Nowa koalicja na Morzu Czerwonym. Arabia Saudyjska ma dość ataków. Tak będą chronili ropy

2026-07-30 22:21

Arabia Saudyjska tworzy nową, międzynarodową koalicję na Morzu Czerwonym. To odpowiedź na nieustające ataki Huti, które od lat zagrażają kluczowym szlakom handlowym. Inicjatywa, w której uczestniczą przedstawiciele 43 krajów i UE, ma zapewnić bezpieczeństwo żeglugi i dostaw energii w regionie.

tankowiec
Autor: Pixabay.com
  • Arabia Saudyjska inicjuje wielonarodową koalicję w celu ochrony kluczowych szlaków żeglugowych i dostaw energii na Morzu Czerwonym.
  • Decyzja jest odpowiedzią na ataki sprzymierzonych z Iranem rebeliantów Huti, które zakłócają swobodę żeglugi i bezpieczeństwo handlu w regionie.
  • W spotkaniu poświęconym omówieniu koalicji wzięło udział 43 kraje i Unia Europejska, a 14 państw, w tym Turcja i Egipt, już wyraziło poparcie.
  • Morze Czerwone i cieśnina Bab el-Mandeb to strategiczne punkty dla globalnego handlu i transportu surowców, a obecne napięcia stanowią nowy front w szerszej wojnie na Bliskim Wschodzie.

Co zakłada nowa inicjatywa Arabii Saudyjskiej?

Rijad bierze sprawy w swoje ręce. Po latach napięć i incydentów na jednym z najważniejszych morskich szlaków świata, saudyjskie ministerstwo obrony ogłosiło plan utworzenia sojuszu wojskowego. Jego głównym zadaniem będzie ochrona statków handlowych i tankowców przepływających przez Morze Czerwone, cieśninę Bab el-Mandeb i Zatokę Adeńską.

Jak poinformowały władze w Rijadzie, w spotkaniu założycielskim wzięli udział wysłannicy z 43 państw oraz przedstawiciele Unii Europejskiej. To pokazuje skalę problemu i determinację, by w końcu go rozwiązać. Nowa koalicja na Morzu Czerwonym ma wprost zagwarantować swobodę żeglugi i zabezpieczyć międzynarodowe szlaki handlowe. Arabia Saudyjska, jako pomysłodawca, ma pełnić rolę lidera, a siedziba główna sojuszu znajdzie się właśnie na jej terytorium.

TOTALNY CYRK Z TRUMPEM PO FINALE MŚ

Kto dołączył do koalicji, a kto się waha?

Wspólne oświadczenie popierające powołanie sojuszu wydało już 14 państw. Wśród nich znalazły się kraje kluczowe dla stabilności regionu, takie jak Turcja, Pakistan, Egipt, Sudan czy Dżibuti. Ich udział jest sygnałem, że problem wykracza daleko poza Półwysep Arabski. To właśnie ciągłe ataki Huti na statki handlowe, trwające od lat, zmusiły Arabię Saudyjską do szukania szerszego poparcia.

Co ciekawe, na liście państw popierających sojusz zabrakło dwóch ważnych graczy z regionu Zatoki Perskiej: Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ich nieobecność może sugerować różnice w podejściu do rozwiązania konfliktu z jemeńskimi rebeliantami, którzy są wspierani przez Iran.

Quiz o II wojnie światowej. Mniej niż 50%, to wstyd!
Pytanie 1 z 15
O której godzinie niemieckie wojska zaatakowały Polskę 1 września 1939 r.?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki