- Zondacrypto wprowadza zmiany w zasadach współpracy, znosząc zakaz konkurencji dla współpracowników B2B, ale jednocześnie zapowiadając zmiany w okresach wypowiedzeń i ograniczenia finansowania szkoleń.
- Firma nakazuje pilny zwrot sprzętu służbowego, zwłaszcza laptopów, w celu zabezpieczenia danych i zapobiegania ich modyfikacji w związku z prowadzonym dochodzeniem.
- W Zondacrypto panuje chaos operacyjny, a firma mierzy się ze zwolnieniami pracowników i problemami z wypłatą wynagrodzeń.
- Zondacrypto jest objęta śledztwem prokuratury w Katowicach (szkody szacowane na co najmniej 350 mln zł), a UOKiK otrzymał ponad 200 zgłoszeń dotyczących działalności giełdy.
Zmiany w Zondacrypto i nowe zasady współpracy
Szef grupy Zondacrypto, Przemysław Kral, przekazał współpracownikom oświadczenie dotyczące dalszych zasad współpracy. Dokument obejmuje trzy podmioty: BB Trade Estonia OÜ, Expofer Servis House S.R.O. oraz Orion Software Sp. z o.o.
Najważniejszą zmianą jest zniesienie części ograniczeń dla osób współpracujących w modelu B2B. Jak czytamy: "Osoby współpracujące ze spółkami wchodzącymi w skład Grupy na podstawie umów o świadczenie usług (B2B) zostają bezwarunkowo i nieodwołalnie zwolnione z obowiązku przestrzegania postanowień dotyczących zakazu konkurencji oraz zakazu pozyskiwania, zatrudniania lub podejmowania współpracy z osobami związanymi z Grupą, niezależnie od treści zawartych umów".
Jednocześnie firma zapowiada zmiany w okresach wypowiedzeń oraz ograniczenia dotyczące finansowania szkoleń.
Zwrot laptopów i zabezpieczenie danych
Kluczowym elementem komunikatu jest polecenie zwrotu sprzętu służbowego. W oświadczeniu wskazano:
- "W odniesieniu do laptopów powierzonych przez Grupę, w celu zabezpieczenia i zachowania informacji istotnych dla prowadzonego dochodzenia, laptopy muszą zostać zwrócone i zdeponowane w wyznaczonym miejscu bez zbędnej zwłoki".
Dodatkowo pracownikom zakazano ingerencji w dane: "Do czasu zakończenia zwrotu, prosimy o powstrzymanie się od jakiegokolwiek użytkowania w celu ingerencji lub modyfikacji sprzętu, a w szczególności zabrania się usuwania, modyfikowania, przenoszenia ani innego przetwarzania danych".
Zwolnienia i chaos w firmie
Z informacji dziennikarza "Superwizjera" Michała Fuji wynika, że sytuacja w spółce jest bardzo trudna.
"W "Zondzie" jest chaos. Tak naprawdę giełda właściwie straciła zdolność operacyjną (...)" – powiedział na antenie TVN24.
Według jego relacji pracownicy otrzymują wypowiedzenia, a część z nich nie dostaje wynagrodzeń. Wzory dokumentów przewidują odprawy od jednego do trzech miesięcy wynagrodzenia oraz dodatkowe odszkodowania.
Rosnące straty i śledztwo
Sprawa ma także wymiar prawny. UOKiK otrzymał ponad 200 zgłoszeń dotyczących działalności giełdy, a śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach.
Według śledczych szkody mogą wynosić co najmniej 350 mln zł. Problemy firmy wiązane są m.in. ze spadkiem rezerw bitcoinów o 99 proc. oraz trudnościami użytkowników w wypłacie środków.
Dodatkowym wątkiem pozostaje zaginięcie w 2022 roku Sylwestra Suszka, który miał posiadać klucze do portfela zawierającego około 4,5 tys. bitcoinów o wartości ponad 300 mln dolarów.
