Tu Polacy tracą na kaucji! Płacą o 50 gr więcej za butelkę i nie mogą ich oddać

Miał być prosty zwrot butelek i puszek, a wyszła kosztowna niespodzianka dla podróżnych. Coraz więcej pasażerów odkrywa, że kupując napój na lotnisku lub w samolocie, płaci dodatkowe 50 groszy kaucji, której później nie ma jak odzyskać. Wystarczy wyrzucić pustą butelkę na pokładzie, a pieniądze przepadają bezpowrotnie.

Lecący samolot na tle nieba. Na miniaturze butelka wody w samolocie. O kaucji w podróży przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Shutterstock

Tam kaucja nie obowiązuje

Kupujesz wodę przed lotem albo na pokładzie samolotu? Uważaj. Możesz zapłacić więcej i nigdy nie odzyskać kaucji - czytamy w sieci.

Wszystko przez lukę w systemie kaucyjnym, która dotyka milionów podróżnych.

Kaucja leci z pasażerem, ale nie wraca

Od października 2025 roku w Polsce działa system kaucyjny. Za wiele plastikowych butelek i puszek trzeba dopłacić 50 groszy, które można odzyskać po oddaniu opakowania do specjalnego punktu.

Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy pasażer wsiada do samolotu.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska potwierdza, że linie lotnicze podlegają tym samym przepisom co inni sprzedawcy. Jeśli pasażer otrzymuje napój w butelce lub puszce objętej systemem kaucyjnym, przewoźnik powinien pobrać kaucję.

Wyrzucisz butelkę na pokładzie? Pieniądze przepadły

W praktyce odzyskanie pieniędzy jest niemal niemożliwe.

Po wypiciu napoju stewardzi zbierają puste opakowania razem z innymi odpadami. Po lądowaniu trafiają one do firm obsługujących samoloty lub służb lotniskowych. Pasażer nie dostaje zwrotu 50 groszy.

Tak ma wyglądać sytuacja m.in. w przypadku LOT-u i linii Wizz Air. Linie nie prowadzą bowiem systemu zwrotu opakowań ani nie transportują ich z powrotem do Polski.

A to oznacza, że kupujesz napój, płacisz kaucję, oddajesz butelkę załodze i tracisz pieniądze.

Ryanair znalazł sposób

Jak wynika z ustaleń Portalu Spożywczego, Ryanair postanowił uniknąć problemu. Przewoźnik zrezygnował z napojów w opakowaniach objętych polskim systemem kaucyjnym i sprzedaje produkty włoskiego producenta.

Dzięki temu pasażerowie nie płacą dodatkowej kaucji, której później nie mogliby odzyskać.

Chcesz odzyskać 50 groszy? Musisz się spieszyć

Eksperci wskazują, że jedynym pewnym sposobem odzyskania kaucji jest wypicie napoju jeszcze przed wejściem na pokład i oddanie pustej butelki lub puszki do automatu znajdującego się na lotnisku.

Po wylocie z Polski sprawa się komplikuje. Systemy kaucyjne działają bowiem lokalnie. Polskie opakowanie można oddać tylko w Polsce, podobnie jak węgierskie na Węgrzech czy bułgarskie w Bułgarii.

Problem dotyczy milionów podróżnych

Skala zjawiska może być ogromna. Według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego w 2025 roku polskie lotniska obsłużyły ponad 66 milionów pasażerów.

To oznacza miliony sprzedanych napojów i miliony butelek oraz puszek, za które pobrano kaucję. W wielu przypadkach podróżni nie mają jednak szans na jej odzyskanie.

Nic dziwnego, że coraz częściej pytają o to załogi samolotów. Odpowiedź zwykle jest krótka i rozczarowująca:

Nie, kaucji nie odzyskacie - cytuje słowa stewarda serwis Portal Spożywczy.

I właśnie tutaj system, który miał zachęcać do recyklingu, pozostawia pasażerów z pustą butelką i pustszym portfelem.

Butelki do skupu...jak to już dobrze znamy
Ich nazwiska zna każdy. A pamiętasz ich imiona?
Pytanie 1 z 12
Jak ma na imię noblistka Szymborska?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki