Nowy wymóg UE dla kierowców! Zacznie się od wtorku 7 lipca 2026 roku

Kierowcy muszą przygotować się na duże zmiany. Od teraz wszystkie nowe samochody sprzedawane w Unii Europejskiej będą wyposażone w dodatkowe systemy bezpieczeństwa. Auto nie tylko ostrzeże przed zagrożeniem, ale także sprawdzi, czy kierowca nie jest zmęczony, rozkojarzony lub senny. W niektórych sytuacjach samochód sam naciśnie hamulec.

Ziewająca kobieta prowadząca samochód. O nowych systemach monitorowania uwagi kierowcy przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Drazen Zigic/ Shutterstock kierowca

Unia wprowadza nowe rozwiązania dla kierowców

Nowe przepisy właśnie wchodzą w życie i mogą zaskoczyć wielu kierowców. Od teraz każdy nowy samochód sprzedawany na terenie Unii Europejskiej musi być wyposażony w dodatkowe systemy bezpieczeństwa. Zmiany obejmą także auta ze starszą homologacją, które dopiero trafiają do salonów.

Bruksela przekonuje, że nowe rozwiązania mają ratować życie i ograniczyć liczbę wypadków na drogach. Nie wszystkim jednak spodoba się to, że samochody będą jeszcze uważniej obserwować swoich właścicieli.

Auto sprawdzi, czy nie zasypiasz

Jedną z najważniejszych nowości jest system monitorowania uwagi kierowcy. Specjalne kamery będą śledzić zachowanie osoby siedzącej za kierownicą i analizować, czy jest skupiona na drodze.

Jeżeli system wykryje oznaki zmęczenia, rozkojarzenia lub senności, natychmiast uruchomi alarm. Oprogramowanie ma reagować nawet na częste ziewanie czy charakterystyczne zachowania świadczące o spadku koncentracji.

To oznacza, że samochód będzie mógł ostrzec kierowcę jeszcze zanim dojdzie do niebezpiecznej sytuacji.

Czy auto będzie nagrywać kierowców?

Wielu kierowców obawia się, że kamery zamontowane w samochodach będą zbierać i przechowywać dane na ich temat. Unijne przepisy przewidują jednak, że systemy mają działać w tzw. obiegu zamkniętym.

Według regulacji dane mają być wykorzystywane wyłącznie do działania systemu bezpieczeństwa i usuwane zaraz po przetworzeniu. Nie mogą być również udostępniane osobom trzecim.

Samochód sam zahamuje przed pieszym

Kolejnym obowiązkowym wyposażeniem będzie zaawansowany system awaryjnego hamowania. Jeśli elektronika wykryje ryzyko zderzenia z pieszym lub rowerzystą znajdującym się przed autem, samochód automatycznie rozpocznie hamowanie.

System będzie działał przy prędkościach przekraczających 15 km/h. Jego zadaniem jest ograniczenie skutków kolizji lub całkowite zapobieżenie wypadkowi.

Kierowca nadal zachowa kontrolę

Choć nowe technologie będą mogły ingerować w jazdę, kierowca nie zostanie całkowicie pozbawiony wpływu na samochód.

Awaryjne hamowanie będzie można przerwać, wciskając pedał gazu lub sygnalizując manewr kierunkowskazem. Kierowca będzie miał również możliwość wyłączenia systemu w ustawieniach auta. Jest jednak haczyk – po każdym uruchomieniu silnika system ponownie będzie aktywny.

To dopiero początek zmian

Unijni urzędnicy już pracują nad kolejnymi rozwiązaniami. W przyszłości samochody mogą jeszcze dokładniej monitorować stan kierowcy.

Rozważane są systemy badające między innymi tętno i kondycję osoby prowadzącej pojazd. Na początku takie technologie mają trafić głównie do kierowców zawodowych – taksówkarzy, kierowców autobusów i ciężarówek.

Zdaniem analityków nowoczesne auta coraz częściej nie tylko wożą kierowców, ale również ich obserwują. A to oznacza, że elektronika za kierownicą będzie miała coraz więcej do powiedzenia.

Kultowe samochody PRL-u. Te wozy rządziły Polską Ludową. To prawdziwe ikony!
QUIZ. Odmiana nazw polskich miast. Wybraliśmy naprawdę trudne!
Pytanie 1 z 15
Zaczynamy! Które zdanie jest napisane poprawnie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki