- Ceny ropy spadły o ponad 2% po wejściu w życie tymczasowego porozumienia pokojowego USA-Iran, co poprawia perspektywy dostaw przez cieśninę Ormuz.
- Prezydenci USA i Iranu, Donald Trump i Masud Pezeszkian, podpisali wstępne porozumienie, które ma na celu normalizację eksportu irańskiej ropy.
- Ropa naftowa straciła niemal wszystkie zyski z konfliktu na Bliskim Wschodzie, jednak eksperci Goldman Sachs przewidują odbudowę eksportu tylko do 70% poziomu sprzed wojny.
- Mimo spadku cen, presja na zapasy surowca pozostaje mocna: w USA spadły o 8,26 mln baryłek, a w hubie Cushing zbliżają się do minimum operacyjnego.
Porozumienie USA-Iran obniża ceny ropy
Inwestorzy odetchnęli z ulgą, a rynki zareagowały natychmiast. W nocy ze środy na czwartek prezydent USA Donald Trump poinformował o podpisaniu wstępnego porozumienia z Iranem.
"Podpisane. Podpisane w Wersalu, właśnie to podpisałem" – rzucił krótko do dziennikarzy, opuszczając pałac po kolacji z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Irańczycy szybko potwierdzili te doniesienia. Rzecznik tamtejszego MSZ Esmail Baghaei oświadczył, że prezydent Iranu Masud Pezeszkian złożył pod dokumentem podpis cyfrowy.
To właśnie podpisane w nocy porozumienie USA-Iran jest głównym powodem, dla którego https://superbiz.se.pl/wiadomosci/donald-trump-dogadal-sie-z-iranem-mowi-o-uniknieciu-katastrofy-aa-fr1h-5r17-XPuX.html na światowych rynkach spadły o ponad 2 procent. Umowa ma przede wszystkim zapewnić swobodny przepływ tankowców przez cieśninę Ormuz, co jest kluczowe dla stabilności dostaw surowca.
Co dalej z rynkiem ropy? Analitycy są ostrożni
Mimo dobrych wiadomości, eksperci studzą nastroje. Wskazują, że samo podpisanie dokumentu to dopiero początek. "Łatwą częścią było osiągnięcie porozumienia USA-Iran, ale trudniejszą częścią jest określenie, w jakim stopniu zakłócenia transportu w ostatnich kilku miesiącach staną się trwałe" – ocenia Haris Khurshid, dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP. Analitycy Goldman Sachs prognozują, że eksport z Zatoki Perskiej wróci do normy do końca przyszłego miesiąca, ale i tak osiągnie jedynie ok. 70 proc. poziomu sprzed konfliktu. Mimo spadków cen, presja na rynku wcale nie maleje, co pokazują najnowsze dane z USA. Zapasy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym tygodniu spadły o 8,26 mln baryłek. Co więcej, rezerwy w kluczowym hubie Cushing zeszły do poziomu uznawanego za minimum operacyjne. To pokazuje, że sytuacja na rynku paliw pozostaje napięta.