Tusk podjął decyzję w sprawie NBP! Jest podpis premiera. „Groził nam klincz”

2026-11-03 13:29

Premier Donald Tusk potwierdził, że podpisał dokumenty dotyczące powołania nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. To przełom w wielomiesięcznym sporze, który mógł doprowadzić do poważnych problemów w funkcjonowaniu banku centralnego. Wcześniej kulisy decyzji ujawniło Radio ESKA. Teraz ruch należy do prezydenta Karola Nawrockiego.

Adam Glapiński i Karol Nawrocki przy mównicach, w tle Donald Tusk. O sporze o zarząd NBP przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Nicolas Tucat/Pool AFP via AP; Wojciech Olkusnik/ East News
  • Premier Donald Tusk niespodziewanie przełamał wielomiesięczny impas, podpisując kontrasygnatę pod nominacjami do zarządu Narodowego Banku Polskiego.
  • Ta kluczowa decyzja ratuje NBP przed kryzysem kadrowym i potencjalnym paraliżem, grożącym spadkiem liczby członków zarządu poniżej ustawowego minimum.
  • Odkryj, co ostatecznie skłoniło premiera do zmiany stanowiska i dlaczego do pełnego zakończenia procedury wciąż brakuje jednego, najważniejszego podpisu.

W sprawie obsady zarządu Narodowego Banku Polskiego nastąpił długo oczekiwany zwrot. Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, 3 listopada, że złożył kontrasygnatę pod propozycjami powołania nowych członków władz banku centralnego. Dokumenty zostały już odesłane do prezydenta Karola Nawrockiego, którego podpis jest jeszcze potrzebny do zakończenia procedury.

Zgodnie z rekomendacją pana ministra Domańskiego złożyłem podpis, kontrasygnatę, pod propozycjami nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Odesłaliśmy już te dokumenty do prezydenta, bo tam jeszcze trzeba jego podpisu – powiedział Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów, cytowany przez PAP.

Decyzja oznacza zmianę dotychczasowego stanowiska szefa rządu. W lutym premier odmówił kontrasygnaty pod dokumentami dotyczącymi tych samych kandydatów. Teraz, w obliczu zbliżającego się kryzysu kadrowego w NBP, zdecydował się na podpis.

Spotkanie Domańskiego z Glapińskim. Radio ESKA ujawniło kulisy

Jak wcześniej ustaliło Radio ESKA, w poniedziałek doszło do spotkania ministra finansów Andrzeja Domańskiego z prezesem NBP Adamem Glapińskim. Podczas rozmowy minister miał przekazać szefowi banku centralnego informację o planowanej kontrasygnacie premiera.

Chodzi o powołanie czterech osób: Marty Kightley, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego. Troje ostatnich jest obecnie członkami Rady Polityki Pieniężnej, natomiast Marta Kightley pełniła wcześniej funkcję pierwszej wiceprezes NBP.

Według ustaleń Radia ESKA jednym z argumentów przemawiających za zakończeniem sporu była zbliżająca się ocena wiarygodności kredytowej Polski. Dalszy konflikt wokół banku centralnego mógłby zwiększać niepewność dotyczącą stabilności instytucji państwowych.

NBP groził paraliż. Czas kończy się 4 listopada

Sytuacja stała się szczególnie pilna ze względu na kończącą się kadencję Adama Lipińskiego, drugiego wiceprezesa NBP. Jego mandat wygasa w środę, 4 listopada. Bez nowych nominacji liczba członków zarządu spadłaby poniżej minimum przewidzianego w ustawie.

Przepisy wymagają, aby zarząd NBP składał się z prezesa oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Po odejściu Lipińskiego w zarządzie pozostałoby pięć osób łącznie z prezesem, bez żadnego wiceprezesa. Taki stan mógłby utrudnić realizację części ustawowych zadań banku centralnego. Jak wskazywała PAP, wątpliwości dotyczyły między innymi nadzorowania operacji otwartego rynku i wykonywania uchwał Rady Polityki Pieniężnej. Nie było jednak jednomyślności co do skutków prawnych niedostatecznej obsady zarządu.

„Ktoś musi myśleć, jak stabilizować polską złotówkę”

Donald Tusk wyjaśnił, że zdecydował się na kontrasygnatę ze względu na konieczność zapewnienia stabilności banku centralnego. Podkreślił przy tym, że sprawa obsady zarządu NBP powinna być traktowana niezależnie od postępowania dotyczącego Adama Glapińskiego.

Groził nam taki klincz – brak zarządu, brak możliwości prowadzenia prac NBP – i dlatego zdecydowałem się na ten krok i na ten gest i zaakceptowałem zaproponowane zmiany – powiedział premier.

Szef rządu zaznaczył również, że konieczne jest myślenie o stabilności polskiej waluty. Funkcjonowanie NBP ma bowiem znaczenie nie tylko dla samej instytucji, ale również dla prowadzenia polityki pieniężnej i sytuacji na rynku finansowym.

Co dalej z zarządem NBP i Adamem Glapińskim?

Kontrasygnata premiera nie kończy jeszcze procedury powoływania nowych członków zarządu. Dokumenty trafiły ponownie do prezydenta i wymagają jego podpisu. Osobną sprawą pozostaje postępowanie dotyczące prezesa NBP Adama Glapińskiego. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej zarekomendowała postawienie go przed Trybunałem Stanu, a w Sejmie może dojść do głosowania w tej sprawie.

Wtorkowa decyzja Donalda Tuska dotyczy jednak przede wszystkim bieżącego funkcjonowania Narodowego Banku Polskiego. Jeśli procedura nominacyjna zostanie zakończona, pozwoli to uzupełnić skład zarządu i ograniczyć ryzyko instytucjonalnego impasu.

Laury Biznesu 2026 - Leszek Balcerowicz
QUIZ wielka płyta w PRL-u. Jak mieszkało się w Polsce Ludowej? Każdy to zna?
Pytanie 1 z 10
Piosenka z wielkiej płyty:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI