Ukryty wzrost bezrobocia w Polsce. Dane z marca 2026 r. mogą niepokoić

Choć Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informuje o stabilnej stopie bezrobocia, to liczba bezrobotnych w Polsce wzrosła w rok aż o 121 tys. osób. Stopa bezrobocia w marcu 2026 to tylko część prawdy o rynku pracy. Sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż pokazują główne wskaźniki.

Tablica z napisem OFERTY PRACY w urzędzie pracy, z logo Urzędu Pracy, symbolizująca poszukiwanie zatrudnienia. W tle, niewyraźnie, widoczny jest mężczyzna siedzący przy biurku. Obraz odzwierciedla kontekst wzrostu bezrobocia i cięć w programach aktywizacyjnych, o których przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Urząd Miasta Gorzowa Tablica z napisem "OFERTY PRACY" w urzędzie pracy, z logo Urzędu Pracy, symbolizująca poszukiwanie zatrudnienia. W tle, niewyraźnie, widoczny jest mężczyzna siedzący przy biurku. Obraz odzwierciedla kontekst wzrostu bezrobocia i cięć w programach aktywizacyjnych, o których przeczytasz na Super Biznes.
  • Liczba bezrobotnych w Polsce wzrosła o 121 tys. w ciągu roku, mimo stabilnej oficjalnej stopy bezrobocia (6,1% w marcu 2026 r.), co wskazuje na ukryty wzrost problemu.
  • Wzrost bezrobocia jest częściowo spowodowany znacznym ograniczeniem (ponad dwukrotnym) środków z Funduszu Pracy na programy aktywizacyjne, co zmniejsza liczbę osób wracających na rynek pracy.
  • W Polsce utrzymują się duże kontrasty regionalne w bezrobociu, od 22,8% w powiecie szydłowieckim po zaledwie 1,4% w powiecie poznańskim.
  • Oficjalne dane z urzędów pracy różnią się od metodologii Eurostatu (3,2% w lutym), co pokazuje złożoność oceny sytuacji na rynku pracy i sugeruje, że problem może być niedoszacowany.
Super Biznes SE Google News

Stabilnie tylko na papierze. Prawdziwe dane  o bezroboci w Polsce są gorsze

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze. Zgodnie z szacunkami Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, stopa bezrobocia w marcu 2026 roku utrzymała się na poziomie 6,1 proc., czyli dokładnie takim samym jak w lutym. Na koniec miesiąca w urzędach pracy zarejestrowanych było 950,9 tys. osób, o 4,1 tys. mniej niż miesiąc wcześniej. I tu kończą się dobre wiadomości.

Kiedy porównamy te dane z ubiegłym rokiem, obraz staje się znacznie bardziej ponury. W porównaniu z marcem 2025 roku, liczba bezrobotnych w Polsce wzrosła aż o 121 tys. osób. To potężny, bo aż 14,6-procentowy skok, który pokazuje, że na rynku pracy dzieje się coś niepokojącego. Oficjalna stabilizacja wskaźnika maskuje więc realny problem przyrostu osób bez zatrudnienia w skali roku.

Rząd Tuska tnie pieniądze na pomoc. To dlatego bezrobocie rośnie?

Co jest przyczyną tej sytuacji? Resort pracy sam dostarcza jednej z kluczowych odpowiedzi. W marcu z rejestrów wyrejestrowano o prawie 14 proc. mniej osób niż rok temu. Powód jest prosty – cięcia w finansowaniu.

Do spadku liczby wyrejestrowań w ujęciu rok do roku przyczyniło się głównie ograniczenie środków z Funduszu Pracy na finansowanie działań aktywizacyjnych. Szacujemy, że w marcu 2026 ok. 13,7 tys. osób bezrobotnych rozpoczęło programy aktywizacyjne, czyli ponad dwa razy mniej niż w marcu 2025, kiedy aktywizację rozpoczęło 32,4 tys. osób – podkreśla ministerstwo.Mówiąc wprost: rząd przeznacza znacznie mniej pieniędzy na staże, szkolenia czy roboty publiczne. Efekt jest taki, że ponad dwukrotnie mniej osób niż przed rokiem skorzystało z programów, które pomagają wrócić na rynek pracy. Mniej aktywizacji to mniej wyrejestrowań i statystycznie wyższe bezrobocie.

Mapa bezrobocia w Polsce. Gdzie jest najgorzej, a gdzie najlepiej?

Niezmiennie od lat Polska jest krajem ogromnych kontrastów, jeśli chodzi o zatrudnienie. Są miejsca, gdzie o pracę jest ekstremalnie trudno. Niechlubnym rekordzistą pozostaje powiat szydłowiecki (woj. mazowieckie), gdzie bezrobocie wynosi aż 22,8 proc. Dramatyczna sytuacja panuje też na Podkarpaciu, w powiatach brzozowskim (20,3 proc.) i leskim (19,7 proc.).

Zupełnie inaczej wygląda to w dużych aglomeracjach. Najłatwiej o pracę jest w powiecie poznańskim (zaledwie 1,4 proc. bezrobocia). Niewiele gorzej jest w samym Poznaniu i w Warszawie, gdzie wskaźnik ten wynosi 1,6 proc.

Co dalej z rynkiem pracy? Prognozy są pełne sprzeczności

Jak będzie wyglądać przyszłość? Ministerstwo z jednej strony zapewnia, że prognozowany wzrost gospodarczy powinien poprawić sytuację. Z drugiej jednak przyznaje, że wspomniane cięcia w Funduszu Pracy oraz niepewność związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie mogą hamować spadek bezrobocia.

Warto też pamiętać, że według unijnej metodologii Eurostatu, która bazuje na badaniach ankietowych, a nie na danych z urzędów, Polska wciąż jest w europejskiej czołówce. W lutym stopa bezrobocia wyniosła u nas zaledwie 3,2 proc., co dało nam miejsce na podium obok Czech i Bułgarii. To pokazuje, jak różne mogą być sposoby mierzenia tego samego zjawiska.

Krakowskie kwiaciarki mogą stracić pracę
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki