Spis treści
Ukraińcy zaczną wyjeżdżać z Polski?
Od wybuchu wojny w Ukrainie do Polski przyjechały miliony osób szukających schronienia i pracy. Wielu Ukraińców na stałe związało swoje życie z naszym krajem, znalazło zatrudnienie i zaczęło płacić podatki. Teraz pojawiają się jednak obawy, że część z nich może zdecydować się na wyjazd.
Takie ostrzeżenie padło ze strony dr Anny Tatar ze Stowarzyszenia „Nigdy Więcej”. W rozmowie z Polskim Radiem ekspertka zwróciła uwagę, że narastająca niechęć wobec Ukraińców może mieć konsekwencje nie tylko społeczne, ale również gospodarcze.
"To byłaby katastrofa"
Zdaniem ekspertki masowy odpływ obywateli Ukrainy byłby bardzo niekorzystny dla Polski.
– To byłaby katastrofa, gdyby Ukraińcy zaczęli masowo wyjeżdżać z Polski. Wszystkie dane ekonomiczne wskazują, że świadczenia, takie jak 800 plus czy inne dodatki socjalne, są zdecydowanie niższe niż wkład obywateli Ukrainy w polski PKB – podkreśliła.
Według niej Ukraińcy są dziś ważną częścią polskiego rynku pracy. Pracują w fabrykach, magazynach, budownictwie, handlu, usługach i wielu innych branżach, które od lat zmagają się z wakatami kadrowymi.
Coraz częściej myślą o wyjeździe
Ekspertka zwraca uwagę, że część obywateli Ukrainy spotyka się w Polsce z niechęcią, wyzwiskami i agresją słowną. To właśnie takie sytuacje mają sprawiać, że niektórzy zaczynają rozważać przeprowadzkę do krajów Europy Zachodniej albo powrót do ojczyzny.
Jak podkreśla, coraz częściej pojawiają się sygnały, że Ukraińcy boją się rozmawiać po ukraińsku w miejscach publicznych.
To zjawisko budzi szczególny niepokój, bo jeszcze kilka lat temu podobne historie wydawały się w Polsce trudne do wyobrażenia.
"Nikt nie powinien bać się własnego języka"
Dr Tatar przypomina, że miliony Polaków od lat mieszkają i pracują za granicą. Korzystają tam z języka polskiego i oczekują szacunku dla swojej tożsamości.
Jej zdaniem podobne standardy powinny obowiązywać również w Polsce.
– Trudno wyobrazić sobie życie w kraju, w którym trzeba bać się mówić we własnym języku z obawy przed agresją czy przemocą – wskazuje ekspertka.
Problemem jest bezkarność?
Zdaniem dr Tatar jednym z powodów narastających napięć może być niewystarczająca skuteczność ścigania przestępstw motywowanych narodowością.
Ekspertka zwraca uwagę, że zdecydowana większość takich spraw nie kończy się wyrokami. Jak podaje, około 80 proc. postępowań dotyczących przestępstw na tle narodowościowym jest umarzanych.
Według niej skuteczniejsze egzekwowanie obowiązujących przepisów mogłoby ograniczyć liczbę podobnych incydentów.
Gospodarka odczułaby skutki bardzo szybko
Ekonomiści od lat podkreślają, że pracownicy z Ukrainy pomogli złagodzić problemy kadrowe wielu polskich firm. Ich obecność miała znaczenie szczególnie w okresie szybkiego wzrostu gospodarczego i niedoboru rąk do pracy.
Dlatego scenariusz masowych wyjazdów budzi niepokój. Oznaczałby większe problemy ze znalezieniem pracowników, wyższe koszty dla przedsiębiorców i dodatkowe wyzwania dla całej gospodarki.
Na razie nie ma sygnałów o masowym exodusie Ukraińców z Polski. Jednak eksperci ostrzegają, że jeśli atmosfera wokół nich będzie się pogarszać, część z nich może zacząć szukać spokojniejszego miejsca do życia i pracy. A skutki takiej decyzji mogliby odczuć wszyscy.