- Pomimo wpisu do rejestru domen zakazanych Ministerstwa Finansów, nielegalne kasyna online aktywnie promują się w Polsce.
- Na warszawskiej konferencji jako partnerzy wystąpiły firmy bukmacherskie i kasyna online, w tym podmioty objęte sankcjami oraz z zajętymi aktywami za wspieranie budżetu Rosji.
- Polskie prawo hazardowe, mimo, że teoretycznie bardzo restrykcyjne, jest trudne do wyegzekwowania – rejestr zakazanych domen okazuje się niewystarczający, a nielegalni operatorzy rekrutują pracowników i promują się z terytorium Polski.
Zlot nielegalnych firm hazardowych w centrum Warszawy
Centrum Expo XXI w Warszawie. Przed wejściem parkują luksusowe auta, takie jak Rolls-Royce czy Lamborghini. W środku gości witają hostessy. Na pierwszy rzut oka to kolejna z wielu branżowych konferencji. Problem w tym, że wśród głównych partnerów imprezy znalazły się firmy, które w Polsce działają całkowicie nielegalnie. Mowa o wydarzeniu Conversion Conf, które odbyło się na początku kwietnia, a jego głównym językiem był ukraiński. Na liście partnerów widniały takie marki jak GG.Bet – kasyno online wpisane do ministerialnego rejestru domen zakazanych, czy 1XBet – bukmacher stworzony przez Rosjan poszukiwanych przez Interpol. Pojawiła się tam też firma Pin-Up, której środki na Ukrainie zostały skonfiskowane z powodu wspierania budżetu Rosji.
Jak działa szara strefa hazardu w Polsce?
Zgodnie z prawem, które weszło w życie w 2017 roku, w Polsce legalnie mogą działać tylko bukmacherzy z licencją Ministerstwa Finansów, a jedynym legalnym kasynem online jest Total Casino należące do Totalizatora Sportowego. Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej. Jak wskazuje Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wolni od Nałogów, nielegalne podmioty nie tylko promują się w sieci, ale prowadzą działalność bezpośrednio z terytorium Polski. Przykładem jest PinUp Partners, program afiliacyjny powiązany z nielegalnym kasynem, który na swoim profilu w serwisie LinkedIn informuje, że ma biuro w Warszawie i prowadzi rekrutację na stacjonarne stanowiska. Inna firma obecna na konferencji, Traffic Devils, również deklaruje, że jej główne biuro mieści się w Warszawie, choć nie podaje dokładnego adresu.
Polecany artykuł:
Państwo jest bezradne? Eksperci alarmują
Walka z nielegalnym hazardem przypomina dziś zabawę w kotka i myszkę, w której państwo jest zawsze o krok z tyłu. Głównym narzędziem jest „rejestr domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą”. Kiedy jedna strona zostaje zablokowana, w jej miejsce natychmiast powstają kolejne. To syzyfowa praca. Jak zauważa prezes stowarzyszenia Wolni od Nałogów, Paweł Gutowski, operatorzy i ich partnerzy mają znacznie szerszy arsenał. Do docierania do graczy wykorzystują media społecznościowe, influencerów, aplikacje mobilne i zaawansowane treści SEO. Nielegalny hazard w Polsce to dziś zaawansowana machina marketingowa, z którą walka na poziomie blokowania stron jest z góry przegrana. Ekspert stawia kluczowe pytanie. – Zasadnicze pytanie brzmi, czy państwo rzeczywiście posiada narzędzia i wolę do przeciwdziałania całemu łańcuchowi wartości nielegalnego hazardu online – zastanawia się Paweł Gutowski. Konferencja w Warszawie pokazuje, że na razie odpowiedź na to pytanie jest co najmniej niepokojąca.
Polecany artykuł:
Ministerstwo Finansów tłumaczy: to zamknięta konferencja po ukraińsku i angielsku...
- Ustawa z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z 2025 r. poz. 595, dalej również „UGH”) określa warunki urządzania gier hazardowych i zasady prowadzenia działalności w tym zakresie na terytorium RP. Art. 29 UGH przewiduje generalny zakaz reklamy i promocji gier hazardowych (gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości, zakładów wzajemnych i gier na automatach) - odpowiada resort finansów na nasze pytania. - Wskazany zakaz ma szeroki zakres i dotyczy osób fizycznych, osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, które zlecają lub prowadzą czynności, o których mowa w art. 29 ust. 1 i 2 UGH, umieszczają reklamę lub informację albo czerpią korzyści z takich czynności. Aktualnie w Ministerstwie Finansów nie są prowadzone prace legislacyjne ukierunkowane na zmianę ww. przepisów UGH.
Kontrole i postępowania w przedmiocie przestrzegania przepisów UGH, w tym w zakresie reklamy i promocji gier hazardowych, są prowadzone organy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS).
W przypadku nielegalnych gier hazardowych organizowanych w sieci Internet domeny podlegają blokowaniu i wpisaniu do Rejestru Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą.Informujemy, że w wydarzeniach typu „Conversion Conf” biorą udział podmioty działające w obszarze marketingu afiliacyjnego, tj. powiązane z promocją gier hazardowych, jednakże sama przedmiotowa konferencja ma charakter prywatny (zamknięty). Udział w niej jest płatny, a z dostępnych informacji wynika, że wykłady i prelekcje podczas konferencji były prowadzone w językach angielskim i ukraińskim. Konferencja nie ma charakteru publicznego, dlatego przedmiotowego wydarzenia nie można traktować w kategoriach promocji czy reklamy - czytamy.Czy oby na pewno?