

Warto też pamiętać, że oszczędzanie nie powinno odbywać się kosztem bezpieczeństwa. Regularne treningi i dobre przygotowanie merytoryczne są ważniejsze niż znalezienie najtańszej możliwej ścieżki. Cały proces, od zapisu do klubu do otrzymania decyzji, trwa zazwyczaj od czterech do sześciu miesięcy, więc jest czas, żeby rozłożyć wydatki.

Kraków po zamach – tak strzelał Michał O

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI