- Ulga mieszkaniowa w PIT zostanie mocno ograniczona – pojawi się trzyletnia karencja
- Ryczałtowcy zapłacą więcej, nowe stawki dotkną wielu przedsiębiorców
- Fiskus chce ukrócić optymalizację podatkową przy obrocie nieruchomościami
- Zmiany obejmą też rozliczanie firmowych samochodów i preferencje dla wybranych zawodów
Spis treści
Ulga mieszkaniowa w PIT: co się zmieni?
Dziś podatnik może uniknąć podatku od sprzedaży mieszkania. Wystarczy przeznaczyć pieniądze na własne cele mieszkaniowe. Warunek: nieruchomość była w posiadaniu krócej niż pięć lat.
Ministerstwo Finansów chce to zmienić. Według nowego projektu z ulgi mieszkaniowej skorzysta tylko ten, kto nie korzystał z niej przez ostatnie trzy lata. To tzw. okres karencji.
Dlaczego resort wprowadza takie ograniczenie? Urzędnicy wskazują, że ulga mieszkaniowa zaczęła służyć celom inwestycyjnym. Podatnicy kupowali kolejne mieszkania i wielokrotnie unikali podatku. Ministerstwo chce przywrócić uldze jej pierwotny cel – pomoc w zaspokajaniu własnych potrzeb mieszkaniowych.
Wyższy ryczałt dla przedsiębiorców
Projekt zmian obejmuje też podwyżki stawek ryczałtu. Szczegóły nie zostały jeszcze w pełni ujawnione, ale zmiany mają dotknąć kolejnych grup przedsiębiorców rozliczających się w tej formie.
Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych jest popularny ze względu na prostotę rozliczeń. Wyższe stawki mogą jednak sprawić, że dla wielu osób przestanie się opłacać.
Firmowe samochody i preferencje zawodowe pod lupą fiskusa
Ministerstwo Finansów chce też zaostrzyć przepisy dotyczące firmowych samochodów. Rozliczanie kosztów ich użytkowania ma być trudniejsze i mniej korzystne niż dotychczas.
Zmiany obejmą również preferencje podatkowe przyznane wybranym grupom zawodowym. Fiskus planuje weryfikację, czy ulgi te są rzeczywiście uzasadnione.
Uszczelnienie systemu podatkowego – cel nadrzędny
Projekt zmian w ustawach o PIT, CIT i ryczałcie ma jeden główny cel: uszczelnienie systemu podatkowego. Ministerstwo wprost mówi o ograniczeniu zjawiska optymalizacji podatkowej.
Co to oznacza w praktyce? Mniej legalnych sposobów na obniżenie podatku. Wyższe wpływy do budżetu państwa. I większe obciążenia dla tych, którzy dotąd skutecznie korzystali z dostępnych ulg.
Projekt jest na wczesnym etapie prac legislacyjnych. Ostateczny kształt przepisów może się jeszcze zmienić.