- Umorzenie kredytu frankowego nie zawsze jest zwolnione z podatku PIT.
- Kluczowe jest, czy kredyt był zaciągnięty na jedną, czy kilka inwestycji mieszkaniowych.
- Interpretacje Krajowej Informacji Skarbowej i orzecznictwo sądów w sprawach frankowych.
Umorzenie kredytu frankowego, a podatek PIT
"Dziennik Gazeta Prawna" opisuje sprawę podatnika, który w 2008 roku wziął kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich na zakup działki budowlanej i spłatę wcześniejszego kredytu mieszkaniowego. Wraz z dziećmi mieszkali w mieszkaniu, które planowali sprzedać po przeprowadzce do budowanego domu. Później zdecydowali się sprzedać działkę i mieszkanie, za co kupili większy lokal.
W ramach ugody z bankiem kredyt został w 2023 roku przewalutowany do złotego i w znacznej części umorzony. Jak pisze "DGP" to kwalifikuje się jako przychód, jednak para nie ujęła tego w PIT licząc na umorzenie na podstawie rozporządzenia ministra finansów z 2022 roku w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego, od niektórych dochodów związanych z kredytem hipotecznym udzielonym na cele mieszkaniowe.
W tym wypadku umorzony kredyt frankowy powinien być ujęty w PIT
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził jednak, że kredyt nie został zaciągnięty na jedną inwestycję mieszkaniową, tylko na dwie odrębne (z odrębnymi księgami wieczystymi) tj. zakup domu i refinansowanie kredytu na zakup mieszkania. To nie spełniało warunków z rozporządzenia i tym samym ten kredyt powinien być obciążony podatkiem dochodowym.
Małżonkowie tłumacząc, że jedynym celem kredytu było zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Choć Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał im rację, to Naczelny Sąd Administracyjny uchylił ten wyrok. Jak czytamy w "DGP" nie spełniono warunku realizacji jednej inwestycji mieszkaniowej - bo kredyt dotyczył dwóch inwestycji.
Tym samym w przypadku, gdy umorzono nam kredyt frankowy, który nie był zaciągnięty na jedną nieruchomość, należy go ująć w PIT.
Polecany artykuł:
