- Brazylia nie zapewnia, że na rynek UE nie trafia mięso skażone hormonem wzrostu, co potwierdził raport Komisji Europejskiej po audycie.
- KE żąda usunięcia z listy eksportowej gospodarstwa, z którego pochodziła trefna wołowina, oraz zawieszenia organu wydającego nieprawidłowe certyfikaty.
- Brazylia zobowiązała się do natychmiastowego zawieszenia nierzetelnej jednostki certyfikującej, jednak nie ma potwierdzenia o wycofaniu zezwoleń dla konkretnych gospodarstw.
Wołowina z Brazylii. Raport KE nie pozostawia złudzeń
Brazylia nie daje gwarancji, że mięso wołowe wysyłane do Europy jest bezpieczne. To główny i bardzo niepokojący wniosek z raportu, który właśnie opublikowała Komisja Europejska. Dokument jest podsumowaniem kontroli przeprowadzonej w brazylijskich gospodarstwach w październiku ubiegłego roku. Wynika z niego, że kraj ten nie poradził sobie z kluczowym problemem.
Chodzi o stosowanie estradiolu 17β – hormonu wzrostu, który jest zakazany w Unii Europejskiej. Bruksela już wcześniej zaleciła Brazylii wdrożenie procedur, które miały uniemożliwić eksport mięsa od zwierząt, którym podawano ten środek. Raport stwierdza jednak jasno: zalecenie „nie zostało wykonane”.
Audyt potwierdził, że wdrożone przez Brazylię środki nie były w pełni skuteczne, przez co skażona wołowina z Brazylii mogła nadal trafiać na unijny rynek. To właśnie w wyniku tej kontroli Komisja Europejska już w listopadzie ubiegłego roku zaalarmowała wszystkie kraje członkowskie, w tym Polskę, i zaleciła wycofanie podejrzanego mięsa z obrotu. Teraz mamy oficjalne potwierdzenie, że system kontroli w Brazylii zawiódł.
Polecany artykuł:
Jakie są konkretne zarzuty Komisji Europejskiej?
Raport unijnych audytorów jest bardzo precyzyjny. Wskazuje, że o ile Brazylia wdrożyła pierwszą z rekomendacji dotyczącą pracy laboratoriów, o tyle całkowicie zignorowała drugą, kluczową dla bezpieczeństwa konsumentów w UE.
Chodziło o zalecenie, które miało „zapewnić, że produkty pochodzące od bydła, któremu podawano estradiol, nie będą eksportowane do UE”. W oficjalnym oświadczeniu przesłanym brukselskiej korespondentce RMF FM, Komisja wprost stwierdziła, że to zalecenie „nie zostało wykonane”. Oznacza to, że system kontroli nadzorujący import wołowiny z Brazylii ma fundamentalną lukę, która zagraża bezpieczeństwu żywności w całej Unii.
Audytorzy w raporcie wyjaśniają, na czym polegał problem: – Chociaż Brazylia wdrożyła szereg środków, do których zobowiązała się w swoim planie działania, nie były one w pełni skuteczne w wykluczaniu z eksportu do UE mięsa samic zwierząt, którym podawano estradiol 17β. W związku z tym zalecenie to uznaje się za niewykonane.Mówiąc prościej: brazylijskie mechanizmy kontrolne okazały się dziurawe i nie były w stanie wyłapać mięsa pochodzącego od zwierząt faszerowanych hormonami.
Polecany artykuł:
W odpowiedzi na alarmujące wyniki audytu, Bruksela postawiła Brazylii konkretne ultimatum, domagając się natychmiastowego usunięcia z listy eksportowej gospodarstwa, z którego pochodziła skażona wołowina. To jednak nie wszystko. Żądania UE są szersze i obejmują:
Usunięcie z listy zatwierdzonych eksporterów nie tylko farmy, z której pochodziło skażone mięso, ale także wszystkich innych gospodarstw certyfikowanych przez tę samą, nierzetelną jednostkę.Natychmiastowe zawieszenie działalności organu, który wydał wadliwe certyfikaty. Zawieszenie ma obowiązywać do czasu, aż Brazylia udowodni, że wszystkie niedociągnięcia zostały naprawione, a mechanizmy kontrolne działają skutecznie.Komisja Europejska zapowiedziała również, że to nie koniec kontroli. Jeszcze w tym roku do Brazylii udadzą się kolejni audytorzy, „aby sprawdzić, czy środki naprawcze rzeczywiście zostały wprowadzone”.
Polecany artykuł:
Co dalej z importem wołowiny z Brazylii?
Na razie Brazylia wykonała tylko jeden, choć ważny, krok. Jak poinformował na portalu społecznościowym komisarz Varhelyi po rozmowie z brazylijskim ministrem, zapadła decyzja o zawieszeniu nierzetelnej jednostki certyfikującej.
Audyt uzupełniający zweryfikuje, czy działania naprawcze spełniają wymogi UE.
– napisał komisarz Oliver Varhelyi.
Źródło: RMF FM