- NFZ nie ma obowiązku łączenia skierowań na wspólny turnus, ale możesz zwiększyć swoje szanse, składając e-skierowania jednocześnie i pisemny wniosek z uzasadnieniem.
- Aby zwiększyć szanse na wspólny wyjazd, zadbaj o ten sam profil leczenia i złóż e-skierowania tego samego dnia u tego samego lekarza.
- W przypadku odmowy NFZ, nie rezygnuj – możesz próbować dopasować terminy poprzez "zwroty" lub prosić o przeniesienie drugiego skierowania na ten sam termin.
- Osoba towarzysząca bez skierowania może pojechać do sanatorium, jeśli są wolne miejsca, ale musi zapłacić pełną stawkę komercyjną.
NFZ może, ale nie musi
NFZ przyznaje wprost: obowiązujące przepisy nie nakładają na oddziały NFZ obowiązku spełniania próśb o wspólny wyjazd. Fundusz może przychylić się do takiej prośby – ale nie musi. Decyzja należy do oddziału, a pierwszeństwo zawsze mają względy medyczne, nie społeczne.
Jak zwiększyć szanse na wspólny turnus
Doświadczenie kuracjuszy i wytyczne oddziałów NFZ wskazują na kilka działań, które naprawdę pomagają.
* Wizyta u tego samego lekarza, tego samego dnia. Jeśli oboje – mąż i żona, dwie przyjaciółki, dwoje znajomych – pójdziecie do lekarza razem i tego samego dnia, lekarz wyśle oba e-skierowania do NFZ równocześnie. W systemie będzie widać, że wpłynęły jednocześnie. To dla NFZ wyraźny sygnał, że chodzi o wspólny wyjazd.
* Ten sam profil leczenia. Jeśli oboje macie schorzenia reumatologiczne, ortopedyczne albo kardiologiczne – wasze skierowania trafią do tych samych ośrodków i NFZ będzie w stanie dopasować wspólny termin. Jeśli profile się różnią – wspólny wyjazd jest trudniejszy, choć nie niemożliwy, bo niektóre sanatoria mają kilka profili leczenia.
* Pisemny wniosek o połączenie skierowań. Po tym, jak lekarz wyśle e-skierowania, złóżcie w swoim oddziale NFZ pisemną prośbę o połączenie obu wniosków i skierowanie na wspólny turnus. Możecie to zrobić osobiście w oddziale, pocztą lub przez platformę ePUAP. W piśmie napiszcie, że chcecie wyjechać razem i uzasadnijcie to – na przykład tym, że jesteście małżeństwem, wzajemnie się wspieracie, lub że jedno z was wymaga obecności drugiego z powodów zdrowotnych lub życiowych.
* Elastyczność co do miejsca. Jeśli nie zależy wam na konkretnym uzdrowisku ani regionie – napiszcie w piśmie, że akceptujecie każdą lokalizację w Polsce. Im szerzej otworzycie drzwi, tym więcej opcji ma NFZ, żeby was połączyć.
Co zrobić, gdy NFZ odmówi?
Zdarza się, że mimo spełnienia wszystkich warunków NFZ skieruje was do różnych ośrodków lub w różnych terminach. Co wtedy?
Przede wszystkim – nie rezygnujcie od razu. Zadzwońcie do oddziału NFZ i zapytajcie, czy jest możliwość dopasowania terminów w ramach zwrotów. Czasem zdarza się, że jedno z was czeka na termin zwykłą kolejką, a drugie może przyspieszyć wyjazd poprzez zwrot i trafić do tego samego ośrodka w tym samym czasie. Wymaga to jednak sporej elastyczności i gotowości do szybkiego wyjazdu.
Inny sposób to przyjęcie jednej z propozycji i złożenie prośby o przeniesienie drugiego skierowania na ten sam termin. NFZ nie musi się zgodzić, ale wiele oddziałów stara się wychodzić naprzeciw takim prośbom, gdy dysponuje wolnymi miejscami.
Pamiętajcie też, że z prośbą o wspólny wyjazd mogą wystąpić nie tylko małżeństwa. Dotyczy to również przyjaciół, sąsiadek, rodzeństwa – każdej pary osób, która chce wyjechać razem. NFZ traktuje takie prośby tak samo.
Jeśli chcesz pojechać jako towarzysz – zapłacisz pełną stawkę
Zdarza się i taka sytuacja: jedna osoba ma skierowanie i jedzie do sanatorium na NFZ, a jej małżonek chce po prostu towarzyszyć – nie jako pacjent, ale jako opiekun. NFZ dopuszcza taką możliwość, ale wyłącznie jeśli sanatorium ma wolne miejsca i pod warunkiem, że opiekun płaci pełną stawkę komercyjną.
Ile to kosztuje? Tu nie obowiązują już urzędowe taryfy NFZ. Każde sanatorium ustala własny cennik dla osób towarzyszących i opiekunów. W popularnych uzdrowiskach taka dobowa stawka za zakwaterowanie i wyżywienie dla osoby towarzyszącej wynosi zazwyczaj od 150 do nawet 250 zł za dobę. Przez 21 dni może to być od 3 000 do ponad 5 000 zł. Do tego dochodzą opłata klimatyczna i koszty dojazdu.
Polecany artykuł:
