Tak Niemcy zniszczyli Warszawę! Ile wyniosły straty Powstania Warszawskiego? [ZDJĘCIA]

2019-08-01 5:13 Wojciech Boratyński
Warszawa zniszczona po Powstaniu Warszawskim
Autor: East News Warszawa zniszczona po Powstaniu Warszawskim

- To miasto ma całkowicie zniknąć z powierzchni ziemi – brzmiała część rozkazu Adolfa Hitlera, który w ten sposób wydał wyrok na stolicę Polski. Powstanie Warszawskie, które wybuchło 75 lat temu, okupione zostało krwią setek tysięcy ludzi, w tym dziesiątek tysięcy dzieci. Warszawa utonęła w krwi i gruzach. Do dziś nie wypłacono w pełni stolicy za poniesione szkody.

- Zniszczenie Warszawy to jedna z prób zniszczenia narodu Polskiego – tak smutno, ale trafnie, skomentował Powstanie Warszawskie polski architekt oraz autor powojennej koncepcji odbudowy Starego Miasta w Warszawie, profesor Jan Zachwatowicz.

Wielki zryw Polaków z 1 sierpnia 1944 roku okupiony został krwawą ofiarą, która jest niepoliczalna. W końcu jak wycenić życie setek tysięcy ludzi (przyjmuje się, że w Powstaniu Warszawskim zginęło od 150 do nawet 200 tysięcy ludzi, w większości cywili), kwiatu polskiej inteligencji i wymordowaniu, w wielu przypadkach, całych rodzin?

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Jest decyzja ws. reparacji wojennych. Co z odszkodowaniami za II wojnę światową?

Wycenić za to starano się straty materialne. Według powojennych szacunków zniszczono niemal 3/4 zabudowy mieszkaniowej Warszawy, aż 90 proc. budynków przemysłowych i zabytkowych czy połowę elektrowni. Specjalne oddziały niemieckie (Vernichtungskommando i Verbrenungskommando), nawet po zakończeniu Powstania Warszawskiego, dokonywały systematycznych wyburzeń Warszawy, paląc dom po domu, uprzednio grabiąc co tylko się dało - rabowali nie tylko dzieła sztuki, odzież czy kuchenną zastawę, ale nawet przewody telefoniczne i tory kolejowe. Dr Maria Wardzyńska w swojej książce „Polacy - wysiedleni i wyrugowani przez III Rzeszę” wyliczyła, że Niemcy wywieźli z Warszawy 45 tysięcy wagonów kolejowych zrabowanego mienia prywatnego i państwowego raz kilka tysięcy ciężarówek wypełnionych dobrami materialnymi Polaków.

Niestety, Polska, nie wspominając o Warszawie, z reparacji wojennych zobaczyła ledwie ułamek należnej kwoty. Zgodnie z postanowieniami deklaracji poczdamskiej Niemcy miały zadośćuczynić Polsce za wyrządzone szkody. Niestety, to nie nasz kraj miał otrzymać bezpośrednio reparacje wojenne – wypłacane miały być one ZSRR, który miał przekazać Polsce zaledwie 15 proc. kwoty (półtora miliarda dolarów). Jednak w 1953 roku strona polska zrzekła się roszczeń wobec Niemiec. Czy jednak nawet półtora miliarda dolarów byłoby wystarczającym zadośćuczynieniem za straty materialne?

Po reformie pieniężnej z października 1950 roku ustalono także kurs dolara w PRL. Za złotówkę nabyć mogliśmy 25… centów amerykańskich. Oznacza to, że 1,5 mld dolarów, które miał nam przekazać ZSRR z reparacji wojennych wypłaconych przez Niemców, wynosiło na tamte czasy 6 miliardów złotych. Złotówka z 1950 roku dziś byłaby warta zaś… 1,15 złotego (wg kalkulatora inflacji), czyli reparacje wyniosłyby niecałe 7 miliardów złotych.

Biorąc pod uwagę, że średnia cena lokali mieszkalnych w Warszawie w I kwartale 2018 roku wyniosła prawie 8,3 tys. złotych za m2, to z reparacji stać by nas było na odbudowę niemal 850 tys. metrów kwadratowych mieszkań. Czy to dużo? Gdybyśmy przyjęli, że średnia wielkość mieszkania to 60 m2, to za reparacje można by w Warszawie odbudować… 14 tys. mieszkań. Nie mówimy tu jednak o całej elewacji kamienic, czy wyposażeniu wnętrz. Dodatkowo cały czas bazujemy na kwocie, która miała być wypłacona na rzecz całego kraju, a nie tylko stolicy.

Ile więc faktycznie wyniosły straty? Do dziś jest to niepoliczalne. Nie da się bowiem nie tylko wycenić strat materialnych dla Warszawy, ale i moralnych dla mieszkańców stolicy i całego kraju. Pozostała nam jedynie jedna, bezcenna rzecz – pamięć o bohaterskim zrywie przeciwko niemieckiemu terrorowi.