- North Food, spółka należąca do Michała Sołowowa, zmaga się z poważnymi problemami finansowymi, co skutkuje zamykaniem restauracji i zwolnieniami grupowymi.
- Sąd odrzucił wniosek o upadłość spółki ze względu na zbyt mały majątek, który nie pokryłby nawet kosztów postępowania.
- Zadłużenie firmy wobec wierzycieli sięga milionów złotych, a pracownicy obawiają się o swoje wynagrodzenia i odprawy.
- Dowiedz się, co doprowadziło do kryzysu w North Food i jakie są perspektywy dla pracowników i samego biznesu!
Jak opisuje „Gazeta Wyborcza”, sytuacja w spółce North Food jest bardzo napięta. Firma prowadząca sieć restauracji North Fish złożyła wniosek o upadłość, ale został on odrzucony przez sąd. Powód jest wymowny – majątek spółki nie wystarcza nawet na pokrycie kosztów postępowania.
Jednocześnie firma rozpoczęła proces restrukturyzacji, który dla pracowników oznacza jedno: zwolnienia. Do urzędu pracy trafił wniosek o objęcie nimi aż 163 osób. Redukcje mają potrwać do końca lipca.
Polecany artykuł:
Restauracje znikają z galerii
North Food jeszcze niedawno zarządzał ponad 30 lokalami gastronomicznymi w największych galeriach handlowych w Polsce – od Warszawy po Łódź. Dziś kolejne restauracje są zamykane, a działalność firmy wyraźnie się kurczy.
Eksperci wskazują, że jednym z głównych problemów było uzależnienie biznesu od centrów handlowych. Ruch klientów spada, a koszty pozostają wysokie. W niektórych regionach odwiedzalność galerii miała spaść nawet o kilkadziesiąt procent.
Długi sięgają milionów
Skala problemów finansowych jest duża. Spółka ma blisko 200 wierzycieli, a zadłużenie wobec nich wynosi około 12 mln zł. Jeśli doliczyć zobowiązania wobec właściciela, łączna kwota przekracza 20 mln zł.
Co więcej, majątek North Food jest bardzo ograniczony – to głównie wyposażenie lokali i kilka samochodów. To właśnie dlatego sąd odrzucił wniosek o upadłość. Firma złożyła już zażalenie, ale procedura wciąż trwa.
Pracownicy: „Nie wiemy, czy dostaniemy pieniądze”
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy zatrudnionych. W firmie panuje duża niepewność, a część pracowników już otrzymała wypowiedzenia.
– Panuje zamieszanie. Nie wiemy, czy uda nam się odzyskać pieniądze – relacjonuje jedna z osób związanych ze spółką cytowana przez „Wyborczą”. Z informacji wynika, że wynagrodzenia za marzec zostały wypłacone, ale pojawiają się obawy o kolejne miesiące i odprawy.
Kryzys w North Food nie pojawił się nagle. Spółka notowała straty już w czasie pandemii – w 2020 roku wyniosły one 15,8 mln zł, rok później 11,6 mln zł, a w 2022 aż 16,7 mln zł. Najnowsze sprawozdania wskazują, że sytuacja wciąż się pogarsza.
Biznes Sołowowa działa dalej
Choć problemy North Food są poważne, dla Michała Sołowowa to tylko fragment znacznie większego imperium biznesowego. Jego majątek szacowany jest na około 28 mld zł, a główne aktywa obejmują m.in. przemysł chemiczny, budowlany i drzewny.
Dla pracowników to jednak niewielkie pocieszenie. Dziś kluczowe pytanie brzmi: czy odzyskają swoje pieniądze i co dalej z firmą North Food?