- Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty sugeruje powołanie komisji śledczej ws. giełdy Zondacrypto, nazywając to „wymarzonym materiałem”.
- Klienci giełdy zgłaszają problemy z wypłatami, a rezerwy bitcoinów Zondacrypto miały spaść o 99 procent, budząc obawy o płynność.
- Czarzasty obwinia prezydenta Karola Nawrockiego o weto ustawy o kryptoaktywach, co miało doprowadzić do strat Polaków.
- Dowiedz się, kto jest „królem kryptowalut” i co stało się z kluczami do fortuny 4,5 tysiąca bitcoinów!
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty uważa, że zamieszanie wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto powinno zostać zbadane przez specjalną komisję śledczą. W rozmowie z Polską Agencją Prasową polityk stwierdził wprost, że to „wymarzony materiał” do takiego dochodzenia. Jednocześnie zaznaczył, że decyzja wymaga jeszcze spokojnego przemyślenia i nie jest w tej chwili priorytetem.
Przyznał, że w gronie liderów koalicji rządzącej Donalda Tuska nie było jeszcze na ten temat formalnych rozmów. Mimo to Czarzasty jest przekonany, że wyjaśnienie afery to tylko kwestia czasu.
Ale czy sprawiedliwość wyjdzie na jaw za miesiąc, za dwa miesiące, czy za pół roku, to i tak poznamy prawdę. Dlatego, że będzie wielkie oczekiwanie społeczne, szczególnie tych ludzi, którzy właśnie tracą pieniądze – powiedział marszałek Sejmu.
Na czym polega afera Zondacrypto?
Całe zamieszanie wokół giełdy Zondacrypto, określanej jako największa w Polsce, wybuchło na początku kwietnia. To wtedy media, w tym money.pl i Wirtualna Polska, opublikowały analizę, która wstrząsnęła rynkiem. Wynikało z niej, że giełda może mieć ogromne problemy z płynnością finansową. Klienci niemal natychmiast zaczęli zgłaszać problemy z wypłatą swoich pieniędzy.
Głównym problemem w sprawie Zondacrypto jest podejrzenie, że rezerwy bitcoinów na giełdzie spadły aż o 99 procent, co rodzi obawy o jej wypłacalność. Sprawę komplikuje fakt, że do giełdy należy portfel kryptowalutowy zawierający 4,5 tysiąca bitcoinów, wartych ponad 300 milionów dolarów. Klucze do tej fortuny ma jednak Sylwester Suszek, założyciel BitBay (poprzedniczki Zondacrypto), który zaginął w tajemniczych okolicznościach w marcu 2022 roku. Nikt nie wie, gdzie jest „król kryptowalut” i co stało się z kluczami do gigantycznych pieniędzy.
Polityczny spór o ustawę
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie tylko sugeruje powołanie komisji śledczej, ale też wprost wskazuje, kogo obarcza polityczną odpowiedzialnością za straty finansowe Polaków. Jego zdaniem winę ponosi prezydent Karol Nawrocki, który dwukrotnie zawetował ustawę mającą uregulować rynek kryptoaktywów. Według marszałka, rząd Donalda Tuska ostrzegał o zagrożeniach, a temat był poruszany nawet podczas niejawnych obrad Sejmu.
W rozmowie z PAP, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie zostawił na prezydencie suchej nitki.
Ustawa ws. kryptoaktywów została dwa razy zawetowana i chcę powiedzieć jasno i precyzyjnie: to jest po prostu odpowiedzialność pana prezydenta Nawrockiego. Doprowadził do tego, że ludzie tracą w tej chwili pieniądze, oszczędności. Nie ucieknie od tej odpowiedzialności – podkreślił marszałek Sejmu.
Według marszałka Sejmu, to właśnie dwukrotne weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów bezpośrednio doprowadziło do sytuacji, w której obywatele tracą swoje pieniądze. Spór o przepisy trwa od miesięcy. Prezydent po raz pierwszy zawetował ustawę w grudniu ubiegłego roku, a Sejm nie zdołał tego weta odrzucić. Rząd ponownie wniósł ten sam projekt, który znów został uchwalony, a następnie ponownie zawetowany przez prezydenta w lutym tego roku. W ubiegły piątek Sejm po raz drugi próbował odrzucić prezydenckie weto i po raz drugi ta próba zakończyła się niepowodzeniem. W efekcie rynek wciąż działa bez kluczowych regulacji.