- Dania ma najwyższy na świecie 25 proc. VAT na książki, który planuje całkowicie znieść w ramach walki z "kryzysem czytelnictwa"
- Koszt tego posunięcia wyniesie 330 mln koron duńskich rocznie (około 191 mln zł)
- W Polsce obowiązuje 5 proc. VAT na książki, a minister finansów zapowiedział wprowadzenie zerowej stawki dopiero w 2026 roku
- Norwegia z zerowym VAT na książki ma najwyższe czytelnictwo w Europie - 83 proc. mieszkańców czyta książki, podczas gdy w Polsce tylko 43 proc.

Spis treści
Duński kryzys czytelnictwa wymusza radykalne kroki
Duńska decyzja zapadła w momencie alarmujących statystyk - z najnowszych badań OECD PISA wynika, że aż 24 procent duńskich piętnastolatków nie posiada podstawowych umiejętności czytania. To wzrost o cztery punkty procentowe w ciągu dekady.
Minister kultury Jakob Engel-Schmidt nie pozostawia złudzeń co do powagi sytuacji. Rząd uważa, że wynosząca 25 proc. stawka podatku od książek - najwyższa na świecie - przyczynia się do narastającego "kryzysu czytelnictwa". Zniesienie VAT ma być impulsem dla rynku wydawniczego i bibliotek.
Według danych urzędu statystycznego w Danii w 2023 roku sprzedano w sumie 8,3 mln książek w sklepach stacjonarnych i internetowych. Przy nieco ponad 6 milionach mieszkańców daje to 1,38 książki na mieszkańca rocznie.
Skandynawski model zerowego VAT na książki
Dania dołącza do grona krajów skandynawskich, które już wcześniej zrezygnowały z podatku na wydawnictwa. W Norwegii, gdzie obowiązuje zerowy VAT na książki, aż 83 proc. mieszkańców przeczytało w 2021 roku przynajmniej jedną książkę. Na jednego mieszkańca Norwegii przypadało 13,2 przeczytanej książki, a co czwarty Norweg czyta więcej niż jedną książkę miesięcznie.
W Szwecji VAT na książki wynosi 6 proc., w Finlandii 14 proc. Według badań europejskich, w rankingu czytelnictwa prowadzą kraje skandynawskie - Dania (72,1 proc. czytających), Norwegia (71 proc.) oraz Estonia (70,7 proc.).
W 2001 roku Szwecja obniżyła podatek VAT na książki, co spowodowało wzrost ich sprzedaży, choć analiza wykazała, że kupowali je głównie dotychczasowi czytelnicy.
Polska czeka na obiecany zerowy VAT
W Polsce sytuacja wygląda znacznie gorzej pod względem czytelnictwa. Aż 43 proc. Polaków przeczytało w 2023 roku co najmniej jedną książkę - to wzrost o 9 punktów procentowych, ale wciąż daleko od europejskich liderów. Obecnie obowiązuje 5 proc. VAT na książki papierowe i elektroniczne.
Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział, że zerowa stawka VAT na książki przewidywana jest do wprowadzenia w 2026 roku. To realizacja przedwyborczej obietnicy z 2023 roku.
Wydawcy apelują o wsparcie branży
Marek Frąckowiak, prezes Izby Wydawców Prasy, nie ukrywa, że
obniżenie do zera stawki VAT na książki, gazety i czasopisma może być szansą na zwiększenie czytelnictwa i dostępności niektórych wydawnictw. Ale to przede wszystkim szansa na poprawę sytuacji finansowej wydawców i ich utrzymanie na rynku.
Izba Wydawców Prasy wspólnie z Polską Izbą Książki od wielu lat zabiegała o obniżenie stawki VAT na książki i prasę. Wprowadzenie stawki 0 proc. VAT na książki i prasę oznaczałoby dla budżetu państwa koszt ok. 200 mln zł, ale finansowe konsekwencje braku wsparcia dla tej branży mogą się okazać dużo wyższe.
Przed wyborami obecny minister finansów Andrzej Domański zapowiadał:
Po zwycięskich wyborach 15 października obniżymy VAT na książki do zera. Uważamy, że ta decyzja pomoże rynkowi książki, zwiększy czytelnictwo, a jednocześnie ustabilizuje ten rynek.
Porównanie rynków książki Polski i Danii
Gdy porównamy polskie i duńskie dane proporcjonalnie do liczby mieszkańców, różnice są uderzające. Tylko na platformie Allegro w 2023 roku sprzedano ponad 24 miliony książek, co przy około 38 milionach mieszkańców Polski daje około 0,63 książki na mieszkańca - i to tylko w jednym kanale sprzedaży.
Wielkość sprzedaży książek w Polsce w cenach detalicznych to blisko 4 mld zł rocznie. Udział Polski w europejskim rynku książki wynosi tylko niecałe 3 proc., podczas gdy udział w liczbie ludności Europy to 5 proc.
W 2023 roku odnotowano spadek sprzedaży detalicznej książek i prasy w Polsce o 14,7 proc. w porównaniu do 2022 roku.
Czy zerowy VAT rzeczywiście zwiększy czytelnictwo?
Eksperci są podzieleni co do skuteczności zerowego VAT jako narzędzia zwiększania czytelnictwa. Doświadczenia innych krajów pokazują mieszane rezultaty.
Jakub Hinc, doradca podatkowy i współtwórca Zupełnie Innej Opowieści, jest sceptyczny co do samego VAT jako lekarstwa na niskie czytelnictwo.
Obawiam się jednak, że aby poprawić czytelnictwo w Polsce „VAT (zerowy) to za mało"
- pisze w swoim felietonie dla serwisu ZIO. Jego zdaniem:
nie cena książek stanowi zasadniczą barierę w dostępie do lektury, bo przecież nawet jeśli kogoś nie stać na kupno książki, może skorzystać z całej sieci bibliotek.
Hinc proponuje alternatywne rozwiązanie - stworzenie "ulgi czytelniczej" w podatku dochodowym.
Można raz dwa umieścić ją w ustawie o PIT, odliczenie powiązać z odliczeniem od podstawy obliczenia podatku dochodowego i wprowadzić próg ilościowy, na przykład związany z zakupem co najmniej 5, 10 książek w roku
- argumentuje ekspert podatkowy.
Natomiast Frąckowiak podkreśla, że w obecnym otoczeniu rynkowym wydawcy nie mogą podnosić cen, ponieważ doskonale wiedzą, że to oznacza jednoczesny spadek sprzedaży. Zwłaszcza przy wysokiej inflacji konsumenci będą bardziej skłonni rezygnować z zakupu książek.
Duńska inicjatywa będzie więc ciekawym testem na to, czy radykalne obniżenie cen może rzeczywiście zatrzymać spadek czytelnictwa w erze cyfrowej rozrywki. Polski rynek książki z niecierpliwością czeka na realizację rządowych obietnic, licząc że zerowy VAT pomoże stabilizacji branży i dotarciu z literaturą do szerszego grona odbiorców.