Lotnisko Chopina

To nie żart na 1 kwietnia! Żółty Polonez "Follow Me" naprawdę będzie "pracował" na lotnisku Chopina

2025-04-02 11:42

Żółty Polonez Caro z napisem "Follow Me" na warszawskim lotnisku Chopina? To nie był żart na 1 kwietnia! Kultowe auto w Prima Aprilis naprawdę jeździło po płycie lotniska, a jak potwierdziła rzeczniczka portu lotniczego, samochód będzie wykorzystywany "w innych ciekawych akcjach na lotnisku".

To nie żart na 1 kwietnia! Polonez "Follow Me" naprawdę jeździł po płycie lotniska

Pasażerowie przecierali oczy ze zdziwienia, gdy 1 kwietnia pośród nowoczesnych samochodów używanych na lotnisku Chopina nagle zobaczyli wściekle żółtego Poloneza Caro. Ten popularny w latach 90. samochód, 1 kwietnia był pełnoprawnym członkiem ekipy aut lotniskowych. Był nawet widoczny w aplikacji Flightradar24.com pod nazwą "RetroFM". 

- Tak, to nie jest żart. Polonez rzeczywiście jeździł we wtorek operacyjnie po płycie lotniska. To jest jego premiera, ale planujemy jeszcze wykorzystać go w innych ciekawych akcjach na lotnisku - powiedziała PAP rzecznik lotniska Chopina Anna Dermont. Dodała, że jest pomysł, by ustawić to auto na lotnisku jako ciekawostkę.

Rzecznik wyjaśniła, skąd polonez się wziął na lotnisku. Jeden z pracowników, zapalony fan motoryzacji, a także lotnictwa, odrestaurował auto na swój koszt. Słynny Polonez Caro został odnowiony 1:1 i wygląda tak jak w polonezy "Follow Me" pracujące w latach 90. na lotnisku.

- Obchodzimy 90. rocznicę działalności lotniska, więc postanowiliśmy w ten specyficzny dzień, jakim jest prima aprilis zrobić coś fajnego. I powróciliśmy do lat 90., kiedy takie samochody pracowały na lotnisku - zaznaczyła Dermont.

Pomysłodawcami tej akcji byli pracownicy biura komunikacji Portów Lotniczych: Dariusz Kłosiński i Piotr Rudzki.

Samochody "Follow Me" zajmują się na lotniskach: ustawianiem samolotów na płytach postojowych, wskazaniem bezpiecznych kierunków poruszania się samolotów, zabezpieczeniem samolotów podczas kołowania w pobliżu przeszkód, prowadzeniem samolotów na właściwe stanowisko postojowe a także informowaniem pilotów o sytuacjach niebezpiecznych, takich jak pożar.

Historia Poloneza na Okęciu

Polonezy Caro z tym konkretnym żółtym kolorem były produkowane dla PPL LOT i służyły na lotnisku Okęcie jako auto "Follow me". Jeden z nich miał nawet pakiet stylistyczny włoskiej firmy Orciari, który był dostępny w wersjach "cywilnych" za opłatą (co jak widać na archiwalnych zdjęciach, nie dotyczyło wszystkich aut "Follow Me"), takowy pakiet ma również jeżdżąca dziś replika. Na lotnisku wykorzystywano również Polonezy Atu.

Jak pisze właściciel auta na fanpage "Żółty z Okęcia" na Facebooku, jego egzemplarz jest repliką auta używanego na warszawskim lotnisku w latach 90. Auto zostało odtworzone na podstawie dokumentacji fotograficznej i wspomnień osób, które pracowały z takowymi Polonezami. Projekt budowy repliki zajął właścicielowi ok. trzech lat. 

Super Biznes SE Google News
Pieniądze to nie wszystko Kazimierz Krupa
Parada Maluchów przejechała ulicami Łodzi
QUIZ PRL. Wszystko o Violetcie Villas. Jesteś ekspertem czy tylko fanem? Rozwiąż quiz!
Pytanie 1 z 10
Kto odkrył talent młodej Czesławy (później znanej jako Violetta Villas) w szkole muzycznej?
Violetta Villas

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

Najnowsze