Spis treści
Zrezygnował z kilku tysięcy złotych
Początkowo projekt uchwały przygotowany przez przewodniczącego Rady Miasta Krakowa Jakuba Koska z Koalicji Obywatelskiej zakładał, że Gibała otrzyma maksymalne wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 11 650 zł brutto. Do tego miały dochodzić dodatki: funkcyjny w wysokości 4430 zł, specjalny wynoszący 4824 zł oraz dodatek stażowy sięgający maksymalnie 2230 zł.
W sumie prezydent mógł zarabiać nawet 23 134 zł brutto miesięcznie. Sam zaproponował jednak obniżenie trzech podstawowych składników wynagrodzenia. Ostatecznie, po doliczeniu maksymalnego dodatku za wieloletnią pracę, jego pensja wyniesie 18 587,20 zł brutto.
„Kraków jest zadłużony”. Gibała tłumaczy decyzję
Nowy prezydent przekonywał, że obniżka ma przede wszystkim wymiar symboliczny i sama w sobie nie przyniesie miastu wielkich oszczędności. Chodzi jednak o zasadę: skoro Kraków zmaga się z zadłużeniem, ograniczanie wydatków powinno obejmować również wynagrodzenie włodarza miasta. Radni zgodzili się z tą argumentacją. Poprawka Gibały została przyjęta jednogłośnie.
Spór o czwartego zastępcę prezydenta
Podczas sesji pojawiły się także inne pomysły na szukanie oszczędności. Grzegorz Stawowy, przewodniczący klubu KO, przekonywał, że miasto mogłoby zaoszczędzić więcej, gdyby zrezygnowało z powołania czwartego zastępcy prezydenta. Zwrócił uwagę, że Stanisław Kracik, który tymczasowo kierował Krakowem po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego, poradził sobie bez takiego wsparcia.
Innego zdania była Aleksandra Owca z partii Razem. Uznała tę propozycję za populistyczną. Jej zdaniem sprawne zarządzanie miastem wymaga odpowiedniej liczby osób na kierowniczych stanowiskach. Zwróciła też uwagę na zaległości, które Kraków musi nadrobić, między innymi w sprawie publikacji planu ogólnego.
Padła propozycja, by prezydent pomagał potrzebującym
Wiceprzewodnicząca rady miasta Iwona Chamielec z KO zasugerowała, że Gibała mógłby przekazywać część swojej pensji na cele charytatywne i pomoc potrzebującym. Pomysł wywołał reakcję na sali. Zwrócono uwagę, że radna również mogłaby przeznaczać część swojej diety na wsparcie potrzebujących.
Gibała wygrał przedterminowe wybory
Łukasz Gibała objął urząd po przedterminowych wyborach rozpisanych po majowym referendum, w którym mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego. W drugiej turze, przeprowadzonej 11 października, zdobył 62,12 proc. głosów, czyli ponad 162 tys. Jego kontrkandydatka Monika Piątkowska, popierana przez KO i PSL, uzyskała 37,88 proc. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.