Tu na drogach królują polskie samochody elektryczne. Niemal 100 procent ruchu! 

Polskie samochody elektryczne podbiły dwie włoskie wyspy. Na Stromboli i Panarei, należących do archipelagu Wysp Eolskich, niemal cały lokalny transport opiera się na niewielkich pojazdach elektrycznych. Niestety nie chodzi jeszcze o słynną Izerę zapowiadaną przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego, ale znane od pół wieku Melexy, produkowane w Mielcu.

  • Na włoskich wyspach Stromboli i Panarei, gdzie klasyczny ruch jest niemożliwy, transport opanowały polskie pojazdy elektryczne.
  • To legendarne Melexy z Mielca od dekad przewożą turystów, dostarczają zaopatrzenie i wspierają lokalne służby.
  • Odkryj, jak ten prosty i wytrzymały polski elektryk stał się absolutnym królem wyspiarskich ulic, dominując nawet pod aktywnym wulkanem!

Konstrukcje produkowane w Mielcu wożą turystów, bagaże, towary oraz pracowników hoteli i restauracji. Służą jako taksówki, pojazdy dostawcze, hotelowe busy, a nawet samochody miejscowej policji. Poza garstką spalinowych trójkołowców, przypominających tuk-tuki, to właśnie polski elektryk jest niekwestionowanym królem ulic.

Na obu wyspach normalny ruch samochodowy praktycznie nie istnieje. Wąskie, często strome uliczki nie nadają się do poruszania zwykłymi autami, a turyści nie mogą po prostu przyjechać tu własnym samochodem. Melexy stoją przy portach, hotelach, restauracjach i sklepach. Odbierają pasażerów z promów, rozwożą walizki, dowożą żywność, butle z gazem, pościel i materiały budowlane. Nie są turystycznym gadżetem, lecz podstawą lokalnego transportu.

Polski elektryk u stóp wulkanu

Stromboli jest jedną z najbardziej niezwykłych wysp Morza Śródziemnego. Nad zabudowaniami wznosi się czynny wulkan, którego regularne erupcje od wieków wyznaczają rytm życia mieszkańców. Po zmroku można obserwować rozbłyski nad kraterem i rozżarzone fragmenty lawy spływające po zboczu.

Największe skupiska zabudowy znajdują się w okolicach San Vincenzo i San Bartolo. Po przeciwnej stronie wyspy leży odizolowana Ginostra, dostępna drogą morską. Ulice są wąskie, kręte i często stromo pną się pod górę.

W takich warunkach pojazd z Mielca sprawdza się znakomicie. Jest niewielki, zwrotny, cichy i nie emituje spalin. Korzystają z niego hotelarze, restauratorzy, dostawcy, pracownicy techniczni i lokalni przedsiębiorcy. Melexy pełnią też funkcję taksówek i czekają przy porcie na turystów z bagażami. Używa ich również miejscowa policja.

Luksusowa Panarea też wybiera Melexa

Panarea, najmniejsza z głównych zamieszkanych Wysp Eolskich, ma bardziej ekskluzywny charakter. Latem przyciąga właścicieli jachtów, artystów, ludzi biznesu i zamożnych turystów. Białe domy, błękitne okiennice i niewielkie zatoczki tworzą atmosferę przypominającą greckie Cyklady.

Także tutaj klasyczny ruch samochodowy praktycznie nie istnieje. Z portu goście odbierani są polskimi Melexami.

Eksportowy hit z czasów PRL

Historia Melexa rozpoczęła się ponad pół wieku temu w zakładach WSK PZL-Mielec. Pierwszy pojazd elektryczny opracowano w 1970 roku. Powstała próbna seria dziesięciu egzemplarzy, które wysłano do Stanów Zjednoczonych. Po pozytywnych testach w 1971 roku rozpoczęto produkcję seryjną.

Od początku był to produkt nastawiony przede wszystkim na eksport. Melex miał zdobywać dla PRL cenne dolary, a jego głównym rynkiem stały się Stany Zjednoczone. Pierwsze konstrukcje były trzykołowymi wózkami przeznaczonymi dla golfistów i ich sprzętu. Później pojawiły się modele czterokołowe, pasażerskie i transportowe.

Polski elektryk okazał się prosty, wytrzymały, cichy i stosunkowo tani. W drugiej połowie lat 70. mielecka fabryka miała produkować nawet około 10 tysięcy pojazdów rocznie. Melex stał się jednym z najbardziej nietypowych hitów eksportowych PRL.

Z czasem pojazdy zaczęły trafiać nie tylko na pola golfowe. Wykorzystywano je w zakładach przemysłowych, na lotniskach, w hotelach, parkach, na dworcach i w centrach miast. Eksportowano je do Europy Zachodniej, Skandynawii, Ameryki Południowej, Afryki i Australii.

Od transformacji do światowego koncernu

W 1993 roku, w wyniku restrukturyzacji WSK PZL-Mielec, Melex został wyodrębniony jako samodzielne przedsiębiorstwo. Dziesięć lat później firma ogłosiła upadłość, choć produkcja nie została całkowicie zatrzymana.

W 2004 roku przedsiębiorstwo przejęli Andrzej i Dorota Tyszkiewiczowie, rozpoczynając jego odbudowę i unowocześnianie. Rozszerzano ofertę, poprawiano jakość i rozwijano nowe modele. W 2021 roku Melex został kupiony przez duńską firmę Garia, producenta luksusowych pojazdów golfowych. Rok później Garię wraz z polską marką przejął amerykański koncern Club Car.

Melex pozostał jednak związany z Mielcem. To tam nadal powstają pojazdy pasażerskie, bagażowe, transportowe i specjalistyczne. Część z nich posiada homologację umożliwiającą jazdę po drogach publicznych.

Współczesny Melex może mieć zamkniętą kabinę, drzwi, pasy bezpieczeństwa, oświetlenie drogowe oraz zabudowę bagażową lub skrzyniową. Powstają wersje przeznaczone do hoteli, zakładów przemysłowych, portów i lotnisk.

Z jakiego kraju jest ten samochód? Nie martw się o błędy, u nas nie ma punktów karnych!
Pytanie 1 z 10
Na początek coś łatwego. Skoda to samochód...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki